|
|
|
Wątek:
|
Wpadka Alfa Star
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.26.202.*
|
|
Data wysłania:
|
2006-08-29 17:30
|
|
Temat:
|
alfastar opinie
|
|
Treść:
|
opowiada byly rezydent pracwalem jako rezydent z biurem alfastar w turcji, w alanyi. pracowalem bez kontraktu i bez ubezpieczenia. firma nie podpisuje zadnych umow na miejscu w polsce, obiecuje, ze podpisze na miejscu i na tym sprawa sie konczy. bedac na miejscu, zapytajcie panstwo czemu rezydenci nie maja ani uniformow ani identyfikatorow - alfastar ze swoim miejscowym kontrahentem po prostu nie chca placic podatkow narazajac tym samym pracownikow. bardzo mozliwe, ze to samo sie dzieje w egipcie, czy tunezji. bylem swiadkiem zatrzymania nas przez policje i agentow ministerstwa turystki. bylem swiadkiem klamstw, napredce pisanych oszukanczych wyjasnien oraz swiadkiem zabrania jednej z rezydentek na komisariat. policja udowodnila jej na miejscu brak pozwolenia na prace co wiaze sie z natychmiastowym wydaleniem z kraju. gdyby nie fakt, ze jest zamezna z turkiem, fakt, ze posiada znajomosci spedzilaby tydzien w tureckim wiezieniu, a wierzcie mi panstwo, to nie jest miejsce ciekawe.
biuro alfastar jest na rynku od jedenastu lat. moznaby sie bylo spodziewac chyba wiekszego profesjonalizmu, uczciwosci i dbalosci o swoich klientow jak i pracownikow.
ja zostalem odeslany do polski na wlasny koszt (kazano mi zaplacic za bilet, zagrozono eksmisja z domu) oraz nie zaplacono mi za przepracowany okres.
wybierajac biuro podrozy na wymarzony urlop, radzilbym zaplacic troche wiecej i uniknac podobnych wakacyjnych "atrakcji" ps to fakt, wycieczki sa ok. trzech razy drozsze od miejscowych, ktore w wielu wypadkach posiadaja przewodnikow mowiacych po polsku
|