|
|
|
Wątek:
|
Co sadzicie o biurze Oasis Tours?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 78.8.158.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-09-22 20:47
|
|
Temat:
|
Co sadzicie o biurze Oasis Tours?
|
|
Treść:
|
ODRADZAM !!!!! Jestem po tygodniowym pobycie w Tunezji 15-22.09.2010. Dzień przed wylotem (o godz. 15.30) dowiedziałem się o zmianie hotelu ze względu na overbooking na "teoretycznie" lepszy bo 5* zamiast 4*. Nowy hotel niestety nie miał żadnych atrakcji dla dzieci, ale pół dnia przed wylotem, ciężko jest odwoływać urlop. Na miejscu okazało się, że takich jak ja jest ok. 40 osób. Wysadzono nas pod nowym hotelem docelowym Royal Thalassa 5* i autokar odjechał - pani rezydent nie wysiadła z autokaru !!!!! Po ok. godzinie oczekiwania, początkowo w recepcji, później w nieklimatyzowanej sali konferencyjnej, dyrekcja hotelu poinformowała nas, że z powodu "awarii zimnej i ciepłej wody" muszą nas na 1 noc zakwaterować w sąsiednim hotelu (ok. 300m). Jako rekompensatę zaoferowano nam, bez możliwości dyskusji, wycieczkę na quadach. Pierwszą noc spędziliśmy w tragicznych warunkach sąsiedniego hotelu (zakładam, że ze względu na charakter naszego pobytu przydzielono nam najgorsze pokoje). W tym hotelu spotkaliśmy rodaków, którzy mieli wątpliwą przyjemność być już tydzień w "zastępczym" hotelu. Na całe szczęście następnego dnia w hotelu docelowym Royal Thalassa były dla nas miejsca, po wyjeździe dużej grupy turystów z biura Oasis Tour! Rezydentka przybyła wieczorem na spotkanie, nie widziała potrzeby dyskutowania zaistniałej sytuacji, wolała skoncentrować się na sprzedaży wycieczek. Twierdziła, że zaistniałe niedogodności nie były z winy biura Oasis tylko hotelu i "przecież hotel się wami zajął i zaproponował rekompensatę". Na marginesie można dodać, że w trakcie spotkania informacyjnego pani rezydentka (Grażyna) podawała błędne informacje na temat oferty hotelu - niestety naród niekumaty w językach obcych nie mógł się dowiedzieć prawdy sam :( Czy działanie pani Grażyny było celowe, czy wynikało z niewiedzy, dla osób spędzających urlop nie ma żadnego znaczenia. Z opowieści osób, które zdecydowały się zakupić wycieczki fakultatywne przez Oasis, wiem, że pozostawiały one bardzo dużo do życzenia. W dniu wyjazdu, rezydent Grażyna (tak nie wstydźmy się tego imienia, może się Pani chociaż zarumieni czytając to) nie raczyła zejść do recepcji i pożegnać wyjeżdżającą grupę,pomimo tego, że była w hotelu. Z ok. 30 min. opóźnieniem przyjechał po grupę polskich turystów tragiczny autokar (bez rezydenta oczywiście) - kierowca nie raczył otworzyć nawet bagażnika z dwóch stron a torby, które nie wchodziły wpychał nogą. Reasumując: nie znam sposobu działania biura skoro niektórym osobom wyjazdy udają się, ale nie jest to profesjonalne biuro. Ja osobiści będę go UNIKAŁ i radzę go UNIKAĆ bo można ZMARNOWAĆ sobie wymarzone WAKACJE!!!
|