|
|
|
Wątek:
|
Nieuczciwa Triada?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.6.31.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-08-08 00:13
|
|
Temat:
|
Triada = TOTALNE lekceważenie klientów
|
|
Treść:
|
7 lipca wykupiłam tygodniowy pobyt w Turcji (Hotel Kassandra, Bitez k. Bodrum) dla dwóch osób w terminie 28.07-4.08 (nr umowy 389773). Przed zapłaceniem za wakacje trzy razy się upewniałam, czy nie będzie kłopotów z wylotem ani z powrotem do domu, bo na tak krótkie wakacje interesował nas wylot wyłącznie z Warszawy i powrót także do Warszawy, gdzie mieszkamy. W biurze przy Jana Pawła II kierownik Maciej Walas zapewnił mnie, że przewoźnik turecki jest bardzo solidny i że mogę być o to spokojna. Niestety, już trzeciego dnia Triada zepsuła nam resztę urlopu. Po powrocie z wycieczki z Dalyan znalezliśmy podrzucony do naszego pokoju list, w którym Triada "z przykrością" nas zawiadamiała, że zamiast do Warszawy, wracamy lotem do GDANSKA! Zadzwoniliśmy więc do rezydentki, mając nadzieję, ze to jakaś pomyłka. Ale pani Patrycja G. potwierdziła, że z powodu "zmniejszenia" samolotu przez przewoźnika, musimy lecieć do Gdańska, ale w ramach rekompensaty dostaniemy zwrot za bilety PKP (klasa 2) z Gdańska do Warszawy i zniżkę (20 euro) na jakąś wycieczkę. Spodziwając się, że nie wygramy tej partii z Triadą, popłynęliśmy na wyspę Kos za 16 euro (2 x 8 euro; koszt całkowity wycieczki dla 1 osoby 28 euro) i bedziemy się domagać zwrotu za bilety kolejowe z Gdanska do Warszawy. A na lotnisku okazało się, że samolot do Warszawy (XQ 1294; godz. 12:25) wcale nie został "zmniejszony". Ciekawe więc kto zajął nasze miejsca? Gdyby nie ta historia z powrotem do domu via Gdańsk, co nam skomplikowało życie, bo przyjechaliśmy późnym wieczorem zamiast popołudniu, całkiem miło wspominalibyśmy ten tydzień w Bitez. Hotel (***), plaża i jedzenie były OK.
|