|
|
|
Wątek:
|
Nieuczciwa Triada?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 195.205.251.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-06-14 14:20
|
|
Temat:
|
Triada = lekceważenie klientów przez rezydentkę Kamilę Klimczak w Zakynthos
|
|
Treść:
|
Witam,
Po raz pierwszy i ostatni miałam "przyjemność" brać udział w wycieczce Triady. Był to wyjazd do Zakynthos w hotelu Comodore w okresie od 4 do 11 czerwca 2010 r. Wyjazd nie należał do udanych za sprawą rezydentki Kamili Klimczak, która wykazała się brakiem profesjonalizmu, kompetencji, złym wychowaniem. Pobyt upływał miło dopóki dzień przed wyjazdem okazało się, że lot do Warszawy musi być okrojony w składzie, gdyż zostanie podstawiony mniejszy samolot. Rozwiązaniem miał być lot do Katowic a stamtąd transport autokarem do Warszawy. Przy panującej wówczas temperaturze w Polsce (ponad 30 stopni) podróż 6-godzinna z Katowic do Warszawy nie spotkała się z zainteresowaniem. W związku z czym ww. rezydentka wieczorem (około 19-stej) dnia poprzedzającego wylot wytypowała osoby, które miały następnego dnia rano lecieć do Katowic, niezależnie od tego, czy im to odpowiada, czy też nie. Tłumaczyła się, że osoby te zostały wytypowane przez Centralę na Nowogrodzkiej, lecz nie umiała tego udowodnić na piśmie. Żadnego faksu, tylko suche informacje słowne. Nie potrafiła zrozumieć, że taki obrót spraw nie każdemu może pasować i w pewnych przypadkach mocno to koliduje wszystkie plany. Stanowczo twierdziła, że jeżeli nie wylecę tym samolotem do Katowic to nie polecę też do Warszawy, mimo ze miałam już wykupiony bilet. Nie słuchała żadnych argumentów. Kiedy upierałam się, że nie polecę do Katowic, a zgodnie z biletem do Warszawy, powiedziała, żebym nie była śmieszna oraz, że jestem chamska, podczas gdy to ona wykazała się takimi cechami reprezentując w ten sposób godnie biuro TRIADA. Po tych słowach dalsza rozmowa z tą Panią nie miała sensu i kontynuowałam ją z drugim rezydentem - Dominikiem. Grupą czteroosobową po 23.00 otrzymaliśmy szczęśliwie potwierdzenie, że jednak możemy lecieć do Warszawy. W tym to też samolocie okazało się, że była 1/3 wolnych miejsc. Rozumiem, że mogły to nie być miejsca Triady, ale skoro były wolne, można je było wykupić i dotrzymać warunków umowy dla wszystkich, którzy mieli zagwarantowany powrót do Warszawy. Sprawę kieruję do Kierownictwa TRIADY celem wyciągnięcia konsekwencji wobec ich pracownicy i zrekompensowania mi niepotrzebnych wrażeń na wyjeździe.
|