|
|
|
Wątek:
|
Wpadka Alfa Star
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.8.63.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-09-14 18:46
|
|
Temat:
|
alfastar opinie
|
|
Treść:
|
Prawdę powiedziawszy nieco osłupiały przeczytałem utyskiwania w tym temacie-może poza opisem czekania na walizkach w środku nocy na zmianę hotelu,choć i tu wydaje mi się mieliście do czynienia z jednym obiektem ,gdzie zamiast męczyć dzieci trzeba było włożyć kilka zielonych w paszport i dzieci by się wyspały,ale nie szermuję ocenami,nie byłem z Wami,nie wiem.Do alfa staru nie mam zastrzeżeń,bo i oczekiwań nie miałem zbyt wielkich,chciałem dolecieć ,dostać dobry pokój -choć tu akurat musiałem sobie nieco pomóc już na miejscu i zobaczyć interesujące mnie miejsca .Zapewnili to,a że w tak bliskim wschodniemu Europejczykowi afrykańskim bałaganie trzeba czasem sie odnaleźć i pomóc sobie raz uśmiechem,raz kilkoma dolarami to już inna sprawa.Mógłbym pisać o rozpalonym tylnym siedzeniu w autokarze na wycieczce-krótka,żartobliwa i życzliwa rozmowa z pilotem i po postoju na stacji paliw jechaliśmy już z inną grupą i miejscem bez wad, pokój bez balkonu? za 10 usd (30 zeta) znalazł się pokój z tarasem i mini ogródkiem,że o nieobjętym umową widoku na red sea nie wspomnę.No ale ja się nie pieniłem ,w koncu byłem na wakacjach :)A rezydent? Na diabła mi on? Pierwszego dnia opylił mi wycieczki i c ya ! A co do chorób-nie ma łatwiejszej do ominięcia choroby niż egipska sr..czka .W każdym przewodniku piszą ,czego nie robić-po prostu nie głupieć przy bufecie.Amen.Pozdrawiam.
|