|
|
|
Wątek:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 84.234.3.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-08-08 12:27
|
|
Temat:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Treść:
|
Przedwczoraj wróciłem właśnie ze Słonecznego Brzegu w Bułgarii. Sam hotel Kalina Garden był ok, ale to nie zależy od biura podróży. A co do biura to na pewno więcej nie skorzystam z ich oferty. Miały jechać jednego dnia 2 autokary-jeden do Grecji, drugi do Bułgarii. Ze względu na oszzędnosći biuro postanowiło upchnąć nas do jednego autokaru, o czym zostaliśmy poinformowani dzień przed wyjazdem. Podróż starym autokarem 70 kilku osób z zepsutą klimatyzacją nie należała do najprzyjemniejszych, tym bardziej że trwała 37 godzin ( inne biura tą trasę pokonują w 25 godzin) Tak długa trasa była spowodowana awarią autokaru (4 godziny) i bardzo dziwną trasą, która biegła przez malutkie miasteczka, których stan dróg był gorszy od tych na które narzekamy u nas. Omijaliśmy autostrady-na pewno ze względu na to że trzeba było wykupić winiety.Pilot wycieczki odzywał się tylko jak autobus zwalniał na postój i jak przekraczaliśmy granicę, o czym sami się już zdążyliśmy przekonać. Kłamał co do ilości godzin jaka pozostała nam do końca, szkoda gadać. Kierowcy z Grecji, nawet pilot miał problem się z nimi porozumieć. Na miejscu mieliśmy być oko 16-tej a dojechaliśmy ok 1 w nocy. Bagaże nie mieściły w lukach bagażowych, część była poustawiana obok siedzeń. Od wycieńczonej grupy którą ten sam kierowca i autokar odbierali w SB dowiedzieliśmy się że oni mieli tą samą awarię-naprawdę szok! Z winy biura przepadła nam obiadokolacja, w zamian za co dostaliśmy suchy prowiant-malutką butelkę wody, suchą kanapkę i jabłuszko:) Jeżeli ktoś jeszcze może to proszę się dobrze zastanowić czy na pewno chce jechać na wczasy z takim biurem... Ale i tak cieszę że pojechałem tam gdzie chciałem... Grupka ludzi jadących do Grecji za granicą Macedonii dowiedziała że nie pojadą tam gdzie mieli wykupione wczasy tylko do innego hotelu w innym mieście. A i jeszcze warto dodać żę pani rezydent, która miała się nami opiekować to widziała nas tylko raz-przy przydzielaniu pokoi, a żeby tego było mało to bardzo słabo mówiła po polsku-na dobrą sprawę to mogło by tam jej w ogóle nie być bo i tak nam nic nie powiedziała...
|