|
|
|
Wątek:
|
"Luksusowe" greckie praktyki w hotelu na Rodos!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.19.17.*
|
|
Data wysłania:
|
2007-02-27 16:32
|
|
Temat:
|
wszyscy tylko gadają, a szczegółów nie podają
|
|
Treść:
|
Jak czytam twój komentarz, to uwierzyć nie mogę, bo piszesz tak jakbyś była u nas, mimo, że byłyśmy na zupełnie innych wyspach (ja na Kos). Boże! ile podobieństw !! U nas też notorycznie brakowało jedzenia, nie mieliśmy transportu (z tą różnicą, że nawet rowerów), grzyb na ścianie. Mega wilgoć, do tego stopnia, że wyciągałam wilgotne chusteczki higieniczne z opakowania!! Wszędobylskie robactwo, którego za Chiny nie dało się pozbyć, bo już po chwili wychodziło nowe (brr!) Managerowie Grecy traktowali nas jak niewolników, wszyscy się ich baliśmy (najbardziej tego głównego). Bał się go nawet nasz opiekun, też Grek. Z początku, gdy mieliśmy wolne, został nam wprowadzony zakaz opuszczania ośrodka, ochrona i codzienne apele- controlingi Potem już nikt się nami nie interesował, jak musiałyśmy same wracać o 2 w nocy po pracy, zmęczone, ok. 7 km do ośrodka gdzie mieszkaliśmy. Było bardzo ciężko, gdyż na ok. 1 tyś gości było nas ok. 30 praktykantów i zaledwie kilkunastu Greków, więc robiliśmy tam wszystko! Myśmy nie wiedzieli za co się złapać, a Grecy krzyczeli i pilnowali nas jak w obozie pracy. Czasem któryś się zniżył do naszego poziomu i nam pomógł, ale to tylko jak już nie dawaliśmy rady, a goście narzekali. Goście najczęściej nas jednak żałowali, widząc co się dzieje. Oprócz nas pracowały tam panie z Albanii, Ukrainy, z którymi ciężko było poćwiczyć język…gdyż po angielsku nie mówiły. Przerażają mnie piękne zdjęcia, reklamujące wyjazd z the tree, a tak naprawdę mydlące oczy! Czemu mnie lub moich koleżanek nikt nie poprosił o wystawienie komentarza na stronę the tree? Chętnie napisałybyśmy kilka słów prawdy! Tu nie chodzi o narzekanie tylko o ukazanie PRAWDY, by uniknąć późniejszego rozczarowania! Kilka prawdziwych fotek jest tu: www.picasaweb.google.pl/nefretete23
|