|
|
|
Wątek:
|
Wpadka Alfa Star
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 89.78.190.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-09-01 14:11
|
|
Temat:
|
alfastar opinie
|
|
Treść:
|
Hej.Właśnie wróciłem dzisiaj z Egiptu z Sham el sheiku .Byłem w Hotelu Al Divan--z biura Alfa Star.Rozumiem ze 3* to nie Hilton ale brak rezydenta,co chwile usterki typu-brak wody,prądu to lekka,grzyb w lazience pod prysznicem to lekka przesada.Prosze sobie wyobrazic jak cuchnialo z WC jak nie bylo czym spłukac wody.Ponadto obsluga w recepcji to banda kretynów.Zostawiajac informacje dla rezydenta napisalem na kartce wiadomosc dla niego przy facecie z recepcji..na koniec podalem w razie czego swoj numer pokoju a ten palant za 15 min wlozyl mi ta karteczke w drzwi mojego pokoju.Jak zapytalem czemu to zrobil to powiedzial ze myslal ze chce aby ktos wlasnie sie mna zainteresoowal:)boze miej takich ludzi w opiece!!!!poza tym zakupilem wycieczke u Rezydenta i nikt po mnie nie przyjechal.Po 3 godz udalo mi sie skontaktowac panem ktory organizowal wycieczke do Ras Mohamed.Przyjechal i nie dowierzal ze czekalem w recepcji na kogos kto zabierze mnie na tą wycieczke.Gdy koleś w recepcji powiedzial ze czekalem 3 godz przeprosil mnie i powiedzial ze przenbiesie mi wycieczke na nastepny dzien na 8 rano.Kolejnego dnia o godz 8 znowu nikogo nie ma.Zadzownilem o 8.30 do rezydenta i dopiero on jakos wplynal na dalszy los wydarzen bo zjawili sie moment po moim telefonie.Co do Rezydenta pan Eamed Hamdy to typowy ćwok który naciaga na wycieczki a pozniej juz nie ma mowy o tym aby sie z nim spotkac .Jedzenie takie ze.....po 2 dniach mozna na stołówke wejsc z zamknietymi oczami i wszystko pakowac na talez bo codziennie to samo.Zero urozmaicenia ---owszem przyznaje ze zrobili raz wyjatek bo zrobili grila przy basenie.Jedynie kto sie spisal z Alfy to pan HAZEM z ktorym mialem przyjemnosc zwiedzać Meczet światła i rejs statkiem ze szkalnym dnem oraz pani ALEKSANDRA GROMADA ktora byla pilotką do Jerozolimy.Zeby tego było mało jadąc do Jerozolimy poznalem Malzenstwo ktore miało pobyt w 5* hotelu i takze z Alfa Star i mowili ze nie dosć ze panowie z room serisu codzinnie przychodzą sprzątak pokoje to jak widzą ze nie ma wywieszki zeby nie wchodzic do pokoju to wchodzą i wynoszą po pare puszek z mini baru w pokoju a pozniej przy wykwaterowaniu trzeba zalegle zaplacic.Mowili ze widzieli jak Anglicy sie z nimi klocili ze nie pili ani 1 puszki z mini baru poniewaz mieli all inclusive.Mimo wszystko musieli zaplacic 90$.Wiec drodzy panstwo czy bedziecie miec 3* czy tez 5* to zastanowcie sie z jakiego biura warto leciec.Ja zdecydowanie ODRADZAM ALFA STAR!!!!!
|