|
|
|
Wątek:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 91.193.211.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-08-28 17:19
|
|
Temat:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Treść:
|
Wróciłam z Makrigialos w połowie sierpnia.Jest to małe miasteczko z kilkoma sklepikami i tawernami.Oaza ciszy i spokoju. Kto szuka dyskotek i rozrywek - to nie tam. Moje oczekiwania okolica spełniła,może za wyjątkiem morza.Mętna woda,pełna przybrzeżnych glonów i mnóstwo meduz. Małych i dużych,wstrętnie parzących.Nie ma mowy o nurkowaniu.Jak mówią miejscowi to powód pobliskiej hodowli małż.Brakowało mi widoków krystalicznego,pięknego dna zapamiętanych z ostatniego pobytu w innym rejonie Grecji.A biuro INTER HOLIDAYS no cóż...chyba nigdy więcej się nie skuszę.Na pewne niedociągnięcia można przymknąć oko, ale podróż docelowa,powrotna i wycieczki na miejscu to prawdziwy KOSZMAR. W tej temperaturze,psujące się autokary to TRAGEDIA.Żar się leje z nieba,a ludzie, albo czekają godzinami na podstawienie drugiego albo jadą 700 km bez klimatyzacji /okien dachowych nie otworzysz nawet łomem/.Patrząc po twarzach czekałam tylko kto pierwszy zasłabnie i tak do Cieszyna. Młodzież była "wypluta" a o starszych lepiej nie pisać.Czy trzeba czekać na jakąś tragedie,która zmobilizuje wreszcie szefów tego biura do zajęcia się środkami transportu? Beztroska czy głupota? Ja na pewno już się nie przekonam.Pierwszy i ostatni raz z tym biurem!!!
|