|
|
|
Wątek:
|
Lato 2006: maleje apetyt na wódkę
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP automat.*
|
|
Data wysłania:
|
2006-08-25 16:42
|
|
Temat:
|
Lato 2006: maleje apetyt na wódkę
|
|
Treść:
|
Aktualność: - Na początku trzeciego kwartału Polacy kupili o jedną czwartą mniej wódki niż przed rokiem - szacują przedstawiciele branży spirytusowej. To kolejny sygnał, że alkohol jest coraz mniej popularny. - Lipiec był dla nas fatalny, sprzedaliśmy w kraju o 20 - 22 proc. wódki mniej niż rok wcześniej - mówi Tadeusz Dorda, prezes Podlaskiej Wytwórni Wódek Polmos w Siedlcach, która produkuje wódkę Chopin.
Upały nie zaszkodziły jednak eksportowi - firma sprzedaje swoje produkty Stanom Zjednoczonym. Tam kontrahenci zamawiają je z duzym wyprzedzeniem, wódka zamówiona latem trafi na półki amerykańskich sklepów dopiero jesienią.
Słabiej niż przewidywano sprzedawały się też trunki Polmosu Lublin produkującej Żołądkową Gorzką. - Będziemy starali się poprawić sprzedaż w kolejnych tygodniach. Ale nie jest wykluczone, że mniejszy popyt na mocne alkohole w ubiegłym miesiącu wpłynie negatywnie na nasze wyniki finansowe w trzecim kwartale - przyznaje Waldemar Wasiluk, wiceprezes lubelskiego Polmosu.
<b>Latem wolimy drinki</b>
Lato to okres, kiedy popyt na mocne alkohole jest najmniejszy w ciągu całego roku. Tegoroczne lato okazało się jeszcze gorsze dla producentów alkoholi - wysoka temperatura, utrzymujaca się od końca czerwca przez cały lipiec sprawiła, że Polacy jeszcze bardziej ograniczyli zakupy wódki. Szacunki wskazują, że sprzedaż mogła spaść nawet o 25 proc.
Najmniejsze zainteresowanie mocnymi alkoholami dostrzegalne było w dużych miastach. - Podczas upałów popyt na daną wódkę zależał od sposobu, w jaki się ją najczęściej pije. Alkohole wykorzystywane do drinków i koktajli sprzedawały się dobrze - uważa Bibianna Konieczna, dyrektor marketingu Brown-Forman Polska, importera wódki Finlandia. Sprzedaż tego alkoholu, który Polacy chętnie wybierają do drinków zwiększyła się o jedną trzecią.
<b>Mniejszy apetyt na wódkę</b>
Od początku zeszłego roku, kiedy akcyza wzrosła o 3,4 proc. do 9,1 zł w przeliczeniu na półlitrową butelkę 40-procentowej wódki, sprzedaż tego trunku wciąż maleje. W 2005 roku popyt na wódkę spadł o 6 proc. O prawie jedną piątą zmniejszyła się także produkcja czystej wódki. Słabe wyniki sprzedaży wódki w lipcu tego roku moga sprawić, że w ciągu roku popyt na ten alkohol zmniejszy się o jakieś c6 do 7 proc.
|
Odpowiedzi:
Polacy piją coraz mniej wódki [2006-08-25 16:42 83.27.109.*]
Absurdem jest fakt, że w ośrodkach wczasowych nie można podać do posiłku żadnego alkoholu - wyjątkiem jest piwo, lampka wina... Gość nie rozumie dlaczego w kawiarniach domów wczasowych jest zabroniona sprzedaż 50 g wódki polskiej czy koniaku. Szczególnie goście zagraniczni nie mogą tego pojąć. Takie są nasze przepisy. Czas najwyższy aby z tym skończyć. Nam nie zależy na upijaniu się gości, tylko na zaspokojeniu ich oczekiwań. Gość zadowolony ponownie wróci do nas, a jeżeli ma jakiekolwiek u nas utrudnienia - niestety więcej go nie zobaczymy - czysta to strata również dla nas. Dom Wypoczynkowy CZESZKA 59-850 Świeradów Zdrój kierownik - Krystyna Migas odpowiedz »
Polacy piją coraz mniej wódki [2006-10-26 10:56 81.168.142.*]
Skandalem jest, że w Czeszce w cenie obiadu nie jest wliczony żaden napój (kompot, sok, etc.). Zamiast tego wśród stolików uwiajają się skrzętnie panie proponując piwo, wino, etc. Oczywiście odpłatnie. Skandalem jest, że podczas śniadania w formie szwedzkiego stołu nie uzupełnie się potraw, chleba, etc. i o wszystko się trzeba prosić. Skandalem jest to, że nie informuje się klientów, że ceny za pobyt przedstawione w Internecie i na ulotkach są ważne tylko wtedy, gdy zamawia się nocleg z wyżywieniem. Skandalem jest to, że klientów polskich płacących ten same pięniądze co Niemcy obsługuje się jak klientów drugiej kategorii. Czas najwyższy z tym skończyć. Migas fuka na Polaków i komentuje " .. i co mi możecie zrobić ..". Jej uwaga dot. alkoholu oznacza po prostu jedno. "Nie mogę moim Niemcom podawać wódki czyli będą niezadowoleni a przecież chcę dla nich zrobić wszystko by zadowoleni byli". I szczerzy się przymilnie. "Gość zadowolony wróci do nas" - Ja nie wrócę i nie reklamuję Czeszki bo tam dla Polaków miejsca nie ma. odpowiedz »
|