|
|
|
Wątek:
|
Pseudo-biuro podróży FunClub z Poznania
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 77.252.222.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-05-16 22:46
|
|
Temat:
|
Pseudo-biuro podróży FunClub z Poznania
|
|
Treść:
|
wlasnie wrocilismy z pobytu w hiszpani z funclubem. Naczytalismy sie wielu negatywnych opinii o firmie i wielokrotnie sie zastanawialismy czy jechac, czy nas nie wystawia itd itp watpliwosci byla masa po opiniach z netu. Ostatecznie kupilismy wycieczke Lloret De Mar, hotel 1 gwiazdkowy 599zl. Agent poinformowal nas o warunkach o tym ze nie wiadomo czy bedziemy w hotelu Juan Ramon czy MAS oraz jakie sa warunki w tych hotelach i czego mozna sie spodziewac. (jak sie okazuje poinformowal rzetelnie!) Wiadomo ze za 1 gwiazdke nie mozna wymagac cudow jak to wymagaja...polacy ale o tym dalej bo to dopiero dobry temat ;) Po przyjezdzie... fatalna pogoda, nawet w czesci hiszpanii spadl snieg ;). ogolnei zlej pogody byly 2-3 dni Super autokarem jechalismy , czeste postoje (to raczej plus choc ja wole byc szybciej na miejscu;). Z WC w autokarze mozna bylo NORMALNIE korzystac a nie jak w czesci biur - wc jest i... mozecie go podziwiac z zewnatrz! Poinformowano zeby raczej korzystac w sytuacjach awaryjnych bo przystankow jest duzo.... (polacy korzystali jak? byl przystanek 20 min wc bezplatne, autokar rusza 5 min po odjezdzie 2 osoby ida do wc.... no comment) Wracajac... dojechalismy na miejsce autobus wiozl ludzi do 2-3 hoteli - kilka osob pojechalo dalej do dalszego hotelu a nas czyli 1 i 3 gwiazdkowcyh wzieli do copacabany (***). Przychodzi rezydentka dominika ktora informuje ze.... zostajecie wszyscy w 3 gwiazdkowym - no fakt oszukali nas zamiast 1gwiazdkowego dostalismy 3 gwiazdkowy! :D super Przy okazji oczywiscie pojawil sie tekst ze Panstwo bez wykupionego wyzywienia bedzie sie trudno utrzymac.... bzdura zalezy co sie je jak sie stolujesz w restauracjach to fakt, ale jak jesz proste rzeczy itylko probujesz lokalnych dan to zle nie bedzie - hotel jest tuz obok marketu DIA i Caprabo, ceny jak w PL - mieso znacznie drozsze napoje tansze (jakosc? zapomnij zebys po powrocie do PL kupil Lifta, 3 cytryny czy cokolwiek takiego - w Hiszpanii za 2zl masz napoj pomaranczowy o stezeniu owocow 80x wiekszym niz w polsce..... w Pl to moze Ci aromacik dodadza). Wielki pokoj (lozka - szafki, szafa WIELKA, tv, stol, 1 krzeslo), lazienka (wc, umywalka, wannoprysznic - ogolnie duza), duzy balkon (2 krzesla, stolik). Nie ma poscieli ;) tam sie kocow uzywa ;) to mozna rozwinac i sie uczepic ale mielismy byc w 1 gwiazdkowym a tam napewno nie ma takich bajerow jak w 3 gwiazdkowym wiec... ;) Ogolnie obsluga mila, jedna wielka rodzina (powaznie - sa spokrewnieni). W tym hotelu nic nie ginie, kase zostawialismy w hotelu, laptopy rowniez. Sprzataczki nawet zbyt dokladnie sprzatajace ;) Cienkie sciany - wszystko slychac, szczegolnie jak polacy mysla ze pojechali gdzies gdzie mieszkaja pewnie sami i obok nich nikt nie mieszka wiec mozna wariowac. Podsumowujac zastanawialem sie skad sie biora negatywne opinie i... mysle ze wiem skad. Moze i fanclub robi jakies numery bo opinii jest masa negatywnych, ja pisze TYLKO o tej wycieczce na ktorej sam bylem!!! Nie myslcie ze rozwiewam tu wszystkie watpliwosci funclubu, nadal przez opinie z netu jestem i bede nieufny. Wspominalem o tym ze domyslam sie skad sie biora negatywne opinie?:D Przechodzimy do nich POLACY! Nie umieja sie zachowac! Chleja! Imprezuja! Wydzieraja sie! Jada z mysla chce sie opalac - nie ma pogody? wina funclubu..... po kolei Jednej powiedziano ze w pokoju 1 gwiazdkowym jest czajniczek.... nie bylo go nawet w 3 gwiazdkowym a przeciez grzalki ze soba nie wziela i narzekala ze musiala kupic czajniczek na miejscu na dodatek byl made in china (a jaki mial byc?) i ze kosztowal 13 euro. Potem ta sama ze w hotelu 1 gwiazdkowym pewnie byloby podobnie jak w 3 gwiazdkowym (lepiej nie bede komentowal) Po co sie jedzie do Lloret? po to zeby 9 dni spedzic siedzac na balkonie sie opalajac lub na basenie... Co sie robi w nocy? Imprezuje sie w hotelu! W podrozy nie podobalo mi sie sprzedawanie piwa przez obsluge autokaru... i te usmiechniete minki jak szli z piwem ehhh swiat jest kolorowy! Incydentow nie bylo ale mnie to razi (wiem ze wielu z Was uzna to za PLUS funclubu). Ubezpieczenie przydaje sie polakom bo... jedna zaliczyla 3 upadki w ciagu 9 dni dosc powazne typu zlecenie ze schodow. Narzekanie na pogode... napewno wina funclubu! Jezdzenie po Dominice - po 1 insynuacje ze grupe z formuly orznela sprzedajac drozej bilety - nie ustosunkuje sie nie znam sprawy. Druga kwestia ze nie interesowala sie nami bo ostatniego dnia zapytala czy wszystko ok, nie pisala smsow, nei dzwonila... (a co miala robic? pukac codziennie do kazdych drzwi i pytac czy wszystko ok? no ludzie.... Krecac sie po hotelu na 9 dni widzialem ja przynajmniej 5 razy w sensie w ciagu roznych dni wiec jak ktos mial jakis problem mogl zagadac) Nie ocenie jej bo nie mam porownania z innymi rezydentami, uwazam ze byla ok. Zarzut dla dominiki kolejny - wycieczka do barcelony i czas wolny podczas ktorego powiedziala zeby ktostam sobie dojechal do wycieczki taryfa i go zostawila.... jak to wygladalo? Ustalone bylo spotkanie o danej godzinie, ze 2 osoby sie nie stawily bo drukowaly sobie wlasne nazwisko na koszulce fc barcelony i olalo termin zbiorki ale napewno uwazaja ze Dominika powinna 40 osob zatrzymac, zmienic plany bo oni olali termin zbiorki - moim zdaniem zachowala sie slusznie. Powrot - odbieramy 2 osoby z santa suzany grozacych pozwem funclubowi.... czemu? bo mieli wyjechac o 19 wyjezdzaja o 10 tak jak sie doba hotelowa konczy... no i? w umowie bylo 9 noclegow i bylo 9 o co chodzi.... juz nie wspominam ze tego dnia pogoda byla koszmarna wiec i tak dzien bylby stracony. Kolejny ich zarzut to oczywiscie pogoda. next... ze santa suzana to dziura zabita dechami... sorry sami chcieli jechac trzeba bylo sprawdzic co to za miejsce jaka w tym wina organizatora? Zarzut ze na grupie z formuly duzo zarobili (no i co? a co mieli charytatywnie dzialac? nawet jesli cena byla jak twierdza zawyzona to co? cena jest taka jaka ludzie chca zaplacic i nikt ich do tego nie zmusza) Kolejny problem - spalenie sie na sloncu... nie slyszeliscie ze slonce lapie szybciej? marudzenie ze macie dreszcze i goraczke to wina funclubu? bylo myslec na plazy. W czasie powrotu w niemczech popsul sie autokar.... stalismy 10h zanim drugi z Polski dojechal i... polskie teorie spiskowe, ze tym samym autokarem jechalismy do hiszpanii ze juz wtedy pewnie olej wyciekal bo dolewali go podobno ;) itd... Opiekun nasz w autokarze kupil nam cieply posilek i herbate na koszt biura... czy to ich wina ze popsul sie autokar? napewno oni to zaplanowali... poprostu no comment nie dosc ze na posilki wydali 200-300 euro to pusty przejazd autokaru z polski po nas tez byl ich zyskiem.... "pilota na oczy nie widzialem" - tekst jednego z podroznych. a kto mowil ze bedzie opsluga pilota w autokarze? co to triada? placisz 600zl za wycieczke i ja wiedzialem ze pilota nie bedzie. Opiekun po kazdym postoju nas liczyl a wiem ze nei w kazdym biurze tak robia i potrafia .... gubic ludzi - wiec tu plus dla funclubu. Kiedy sie zatrzymalismy na stacji gdzie stalismy 10h czekajac na autokar co robili polacy? szturmowali sklep oczywiscie po piwo i kombinowanie skad tu kase skolowac na kolejny browar... az zal ale ja sie nie dziwie opinii o polakach za granica. Jedna marudzila ze nie chcialo jej sie chodzic na sniadanie bo.... ona wstaje o 11.... ;) Ze wzg na pogote trzeba bylo sie upijac bo przeciez jak nie ma slonca to... nie ma co robic. Nie wazne ze w miescie jest co zwiedzac, gdzie chodzic na spacery, ze obok sa fajne miasta pelne zabytkow i pieknych widokow itd. Zapomnialbym cos co moge zweryfikowac co do Dominiki - twierdzono ze chciala sprzedac bilety na statek do tossy po 15 euro kiedy w budkach przy plazy sprzedawali po 10 - to juz byla rewelacja... wiem ile kosztuja te bilety bo wszystkie budki obskoczylem WSZYSTKIE SA PO 15 EURO roznia sie statkiem jeden ma dno przez ktore widac ryby inny nie ale w zamian jest darmowe jedzenie i picie.... gdzie to 10 euro? poprostu smiech na sali - ubzdurali sobie ze Dominika chciala ich oszukac... a na 100% tak nie bylo Podsumowujac - patrzylismy na nich jak na... jakis inny swiat. Jestesmy cholernie zadowoleni z wycieczki ;) placilismi 599 dostalismy warta 1099 (copacabana). Pojechalismy z nastawieniem 1 gwiazdka to lozko, wc i brak robakow a mielismy o wiele wiecej. Do grzania posilkow/wody wzielismy swoj sprzet (to chyba oczywiste ze tak sie robi....). Z tym biurem pojedziemy na inne wycieczki, bedziemy sceptyczni bo opinie z netu zrobily swoje ale liczymy ze bedzie choc w polowie tak fajnie jak w Lloret! DZIEKUJEMY!!! i to jest najsmieszniejsze ze mieszkajac w tym samym hotelu, na tym samym pietrze my mamy opinie skrajnie pozytywna a niektorzy...skrajnie zla! FENOMEN. Zastanow sie najpierw kim jestes i czego oczekujesz za 599zl a potem opowiadaj pierdoly w necie....
PS odgrazali sie w autokarze ze beda robic zla opini szczegolnie dominice, wiec czekam bo juz nie moge sie doczekac czytania tych bzdur ;) i jasne moja wypowiedz napewno funclub sponsoruje :D pozdrowienia i lloret jest swietny!
gdyby ktos mial pytania co do lloret, okolicznych miast itd itp albo pojechania mi;) jaki to dziwny jestem to zapraszam na miszal839@wp.pl
|
Odpowiedzi:
Pseudo-biuro podróży FunClub z Poznania [2010-08-19 20:35 84.10.29.*]
Fakt Copacabana jako hotel *** (pokoje) spoko natomoiast mam zastrzezenia do posiłków i niestety do obsługi restauracyjnej. Stoliki brudne zero organizacji najgorsza tam niska ruska (czarna). A co do biura tez sa pewne zastrzezenia dzien przyjazdu Zakwaterowanie w pewnej chwili pani rezydent Dominika oznajmia kilku osobą o braku miejsc w hotelu i przenoszą nas do hotelu Mercedes na jedna noc i tak sie zaczyna latanie z walizami. Wychowawcy obozów mało zainteresowani w Copie swoimi podopiecznymi chałas na balkonach do białego rana uspokoiło sie tylko na jedna noc po interwencj Wychowawcy Michała . Wyjazd z łodzi zero organizacji listy uczestników wyjazdu były podawane kierowcą przez telefon wyjazd opóźniony o ponad godzine , mało tego przesiadna we Wrocławiu .To moje uwagi co do wyjazdu i hotelu natomiast polecam Lloret de Mar fajne miejsce i sam pobyt super. Myślę że w przyszłym roku jeszcze raz tam pojade wraz z rodziną ale nie wiem czy jeszcze raz z FunClubem odpowiedz »
Pseudo-biuro podróży FunClub z Poznania [2010-08-20 13:02 89.73.26.*]
Byłam na obozie w Hiszpanii z biurem FunClub w hotelu Copacabana było genialnie. Co prawda w drodze do hiszpanii dowiedziałam się, że nie ma hotelu w którym miałam być, ale właściwie wyszło mi to na dobre. Opiekunowie p.Michał i p.Mateusz byli świetni ;) Zapewne pojadę z FunClub'em w przyszłym roku. Z czystym sumieniem mogę polecić to biuro ! odpowiedz »
Pseudo-biuro podróży FunClub z Poznania [2010-09-03 16:42 83.26.64.*]
Panowie opiekunowie to pijusy codziennie chlali łajdactwo na porządku dzinnym odpowiedz »
Pseudo-biuro podróży FunClub z Poznania [2010-07-30 16:09 85.222.87.*]
jade w tym roku z biurem fun-club i jak czytam te opinie, to czasami się zastanawiam czy ludzie normalni to piszą. jak się wybiera wycieczkę za 1000zł, to nie należy oczekiwać luksusów jak w 5-cio gwiazdkowym hotelu! jak mało urozmaicone jedzenie przeszkadza, albo że mały basen, to następnym razem proponuję wykupić wycieczkę za 5tyś, chociaż i tak pewnie znajdą się powody do narzekań. co do czekania cały dzień po wymeldowaniu z pokoju, jezdziłam na wczasy z wieloma biurami i zawsze tak jest, że doba się kończy między 9 a 12 a wyjazd jest wieczorem, bo kierowcy przywożący nastepny turnus muszą odpocząć. chyba to dobrze, że w trosce o bezpieczeństwo po 30 godzinnej podróży nie jadą od razu z powrotem. a narzekanie, że w hiszpanii jest za dużo rosyjskich starych turystów i zwalanie tego na biuro to po prostu żenada! odpowiedz »
Pseudo-biuro podróży FunClub z Poznania [2011-07-12 20:43 83.26.81.*]
nasza czwórka straciła 10 tys. na wakacje we Włoszech. W umowie były 3 gwiazdki a w rzeczywistości hotel nie miał żadnej. Ja im nie daruję. odpowiedz »
Pseudo-biuro podróży FunClub z Poznania [2011-07-24 16:41 87.236.194.*]
Haha z tego co się orientuję to mają problemy z płynnością finansową. Zalegają sporo kontrahentom w kraju. A od tego się zaczyna spadek na dno. odpowiedz »
|