|
|
|
Wątek:
|
Co sadzicie o biurze Oasis Tours?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 80.55.101.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-10-05 14:35
|
|
Temat:
|
Co sadzicie o biurze Oasis Tours?
|
|
Treść:
|
Jeśli chodzi o biuro to z małymi przygodami nie mam zastrzeżeń :) Lot odbył się planowo bez żadnych międzylądowań, co prawda pod hotelem Thallasa Sousse dowiedzieliśmy się że nie ma miejsc dla nas i przewieźli nas (ale tylko na jedną noc) do hotelu niedaleko Karthago, nie traciliśmy czasu na kłótnie z rezydentką jak reszta grupy gdyż też pracuję w turystyce i takie sytuacje nie są mi obce, raczej potraktowaliśmy to jak przygodę. Hotel Karthago nie tak europejski jak Thallasa Souse miał swój klimat, mieszkaliśmy w bungalowach z pięknym widokiem na ogród, a na balkonie naszych znajomych zwisał piękny jaśmin który wprawiał nos w wariacje... wyglądało to wszystko jak z baśni tysiąca i jednej nocy, na pewno był to hotel 4 gwiazdki tunezyjskie ale bardzo klimatyczny. Rano przybyła po nas rezydentka i odstawiła nas do Thallasa Sousse a tu juz Europa pełną gębą. Rezydentką wcale się nie interesowaliśmy poza tym że kupiliśmy od niej wycieczki do Tunisu i do zoo. Ta do Tunisu była super dostalismy przewodnika co prawda Tunezyjczyka Ahmeda ale bardzo byliśmy zadowoleni jego polski był bez zarzutu i opowiadał ciekawiej niż rezydentka która jechała z nami do zoo. Ahmed opowiadał prawdziwie o Tunezji o zwyczajach itd. Resztę czasu organizowalismy sobie sami bez stresu, bo szkoda czasu na kłótnie z rezydentem, sama uważam że te osóbki nie są kompetentne i nie powinny obsługiwać klientów ale cóż można się spodziewać za 1500 zł/os i to jeszcze last minute. My wykorzystalismy ten czas w Susse do granic możliwości bo stres tylko zabiera cenny czas na wakacjach. Moja opinia jest taka było super, z małymi przygodami, ale warto było pojechać. I pozdrawiam ludzi którzy mieli mniej szczęścia niż nasza czwórka
|