|
|
|
Wątek:
|
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 93.159.160.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-07-24 17:54
|
|
Temat:
|
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!!
|
|
Treść:
|
Wysłałam córkę z tym biurem na obóz w tym rok i nigdy więcej tego nie zrobię , już przed wyjazdem był jeden wielki chaos, informację na temat wyjazdu dzieci zostały przesłane mailem na 2 dni przed a miały być na 5 dni przed. To co zastałam na dworcu , to również jedno wielkie nie zorganizowanie. Córka jeździ już na obozy od 5 lat i jeszcze czegoś takiego nie spotkałam-podczas jednej z wycieczek fakultatywnych zgubiono jedno dziecko!!!! Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i dziewczyna szczęśliwie wróciła. Przy 30-to kilku stopniowych upałach dzieci dostały prowiant na drogę powrotną dzień wcześniej - rano wszystko nadawało się do śmieci!!! Autobus na dworzec PKP zamówiono za wcześnie więc dzieci o 6 rano zupełnie nie potrzebnie koczowały na dworcu. Gdy dojechały już szczęśliwie do domu nikt z opiekunów nawet nie sprawdził czy rodzice są na dworcu i czy czekają na dzieci tylko po prostu same wysiadały z pociągu , z bagażami pomagali im przypadkowi pasażerowie. Jak dla mnie jedna wielka porażka i dla biura liczą się tylko pieniądze a nie bezpieczeństwo dzieci!!!!!
|
Odpowiedzi:
Mój Londyn - POLECAM :) [2012-01-27 13:41 86.219.94.*]
Moje dzieci były uczestnikami obozu w Darłowie o którym tu tyle piszecie organizowanym przez BP Mój Londyn pomijam fakt zadowolenia moich pociech ( dwa ostatnie sezony spedziły razem z tą firmą) ale ja mam pozytywne odczucia a dodatkow jak sie okazuje najtaniej nie znaczy najgorzej! to co inni organizuja za 1400 pln oni robia za 900 pln, i znam przypadki gdzie najdrożej okazało się najgorzej. Wymienie tu Harctur ta firma to jedna wielka pomyłka!!! odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-11-18 22:14 89.73.250.*]
Mieliśmy pojechać do Sopotu ,Gdyni , Gdańsku i nie dali nam jedzenia wróciliśmy o godzinie 12 w nocy w tym pojechaliśmy tylko do Gdyni i do Gdańska stary autobus koło się zepsułuło i na zepsutym jechaliśmy organizacji zero ośrodek w strasznym stanie okropne biuro a kolonia kosztowała 2000 zł. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2012-01-22 18:03 90.4.184.*]
a nie 5000 ;) odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-08-25 22:49 87.207.156.*]
dalej korzystajcie z wynalazków, a nie z biur , które fachowo to robią! odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-11-18 22:23 89.73.250.*]
nie mili wychowawcy zła organizacja odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-11-18 21:57 89.73.250.*]
straszna organizacja najgorsza okropny ośrodek wychowawcy niemili odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-08-25 21:37 86.147.67.*]
Moje dzieci oraz dzieci naszych znajomych wyjechaly na kolonie do Darlowa ktore byly organizowane przez 'MOJ LONDYN". TRAGEDIA.Pogoda nie dopisala w tym roku, na co organizator( Pan Kubica) chyba zupelnie na taka ewentualnosc nieprzygotowany zapewnil okolo 120 uczestnikom koloni siedzenie w pokojach czyli czas wolny,niezorganizowany i niemonitorowany. Mlodziez wchodzila innym do pokoi gdzie spali wspolnie w lozkach!!!(nie wolno bylo zamykac pokoi na noc ,co rozumiem chociaz uwazam ze wychowawcy powinni pelnic dyzury) Corka znajomej skrecila palec u nogi po czym nie zostala przebadana w placowce medycznej jak rowniez nie zostala przebadana przez wykwalifikowanego pracownika sluzby zdrowia oraz nigdy nie poinformowano rodzicow o tym wydarzeniu a dziecko spedzilo 3 dni w lozku z goraczka a moja corka nosila ja do toalety . Po koloniach znajoma zlozyla zazalenie do firmy a Pan organizator odpisal ze personel zatrudniony przez jego firme jest w pelni wykwalifikowany i jak twierdzi pielegniarka badz lekarz byli zbedni. Musze rowniez dodac ze rozmawialam telefonicznie z organizatorem rozmawial on bardzo niegrzecznie i poprostu chamsko az trudno mi bylo w to uwierzyc. Pewnej nocy okolo polnocy zadzwonil do mnie syn ktory ze strachu wraz z kolegami schowal sie do toalety gdyz policja przybyla aresztowac jednego z wychowawcow. Podczas tegoz zamieszania zaden z wychowawcow nie zapewnil dzieciom opieki a mlodsze dzieci sie poprostu baly chaosu ktory powstal. Pewnego dnia moj 10 letni syn zachorowal mial silna biegunke ,wymioty i goraczke ...wiec zostal pozostawiony sam sobie w budynku na caly dzien bo wszyscy poplyneli na rejs statkiem ,nikt mu nie podal lekow badz wody . Notorycznie ginely pieniadze i klucze do pokoji. Na koniec dodam ze dzieci wrocily z wszami . Naprawde ostrzegam i nie polecam . odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-11-18 22:35 89.73.250.*]
Kazali nam wyjść z ośrodka 5 godzin wcześniej przed wyjazdem pociongu a na jedzenie była jedna bułka z serm sucha i nie dobra zero organizacji !!!!!. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-08-25 21:35 86.147.67.*]
Moje dzieci oraz dzieci naszych znajomych wyjechaly na kolonie do Darlowa ktore byly organizowane przez 'MOJ LONDYN". TRAGEDIA.Pogoda nie dopisala w tym roku, na co organizator( Pan Kubica) chyba zupelnie na taka ewentualnosc nieprzygotowany zapewnil okolo 120 uczestnikom koloni siedzenie w pokojach czyli czas wolny,niezorganizowany i niemonitorowany. Mlodziez wchodzila innym do pokoi gdzie spali wspolnie w lozkach!!!(nie wolno bylo zamykac pokoi na noc ,co rozumiem chociaz uwazam ze wychowawcy powinni pelnic dyzury) Corka znajomej skrecila palec u nogi po czym nie zostala przebadana w placowce medycznej jak rowniez nie zostala przebadana przez wykwalifikowanego pracownika sluzby zdrowia oraz nigdy nie poinformowano rodzicow o tym wydarzeniu a dziecko spedzilo 3 dni w lozku z goraczka a moja corka nosila ja do toalety . Po koloniach znajoma zlozyla zazalenie do firmy a Pan organizator odpisal ze personel zatrudniony przez jego firme jest w pelni wykwalifikowany i jak twierdzi pielegniarka badz lekarz byli zbedni. Musze rowniez dodac ze rozmawialam telefonicznie z organizatorem rozmawial on bardzo niegrzecznie i poprostu chamsko az trudno mi bylo w to uwierzyc. Pewnej nocy okolo polnocy zadzwonil do mnie syn ktory ze strachu wraz z kolegami schowal sie do toalety gdyz policja przybyla aresztowac jednego z wychowawcow. Podczas tegoz zamieszania zaden z wychowawcow nie zapewnil dzieciom opieki a mlodsze dzieci sie poprostu baly chaosu ktory powstal. Pewnego dnia moj 10 letni syn zachorowal mial silna biegunke ,wymioty i goraczke ...wiec zostal pozostawiony sam sobie w budynku na caly dzien bo wszyscy poplyneli na rejs statkiem ,nikt mu nie podal lekow badz wody . Notorycznie ginely pieniadze i klucze do pokoji. Na koniec dodam ze dzieci wrocily z wszami . Naprawde ostrzegam i nie polecam . odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-11-18 22:26 89.73.250.*]
straszne biuro zero opieki!!!!!. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-08-25 21:33 86.147.67.*]
Witam moze tak bylo 2 lata temu ze bylo ok ale teraz masakra ... Moje dzieci oraz dzieci naszych znajomych wyjechaly na kolonie do Darlowa ktore byly organizowane przez 'MOJ LONDYN". TRAGEDIA.Pogoda nie dopisala w tym roku, na co organizator( Pan Kubica) chyba zupelnie na taka ewentualnosc nieprzygotowany zapewnil okolo 120 uczestnikom koloni siedzenie w pokojach czyli czas wolny,niezorganizowany i niemonitorowany. Mlodziez wchodzila innym do pokoi gdzie spali wspolnie w lozkach!!!(nie wolno bylo zamykac pokoi na noc ,co rozumiem chociaz uwazam ze wychowawcy powinni pelnic dyzury) Corka znajomej skrecila palec u nogi po czym nie zostala przebadana w placowce medycznej jak rowniez nie zostala przebadana przez wykwalifikowanego pracownika sluzby zdrowia oraz nigdy nie poinformowano rodzicow o tym wydarzeniu a dziecko spedzilo 3 dni w lozku z goraczka a moja corka nosila ja do toalety . Po koloniach znajoma zlozyla zazalenie do firmy a Pan organizator odpisal ze personel zatrudniony przez jego firme jest w pelni wykwalifikowany i jak twierdzi pielegniarka badz lekarz byli zbedni. Musze rowniez dodac ze rozmawialam telefonicznie z organizatorem rozmawial on bardzo niegrzecznie i poprostu chamsko az trudno mi bylo w to uwierzyc. Pewnej nocy okolo polnocy zadzwonil do mnie syn ktory ze strachu wraz z kolegami schowal sie do toalety gdyz policja przybyla aresztowac jednego z wychowawcow. Podczas tegoz zamieszania zaden z wychowawcow nie zapewnil dzieciom opieki a mlodsze dzieci sie poprostu baly chaosu ktory powstal. Pewnego dnia moj 10 letni syn zachorowal mial silna biegunke ,wymioty i goraczke ...wiec zostal pozostawiony sam sobie w budynku na caly dzien bo wszyscy poplyneli na rejs statkiem ,nikt mu nie podal lekow badz wody . Notorycznie ginely pieniadze i klucze do pokoji. Na koniec dodam ze dzieci wrocily z wszami . Naprawde ostrzegam i nie polecam . odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-07-11 21:08 62.152.140.*]
Nie marudźmy . Jeżeli ktoś ma wysokie wymagania to niech wyśle dziecko na obóz za 1500-2000 i po problemie /choć myslę że wowczas też byłoby się do czego przyczepić / Ja wysłałam swoje dzieci dwukrotnie i dziewczyny były zadowolone . A tak na marginesie , skoro przyciąga nas cena to dostosujmy wymagania a nie prezentujemy przerost ambicji nad rozumem Agnieszka M. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-08-25 21:37 86.147.67.*]
Moje dzieci oraz dzieci naszych znajomych wyjechaly na kolonie do Darlowa ktore byly organizowane przez 'MOJ LONDYN". TRAGEDIA.Pogoda nie dopisala w tym roku, na co organizator( Pan Kubica) chyba zupelnie na taka ewentualnosc nieprzygotowany zapewnil okolo 120 uczestnikom koloni siedzenie w pokojach czyli czas wolny,niezorganizowany i niemonitorowany. Mlodziez wchodzila innym do pokoi gdzie spali wspolnie w lozkach!!!(nie wolno bylo zamykac pokoi na noc ,co rozumiem chociaz uwazam ze wychowawcy powinni pelnic dyzury) Corka znajomej skrecila palec u nogi po czym nie zostala przebadana w placowce medycznej jak rowniez nie zostala przebadana przez wykwalifikowanego pracownika sluzby zdrowia oraz nigdy nie poinformowano rodzicow o tym wydarzeniu a dziecko spedzilo 3 dni w lozku z goraczka a moja corka nosila ja do toalety . Po koloniach znajoma zlozyla zazalenie do firmy a Pan organizator odpisal ze personel zatrudniony przez jego firme jest w pelni wykwalifikowany i jak twierdzi pielegniarka badz lekarz byli zbedni. Musze rowniez dodac ze rozmawialam telefonicznie z organizatorem rozmawial on bardzo niegrzecznie i poprostu chamsko az trudno mi bylo w to uwierzyc. Pewnej nocy okolo polnocy zadzwonil do mnie syn ktory ze strachu wraz z kolegami schowal sie do toalety gdyz policja przybyla aresztowac jednego z wychowawcow. Podczas tegoz zamieszania zaden z wychowawcow nie zapewnil dzieciom opieki a mlodsze dzieci sie poprostu baly chaosu ktory powstal. Pewnego dnia moj 10 letni syn zachorowal mial silna biegunke ,wymioty i goraczke ...wiec zostal pozostawiony sam sobie w budynku na caly dzien bo wszyscy poplyneli na rejs statkiem ,nikt mu nie podal lekow badz wody . Notorycznie ginely pieniadze i klucze do pokoji. Na koniec dodam ze dzieci wrocily z wszami . Naprawde ostrzegam i nie polecam . odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-01-02 17:08 178.181.161.*]
Zgadzam sie z co niektórymi na tym forum Byłem na sylwestrze w Pradze z tego biura poprostu jeden wielki koszmar!!! Zero organizacji. Przewodnik zgarnoł po 5 euro od kazdego i gowno tak naprawde powiedzial. Pozniej sie tak narabal ze ledwo chodzil jego panna za nim musiala chodzic. Kierowcy to nie wiem czy posiadali nawet prawo jazdy. Z jednego malego miasta wyjezdzalismy ok 1,5h. Jechały 2 autokary w obu beznadziejni tzw przewoźnicy. Czym sie roznili to tylko stopniem upojenia alkoholowego. Zostawili ludzi w pradze od 13 do 1 w nocy na pastwe losu. Szkoda ze nie przeczytalem wczesniej forum. Zastanawia mnie to jak dlugo beda jeszcze funkcjonowac na rynku. Niby tanio a jednak koszty sa 2 razy wieksze. NIgdy wiecej z tego biura nawet jakby mi doplacili. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-09-01 15:36 77.252.242.*]
Ciekawe rzeczy Pani Katarzyna Twardowska pisze propunuje zgłosic sie do biura i reklamować ten wyjazd! Dziwie sie troszke bo moje dzieci byly na tym wyjezdzie i przyjechaly zadowolone Po rozmowach z dziecmi stwierdzam iz program byl realizowany zgodnie z oferta, powiem wiecej rejsu statkiem nie bylo w programie a podczas pobytu dzieci byly w morzu.l Wiec stwierdzenie iz dla firmy jest najwazniejszy zysk jest delikatnie mowiac krzywdzace P.s Suchy prowiant na droge to tez posilek ;") Pozdrawiam Danuta Poplawska odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-09-01 15:48 83.238.44.*]
Pani Danuto. O jakim suchym prowiancie Pani pisze? Mój syn takowego nie dostał.Pozdrawiam. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-17 14:25 83.238.44.*]
Ja też już nigdy nie wyślę syna na wakacje z tym biurem. Pojechał na obóz przygodowo-rowerowy, nudził się jak mops, ile można grać w piłkę czy oglądać telewizję. Na wycieczce rowerowej nie był ani razu, bo (jak stwierdził jego wychowawca) było ich za mało , a i stan pozostawiał wiele do życzenia. Z punktów programu zrealizowano może dwa: wycieczki piesze i zwiedzanie rynku renesansowego, przez który przechodzili idąc do biedronki na zakupy, o przewodniku oczywiście nie było mowy. Do Heide Parku wyjechali o 12 w nocy, o 1 następnej nocy wrócili, tylko że po drodze nie dostali nic do jedzenia. Horror!!! Nigdy więcej. Katarzyna Twardowska odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-06-10 22:24 91.150.221.*]
Wszystko okazuje się być systemem naczyń powiązanych. Mój Londyn organizuje kursy wychowawców kolonijnych, których poziom jest żenujący. 3 krotnie krótszy czas kursu, niż wymaga tego kuratorium, masa ludzi (70 osób) w malutkiej salce i wspomnienia kolonijnych wpadek wychowawców (oczywiście nie własnych!!!) przytaczane w arogancki sposób przez pana prowadzącego. Oto cała treść merytoryczna kursu. Dodam, tylko, że sendem przekazu jest to, że dzieci są wredne, rozrabiać będą, a rodzice coraz bardziej roszczeniowi. Więc chronić się trzeba, także naginając normy etyczne. Żenujące. Ale też wyjaśnia, skąd biorą się nieodpowiedzialni opiekunowie i nudne kolonie. Może także te z udziałem pana, który prowadził ten kurs. Nie wysłałabym w każdym razie dziecka na kolonię z kimś, kto w taki sposób wypowiada się o dzieciach i a siebie stawia ponad prawo i normy etyczne. Efekt antywychowawczy. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-09-01 22:56 31.61.128.*]
Ja kurs skończyłem z ta firmą w czerwcu w lipcu i sierpniu jezdzilem na obozy Polecam wszystkim - kurs konkretny rzeczowy i to mi sie podobalo Pozdrawiam Darek odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-06-19 08:17 83.26.35.*]
Szkoda, że kobieta z tego kursu wynisłaś to co chciałaś - czyli "Nic". Mnie się podobało. Facet mówił konkretnie. Podał przykłady trudnych sytuacji i jak sobie z nimi radzić. Nie wypowiadał się, żle o dzieciach, ani też rodzicach. To co piszesz to wielkie bzdury!. - Tomasz odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-06-17 12:11 79.185.16.*]
Też byłam na tym kursie i jestem bardzo zadowolona z prowadzących !!!!. To, że ktoś podzielił się z nami swoimi doświadczeniami jak często są nieodpowiedzialni wychowawcy, jakie problemy można spotkać w pracy wychowawcy, to Twoim zdaniem " żenada". Było wprawdzie dużo osób, ale sala była klimatyzowana. Każdy miał miejsce. Na kursach organizowanych przez profesjonalne studenckie biuro podróży, gdzie była moja siostra również było ponad 80 osób. Najlepiej kogoś krytykować i spać na zjęciach, bo chyba po to tam byłeś lub byłaś. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-18 21:31 83.7.10.*]
Z subiektywnymi opiniami trudno dyskutować. Podając część informacji kłamiemy. Mój syn będąc na tym samym turnusie był: na basenach w Agua Parku, godzinnym rejsie statkiem po morzu, uczstniczył w występach artystycznych. Czy wycieczki rowerowe miały być jedynym punktem programu? Zresztą, kak wiem, codziennie jakaś grupa jeździła. Krystyna Mejnert odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i NIE ostatni raz!!! [2010-10-01 13:24 213.25.115.*]
Mój syn był w tym roku równiez na obozie z tym biurem i wrócił bardzo zadowolony.Nie miał czasu na nude , nie narzekał na opieke ani na jedzenie , powiem więcej zarówno On jak i Ja bylismy mile zaskoczeni poniewaz pieniądze za obóz nie były duże a radości wiele. A nawiązując do dzieci które sie gubia to przepraszam bardzo to nie są 3 letnie maluchy które trzeba prowadzac na skaknce jak przedszkolaki , i to wina dzieci i ich rodziców bo one dzis wogóle nie myslą , o wszystkim dzis mysla rodzice jakbny mogli to by nawet do szkoły za swoje pociechy poszli a potem wyrastaja takie gapy i sie odnaleśc bez mamy nie potrafią. Jestem nauczycielką i widze co sie dziś dzieje, jak można 10cio letnim dziecom buty wiązac , do szkoły je wozic pod same drzmi i plecaki pakowac , potem sa takie skutki że wyrastaja bezmyslne gapy i w dodatku nie słuchaja ani wychowawców ani nauczycieli i sie gubią. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-26 15:34 83.25.118.*]
Takie sytuacje się zdarzają. To prawdopodobnie jednostkowa wpadka. Nie dramatyzowałbym. Poza tym zawinił pracownik a obrywa się organizatorowi. Fair byłoby podać dane wychowawcy który zgubił dziecko a nie wieszać psy na firmie. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-17 17:31 83.7.15.*]
Trudno polemizowac z odczuciami. Podala Pani tylko część informacji, dlatego opinia jest tendencyjna. Moja córka mówiła o pobycie na basenach w Aqua Parku, godzinnym rejsie statkiem w morze, udziale w wystepach artystycznych. Dzieci jeździły rowerami ciągle, ale była to liczna grupa, a mało rowerów. Może Pani dziecko nie zgłaszalo sie do udziału w wycieczkach rowerowych, bo zaproponowano mu inne zajecia. Krystyna Mejmert odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-18 11:05 95.51.213.*]
Witam wszystkich serdecznie... Również mogę napisać... PIERWSZY...I NA PEWNO NIE OSTATNI RAZ... moja córka uczestniczyła w obozie organizowanym przez w/w biuro. Jestem zaskoczona, że taka opinia ukazała się na forum. Musimy pamiętać, że biuro turystyczne to nie wszystko... Wiele zależy od opiekuna, któremu się chce lub nie -zachęcić nasze pociechy do uczestnictwa w imprezach zorganizowanych / bo pamiętajmy, że z aktywnością naszych dzieci jest różnie.../. Nie mogę nic złego powiedzieć na temat organizacji, bo córka wróciła zadowolona. Pozdrawiam wszystkich organizatorów i opiekuna pana Grzegorza. odpowiedz »
Mój Londyn - polecam!!! [2012-02-04 22:37 83.14.5.*]
Pozdrawiam wszystkich chcacych podzielic sie dobrymi wspomnieniami z pobytow dzieci organizowanych przez firme Mój Londyn z Krakowa Dziecko do tej pory wspomina wyjazd i wszystko opowiada z wielka radościa zycze wszystkim rodzica tak milych chwil Polecam te wyjazdy mimo ze sa tanie a jednak nie odbiegaja niczym wyjaz. za 1400 pln Szkoda naszych pieniazkow tak ciezko zapracowanych Ania I Michał odpowiedz »
|