|
|
|
Wątek:
|
Czy ktoś bywał gdzieś z Jet Touristic?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 80.53.17.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-09-19 23:33
|
|
Temat:
|
Czy ktoś bywał gdzieś z Jet Touristic?
|
|
Treść:
|
kpiina!!!..przez takich turystow czasami wstydze sie ze jestem Polka...
|
Odpowiedzi:
Czy ktoś bywał gdzieś z Jet Touristic? - rezydentka... [2010-09-28 20:32 95.108.43.*]
Odnośnie Pani "Gosi", która, jak sama twierdzi, jest "najlepsza", to to nie jest kpina. Rezydentka nastawiona wyłącznie na zysk i myśli tylko o tym, jak by tu naciągnąć na coś turystów. Los jej gości interesuje ją tylko do momentu, aż nie sprzeda wycieczki, na których, rzekomo, cały czas kończą się miejsca, a jak przychodzi co do czego to nagle z 20-osobowej grupy robi się 9-osobowa, albo nawet mniejsza. Spotkania informacyjne robiła prawie indywidualne, gdy w tym czasie w hotelu przebywało 30 Polaków. Jakby bała się, że się wszyscy zmówią przeciwko niej i doniosą gdzieś. Jedyne słowa, jakie usłyszeliśmy od niej po w drodze z lotniska to były pytania o sytuację polityczną w Polsce. Żadnych informacji praktycznych, o hotelu, czy też o zwyczajach panujących w Turcji. Rezydentka, która nie wygląda jak rezydentka, ubierała się jak turystka (albo i gorzej), godna pożałowania. W drodze na lotnisko zamiast niej pojechał drugi rezydent (Ukrainiec) i cały czas dzwoniła do niego i kontrolowała sytuację. Zawieźli nas do restauracji w czasie tej podróży, ludzie się zbuntowali, stwierdzili, że nie jesteśmy bydłem, żeby nas tak poganiać i kierowca musiał zawrócić z powrotem na trasę na lotnisko. Pan rezydent bardzo ją za to przepraszał (że nie chcieliśmy iść do tej restauracji) i pytał, czy się na niego nie gniewa. Rezydent w ogóle nie interesował się tym, co się z nami dzieje na lotnisku, po prostu wysadził nas i odjechał. Zdecydowanie nie polecam tego biura!! PS. Pani Gosia nie raczyła się nawet przedstawić, na tablicy informacyjnej też nie było jej nazwiska, a na pytanie o telefon do niej odsyłała do tejże tablicy, że można sobie go przepisać. Do lekarza nie można się było zgłosić na własną rękę - najpierw musiał być telefon do "naszej ukochanej" Pani Gosi (chociaż lekarz był w hotelu). odpowiedz »
|