24.07.2011 Sunny Days El Palacio, wylot z Katowic-... [2011-08-06 21:35 178.37.58.*] Byłam od 21 ale tylko dlatego,że zamiast do palma de mirette zakwaterowali nas w palacio.Wytrzymaliśmy tam 6 dni i po wielkiej awanturze w końcu przenieśliśmy się do palma. Palacio to jakaś totalna porażka.Na jadalni brakuje ciagle sztućców ,bułek,masła a nawet kubków do herbaty.Po jajecznicę i naleśniki czeka się w kolejce na dworze w tym całym skwarze,a jak chcesz wziąść więcej dla rodziny np.2 szt to problem.Lepiej traktowani są Arabowie niż my.Wody nie dostaniesz przed godz 10 rano :( Syf w łazience,ciągle psująca się klima.Morze to zupa a żeby dostać leżak i parasol to o 6,30 rano max musisz przyjść i zarezerwować,ale pewności nie ma bo pracownicy potrafią zdjąć twój ręcznik i dać leżak arabowi.Nie wspomnę o rezydentach.To już dno totalne.Byłam z biurem Wezyr lipiec 2011odpowiedz »