|
|
|
Wątek:
|
Jaką macie opinie o OK SERVICES ?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 78.131.206.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-07-31 19:21
|
|
Temat:
|
Jaką macie opinie o OK SERVICES ?
|
|
Treść:
|
Witam ! Niestety moja opinia o tym biurze nie jest najlepsza Niedawno wróciłam z Olimpic Beach. Wyjazd organizowało biuro OK SERVICES. Chcę ostrzec każdego, kto pojedzie z tego biura przed nieuczciwymi chwytami stosowanymi przez niektórych pilotów autokarów transferowych. Piloci sugerują kupowanie wycieczek w pakietach 3-4 za niższą kwotę, jeśli ktoś chce wykupić 1-2 wycieczki ceny są u nich o 2-3 euro droższe, a po przyjeździe na miejsce na spotkaniu organizacyjnym mozna kupić te same wycieczki za cenę tych oferowanych w pakietach. Pilotka nie raczyła nam nawet wstawić KP. Rezydenci sprzedający wycieczki na miejscu-wystawiali. Nie kupujcie wycieczek fakultatywnych w Polsce bo są dużo droższe niż na miejscu. Uwaga tez na stan techniczny autokarów i liczbę miejsc, zdarza się, że ludzie nie mają gdzie siedzieć. Nasza pilotka i jeden kierowca siedzieli na schodach co jest niedopuszczalne i grozi odebraniem licencji, a na tylniej kanapie przez 28 godz. siedziało 5 osób!W większości kursują nowe autokary , ale w sezonie kursuje biała Scania z rejstracją KTA, Jazda tym autokarem to prawdziwy horror ( a miałam przyjemność jechać nim tam i z powrotem) zwłaszcza na siedzeniach od strony pilota za drzwiami środkowymi. Ma więcej miejsc niż powinien mieć, przez to było tak ciasno, ze ja mierząc 1,70 wzrostu dotykałam kolanami poprzedni fotel. Nie było co marzyć o rozłożeniu fotela, by nie zgieść nóg osobie siedzącej z tyłu. Mężczyźni, siedzieli bokiem bo nie byli w tanie usiąść prosto. Autokar ten był już parokrotnie naprawiany. Nam się zepsuł 150 km przed Paralią. Silnik mało się nie zapalił. Wszyscy się wystraszyliśmy nie na żarty. Smród był taki, ze z tyłu nie dało sie wytrzymać. Czekaliśmy 2 h w upale na autostradzie w samo południe na autokar greckich linii, który dowiózł nas na miejsce. Po przyjeździe do Paralii okazało sie ze nie ma rezydentów, czekaliśmy na nich 45 min. w upale nie wiedząc co jest grane. Do apartamentu dotarlismy o 16 tej i od razu zaproszono nas na spotkanie organizacyjne, którego nie dało się rzekomo przesunąć lub zrobic dodatkowego dla tych którzy nie mięli szczęścia dotrzec na miejsce jak pozostali o godz. 11.00... Apartament spełniał moje oczekiwania. Nie był nasłoneczniony w związku z czym klimatyzacja nie była konieczna. Do wycieczek fakultatywnych nie mam zastrzerzeń, do rezydentów w zasadzie też nie, poza incydentem w dniu przyjazdu. Wypowiedzi ludzi na forum to nie bzdura, wierzę, że niektórzy zostali potraktowani w sposób jaki opisali. Przed wyjazdem tez wydawało mi się, że to niemożliwie, ale niestety po powrocie ze zgrozą stwierdzam, ze wypowiedzi te choć wydają się być nieprawdopodobne, to wierze ze są prawdziwe. Rozumiem ze nie mozna oczekiwać luksusu od tanich wczasów. Jakbym szukała luksusu to bym pojechała na wczasy w 5* hotelu za 5 tys a nie do apartamentu za 850 zł. Niestety stan techniczny autokaru (niesprawne pasy, nie działający nawiew w niektórych miejscach, dostawiane fotele by weszło więcej osób) oraz brak miejsc dla wszystkich osób jadących w autokarze to przesada, zwłaszcza, gdy do pokonania jest trasa 1700 km !!! To nie wycieczka Katowice-Ustroń!A wczasowicze to nie bydło, które mozna upychać do granic możliwości. No i nasze bezpieczeństwo. Przeładowany autokar miał problem podjechać nawet na niewielkie wzniesienia, wyprzedzały nas załadowane ciężarówki i inne autokary. Gdy zjeżdżaliśmy z góry drżałam by nie wysiadły hamulce. Wiedziałam, że droga będzie męcząca, w ubiegłum roku byłam samochodem w Rzymie - 1600 km a pare lat temu przejechałam 1700 km autokarem na południe Francji i nie przezyłam podobnych horrorów.
|