USTAWA PO NOWELIZACJI = KPINA ZE ZDROWIA PRACOWNIKÓW GASTRONOMII
Tematyka:
USTAWA PO NOWELIZACJI = KPINA ZE ZDROWIA PRACOWNIKÓW GASTRONOMII.
RZĄDY WSZYSTKICH CYWILIZOWANYCH PAŃSTW ŚWIATA WPROWADZIŁY CAŁKOWITY ZAKAZ PALENIA W LOKALACH GASTRONOMICZNYCH BY CHRONIĆ SWYCH OBYWATELI.
TYLKO NIE POLSKA...
Argumenty które przekonały rządy cywilizowanych państw UE, USA i innych są tak miażdżące, że... szaleństwem byłoby z nimi polemizować:
http://www. europarl. europa. eu/sides/getDoc. do?pubRef=-//EP//NONSGML+COMPARL+PE-388. 595+01+DOC+WORD+V0//PL&language=PL
Tam też była debata i podobne krzyki uzależnionych od nikotyny.
Najbardziej rozśmieszył mnie argument usłyszany gdzieś w mediach, że palenie to "kwestia kultury",
że takie osoby mogą się powstrzymać przy niepalących itp. bzdety.
Jak można zapomnieć, że mamy do czynienia z ciężką patologią, uzależnieniem od psychoaktywnej substancji, co zgodnie z obowiązującą na całym świecie klasyfikacją chorób, w tym z obowiązującą w w Polsce klasyfikacją ICD-10 - zalicza się do zaburzeń psychicznych i jest opisane w rozdziale "Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane używaniem substancji psychoaktywnych" pod kodem F17
http://apps. who. int/classifications/apps/icd/icd10online /?gf10. htm+f17
obok alkoholizmu, uzależnienia od opiatów, THC, stymulantów itp.
Takie są fakty !
O ile jednak alkoholicy czy narkomani niszczą własne organizmy / pomijam problemy związane z patologiami społecznymi wynikającymi z tych uzależnień / o tyle osoby uzależnione od nikotyny narażają inne osoby w swym otoczeniu na kontakt ze śmiertelnie niebezpiecznym, rakotwórczym dymem tytoniowym.
Trudno w tym miejscu nie zadać pytania - czy może być normalną osoba która dobrowolnie, świadomie wbrew wiedzy o wysokiej szkodliwości - zażywa niebezpieczną, rakotwórczą substancję ?
Czy możemy oczekiwać, że osoby które dobrowolnie, świadomie - zażywają rakotwórczą substancję - będą respektowały prawo do ochrony zdrowia innych osób ?
Jaką pogardę wobec własnego zdrowia i życia musi mieć człowiek który świadomie zabija się "na raty".
Czyż taki człowiek miałby szanować zdrowie i życie innych osób ?
Zdając sobie bardzo dobrze sprawę z tych powszechnie znanych FAKTÓW - rządy większość cywilizowanych państw Unii Europejskiej, USA i wiele innych - dawno już - wprowadziły całkowity zakaz palenia tytoniu w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych by chronić osoby niepalące.
Czy rządy te działając w interesie zdrowotnym swych obywateli - dokonały "zamachu" na prawa osób uzależnionych od nikotyny - bo pozbawiono ich "praw" do odurzania się w publicznych miejscach
narażając większość populacji na poważne szkody zdrowotne ?????
Obecnie w większości cywilizowanych państw osoby z tym zaburzeniem nie mogą już bezkarnie odurzać się tytoniowym dymem i truć osób znajdujących się w ich otoczeniu !
Co za niegodziwość ?
Oczywiście, rządy cywilizowanych państw - działając w interesie zdrowotnym swych obywateli nie uległy koncernom tytoniowym i nie podjęły działań zgodnie z oczekiwaniami i interesem tych koncernów. Jakie to egzotyczne, z naszej perspektywy wręcz dziwaczne !
Przecież to taki przychód dla budżetów tych państw. Akcyza ! VAT ! Wzrośnie bezrobocie, ble, ble, ble...
O zamachu na "wolność" uzależnionych do odurzania się nie wspomnę !
Co prawda próbowano przekonywać uzależnionych, że to również dla ich dobra, że chodzi o ochronę wyższych wartości jakimi są zdrowie i życie ludzkie. Nic to oczywiście nie dało.
Nie oszukujmy się, czy kiedykolwiek próba merytorycznej rozmowy z osobą uzależnioną od psychoaktywnej substancji - na temat ograniczenia praw takiej osoby do odurzenia się - mogła zakończyć się sukcesem ?
Czy poglądy prezentowane przez osoby uzależnione / zaburzone psychicznie / - mogą być czymś innym niż poglądy wypowiadane przez pryzmat własnego uzależnienia, własnej patologii ?
Czyż mechanizmy obronne, zaprzeczanie, racjonalizacja, wypieranie i wiele innych - nie są takie same jak u osób uzależnionych od alkoholu czy heroiny ?
To, że palenie uszkadza mózg jest również udowodnione naukowo: http://fitness. wp. pl/zdrowie/wirtualny-poradnik/art130, palenie-uszkadza-mozg-. html
Na ile mechanizm ten może odgrywać rolę w bezskutecznej polemice z palaczami i na ile rzutuje na ich brak krytycyzmu - jeszcze nie wiadomo...
Osoby uzależnione nie przyjmują do wiadomości faktu, że to co robią jest patologią i psychicznym zaburzeniem. Może też nawet drażnić je - nazywanie tej patologii - zgodnie z obowiązującą nomenklaturą - czyli "po imieniu" !
Znając te banalne prawdy, rządy większość cywilizowanych państw Unii Europejskiej, USA i wiele innych - przestały zważać na krzyki uzależnionych - i kierując się interesem publicznym zakazały palenia całkowicie z miejscach użyteczności publicznej w tym w lokalach gastronomicznych.
I o dziwo !
Nie doszło do domowej wojny ! Nie doszło do obalenia rządu. Mało tego !
Z raportu brytyjskiego Instytutu Badań nad Nowotworami
http://wiadomosci. wp. pl/kat, 1342, title, Czy-poslowie-zakaza-palenia-w-pubach-i-r estauracjach, wid, 11946759, wiadomosc. html
wynika, że zakaz palenia nie pogrążył branży gastronomicznej.
W Irlandii w ciągu pierwszego roku obowiązywania zakazu (2004) obroty lokali spadły o 3%, choć ich właściciele wieszczyli spadek ok. 20%. Według WHO w Nowej Zelandii, Szkocji i Norwegii po wprowadzeniu zakazu liczba przeciwników palenia w miejscach publicznych wzrosła o ponad 15% i sięga obecnie 90% społeczeństwa.
Nie odnotowano też fali emigracji milionów uzależnionych od nikotyny Brytyjczyków, Francuzów, Norwegów, Amerykanów / i wielu innych / - do Polski - gdzie bez oporów mogli by realizować swe patologiczne skłonności.
Tylko nasza, dobrotliwa Władza ulitowała się na losem uzależnionych od nikotyny i w dniu 2010-03-04 przegłosowano przepisy w takim kształcie, że prawa uzależnionych będę respektowane nawet kosztem reszty społeczeństwa.
W swym miłosierdziu ustawodawca poszedł nawet dalej bo prawa uzależnionych będą większe niż do tej pory, choćby możliwość palenia w szpitalach czy szkołach....