|
|
|
Wątek:
|
Opinie o wyjazdach z Alfa Star!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 153.19.91.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-09-29 11:06
|
|
Temat:
|
Szczera opinia na temat wyjazdu z ALFA STAR
|
|
Treść:
|
Szczera opinia na temat wyjazdu z ALFA STAR'em. Niestety ale ODRADZAM !!! Wyjechaliśmy z ALFA STAR'em na naszą podróż poślubną do Egiptu licząc na niezapomniane wrażenia, a że nie możemy usiedzieć w jednym miejscu to zdecydowaliśmy się wycieczkę objazdową (14 dni) "Egipt w przekroju". Pamiętnego 10 września 2010r. wylecieliśmy z Gdańska do Hurghady (mieliśmy opóźniony lot o 2h). Zakwaterowano nas w pięknym hotelu SPHINX 4*, który polecam. Jest kameralnym hotelem, ma piękny brzeg i niesamowitą rafę, którą można zwiedzać samemu (nurkować) dobre na last minut i byczenie sie przy hotelu :). Niestety rezydent nie był za bardzo nami zainteresowany, nie poinformował nas o tym "co, gdzie i kiedy". Po 2,5 dnia skończyła się nasza w miarę luksusowa kwatera. Załadowano nas w taki se autokar, na wycieczkę i na "5*" statek na którym niestety tylko była miła obsługa i dobre jedzenie. W porównaniu ze statkami 5* przez które przechodziliśmy nasz statek to łajba rybacka za którą między innymi zapłaciliśmy 180$/os... W miedzy czasie mieliśmy wycieczki ze zwiedzaniem. które nasz jedwabisty rezydent (ichniejszy ale polskojęzyczny) planował np. po dwie jednego dnia (a drugiego człowiek się nudził...), mówił ciekawie ale dawał za mało czasu na zdjęcia. Przekonywał nas, żebyśmy nie jeździli sami i nie robili zakupów tu i tu, prowadził nas za to po "swoich" punktach z których dostawał dole :/ Przemiłe Panie z biura ALFA STAR (Gdynia C.H.Batory) nie poinformowały swoich przemiłych ŚLUBNYCH klientów o kuszetkach 2os (łóżka, pościel, łazienka za jakieś śmieszne 200zł/os.) w pociągu którym mieliśmy przez noc przedostać się do Cairu, bo niby po co? Para Młoda woli 13h przejażdżkę w więziennych warunkach! W 6-os przedziale bez drzwi z bagażami u stup. Szkoda, że nie mogę umieścić tu zdjęć! Czekaliśmy tylko aż zaczną wyłazić karaluchy - to nie jest kabaretowy dar opowiadającej - to fakty i nasze odczucia. Po wagonie i przedziałach latały arabusy, nie wiem jak wy ale ja bałam się o siebie, nas i nasze bagaże, że może któremuś z arabusów właśnie nasz się spodoba i go sobie "weźmie". Po tej jedwabistej nocy bez posiłku (chyba, że ktoś przed podróżą kupił sobie we własnym zakresie "sterylnie przygotowaną pizze") zamiast zawieść nas do Cairskiego hotelu na śniadanie i prysznic to znowu załadował nas do autokaru gdzie czekały na nas kartoniki z obeschniętą bułką, masłem, dżemem, bananem i jedwabistym soczkiem mango i wywiózł na zwiedzanie. Po zwiedzaniu zabrał nas do jakiejś restauracji na obiad i stamtąd do "5*" hotelu gdzie nie mieliśmy posiłków i napoi. Rano znowu czekał na nas kartonik i 2 wycieczki, ta druga była niesamowita: Piramidy i Sfinx na której też za bardzo nie mieliśmy czasu na zdjęcia a chyba i po nie sie tam pojechało co nie...? Po wsiedliśmy w autokar znowu taki se i w 5h znaleźliśmy się znowu w Hurghadzie gdzie trafiliśmy do pięknego hotelu: Festival. Niczego nam nie brakowało prócz ładnego brzegu i rafy, rafa była km od brzegu i zamulona :/ Z nudów zaryzykowaliśmy i w 6 osób pojechaliśmy taksówką za 14 dolców w 2 strony do centrum miasta gdzie znaleźliśmy "Bazar Cleopatra" i pare fajnych sklepików gdzie były te same pamiątki i gadżety po których oprowadzał nas nasz jedwabisty rezydent, który zarobił na nas kuuuuuuupe kasy... Będąc w tych sklepikach ja np poczułam się jak idiotka bo zobaczyłam jak człowiek wyszedł na tej "egipskiej gościnności" i targowaniu a tu bez targowania wszystko za 1/3 ceny! Głupi przykład: 3 piękne szklane piramidy za 30 funtów egipskich a nam facet wciskał za 200 i stargowaliśmy na 100 :/ Jeśli chcecie naprzywozić pamiątek to szukajcie takich sklepów a nie korzystajcie z "życzliwości" rezydenta czy pilota! My na szczęście mieliśmy sprawny i szybki powrót do domu, inni natomiast mieli takie przygody, że autokar który miał ich dowieść do lotniska zepsuł się, ich samolot odleciał i musieli lecieć następnego dnia, nie wiem w jakich warunkach spali ale napewno mieli takie przeżycia jak my w pociągu :( Znajoma jechała na taką samą wycieczkę z RAINBOW TOURS i była zszokowana moją opowieścią i warunkami jakie nam zapewnił ALFA STAR! NIE POLECAM!!!!!
|