|
|
|
Wątek:
|
Wpadka Alfa Star
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 87.207.202.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-01-31 17:34
|
|
Temat:
|
Uważajcie na tą firmę - to FABRYKA TAŚMOWEJ PRODUKCJI TURYSTÓW
|
|
Treść:
|
Miałam podobnie straszne przygody podczas podróży z Alfa Star do Jordanii i Izraela. Zaraz na lotnisku arab, który bardzo niezrozumiale mówił po polsku nie wyjaśnił odpowiednio wcześnie, że nie muszą wszyscy wykupywać wizy egipskiej i część osób straciło przez niego po 16 dolarów. Miało być zakwaterowanie jednoosobowe - SGL (za takie dopłaciłam), a było zakwaterowaniem w pojedynkę, w pokoju 2 lub 3-osobowym (biura podróży z prawdziwego zdarzenia nie pobierają wówczas dopłaty). DODATKOWO w pokojach nie zamykały się drzwi balkonowe, arab wszedł mi do pokoju (pokoje były na parterze - potem spałam z nożem przy poduszce). Umowa zapewniała opiekę polskojęzycznego rezydenta przez cały pobyt. Niestety rezydent zjawił się dopiero w dzień wyjazdu o godz. 12:00 gdy już oddawaliśmy klucze i dodatkowo miernie i niezrozumiale mówiący po polsku arab - ja go niebardzo rozumiałam. Miałam wykupione wyżywienie all inc. i podobnie jak inni nie otrzymałam trzeciego posiłku ostatniego dnia. W biurze Alfa Star w Krakowie na ul. Szlak 50 informowałam zarówno panią Monikę Strawę jak i pana Józefa Wieżela, że zależy mi na dokwaterowaniu drugiej osoby do mojego pokoju. Poinformowali mnie, że zawiadomią mnie jak się ktoś taki trafi. Nie dostałam takiej informacji, a na miejscu okazało się, że była pani, której podobnie jak mnie zależało na tym. W podobnej sytuacji było 2 panów z naszego hotel, którzy zrobili dopłatę za SGL, a chcieli dokwaterowanie. Kelnerzy i barmani chodzili w brudnych koszulach i ubraniach. Barmani lali piwo z otwartej już wcześniej butelki piwa - nie wiadomo kiedy. Mogliśmy zwiedzać Jeruzalem 2 dni i już nie wracać do hoteli w Egipcie tylko jechać na lotnisko i do Polski. A tak zwiedzanie Jerozolimy było z zadyszką, a potem ostatniego dnia od 12:00 do 23:25 (bo autobus przyjechał 35 minut później) siedzieliśmy bezczynnie na walizkach, bo pokoje musieliśmy opuścić o 12:00. alfa star TO NIE BIURO PODRÓŻY TYLKO FABRYKA TAŚMOWA TURYSTÓW - tego się nie da opisać to trzeba zobaczyć - te ilości autobusów, te ilości osób - wszystko tej właśnie firmy. Nawet stewardessa witała nas w imieniu LOT i alfa star. To firma, która rozkręciła ten biznes do takich rozmiarów, że nie musi liczyć się z turystami. Jak ktoś będzie miał jakiś pomysł na załatwienie tego, to proszę napisać. Nie można pozwolić aby Polacy, za własne pieniądze byli obrażani przez arabów w Egipcie. To STRASZNE!!!
|