|
|
|
Wątek:
|
biuro turystyczne witours z bielska
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 195.205.210.*
|
|
Data wysłania:
|
2011-08-05 01:35
|
|
Temat:
|
OMIJAJCIE VITOURS Z DALEKA !!!!!!!!!!!!!!!
|
|
Treść:
|
Nie polecam Votoursa, wróciłem niedawno z Thassos . Samo miejsce jest cudowne i wakacje były wspaniałe ,ale organizacja w biurze jest dramatyczna. Jeśli Chcecie mieć spokojny urlop to szukajcie ofert gdzie indziej, a oto kilka faktów. 1/ Wyjazd z Bielska opóźniony o 2 godziny przez złą organizację i synchronizację "antenek" dowożących podróżnych z innych miast. Te 2 godziny rano na torbach to czekanie na autobus z Katowic !! 2/ Wyposażenie w studiach niezgodne z ofertą, brak czajników i wentylatorów w pokojach a klimatyzacja tylko za dopłatą 5 euro/dzień. Zamiast czajnika jest maszynka elektryczna która jeszcze nagrzewa pomieszczenie a zapewniam że naturalnego ciepła jest tam nadmiar.Interwencja u "rezydenta" I w biurze oczywiście bez żadnego efektu. 3/ Rezydent w cudzysłowie bo wcale takiego nie było, pierwszego dnia ten który był wypiął się na robotę a w zastępstwie mianowano panią ,która mimo że może chciała to nie miała do tego żadnych kompetencji. Dobrze jest dopóki jest dobrze ,ale jeśli kogoś spotka nieszczęście to niech zapomni o pomocy rezydenta który wie gdzie co jest, jak załatwić i przede wszystkim zna język obcy. 4/ Z wycieczek fakultatywnych zamieszczonych w ofercie odbyła sie tylko jedna. Ironią jest to, że biuro podpisało umowę ze słowackim przewoźnikiem więc ta jedyna wycieczka odbyła się ze słowacką grupą i słowackim przewodnikiem. Jeśli ktoś chce się na wczasach uczyć słowackiego to polecam. Zaczepiłem sie na taką wycieczkę z innym polskim biurem które tam było z profesjonalnym przewodnikiem była to świetna i pouczająca wyprawa. 5/Do godz 10 trzeba się było wynieść z pokoju a odjazd był po 20, cały dzień dreptania w pobliżu walizek. 6/Mimo że przyjechał identyczny autokar organizator radośnie pozmieniał miejsca więc przed wyjazdem zrobił się bałagan. ludzie z dziećmi nie dostali razem miejsc, doszło do niemiłych incydentów i nerwowej zamiany miejsc. Jeździłem wiele razy z różnymi biurami, niemal zawsze jest jakieś drobne niedopatrzenie ,ale Vitours przebił wszystkich i to mocno. Chcą wszystko upiec na jednym ogniu, w tym samym autokarze upychają wczasowiczów ,obóz młodzieżowy i nie wiadomo kogo jeszcze. Łączą razem różne imprezy i w efekcie całość daje wielki bałagan. W tej całej amatorszczyźnie mieniącej się biurem podróży tylko kierowcy stają na wysokości zadania.
|
Odpowiedzi:
OMIJAJCIE VITOURS Z DALEKA !!!!!!!!!!!!!!! [2011-08-08 09:10 89.25.159.*]
W jakich apartamentach byliście zakwaterowani???? odpowiedz »
OMIJAJCIE VITOURS Z DALEKA !!!!!!!!!!!!!!! [2011-08-08 15:15 195.205.210.*]
byłem w studiu Maria, tuż obok było bliźniacze studio Eirini ,część grupy mieszkała jeszcze w innych studiach a część na kempinku. Studia są pięknie położone, na górce z widokiem na zatokę (widok dostępny jest z pokoi na piętrze, z parteru widać skrawki morza przez gałęzie drzew oliwnych). Trzeba iśc z plaży 10-15 min i to pod górę ale warto. Do samych pokoi trudno się przyczepić, przestronne, wyposażone, często sprzątane, często zmieniana pościel i ręczniki tylko brak chłodzenia co w tej temperaturze jest naprawdę uciążliwe i brak czajnika. Jak ktoś che wydać 5 euro/dzień to dostanie pilota do klimatyzatora, a jak ktoś jedzie na wczasy żeby pichcić to maszynka mu się przyda mimo ,że dogrzeje mu pokój . Bardzo uciążliwe potrafią być komary (też się zdziwiłem że tam są) warto wziąć raid żeby nie kupować go na miejscu za 10 euro. odpowiedz »
OMIJAJCIE VITOURS Z DALEKA !!!!!!!!!!!!!!! [2011-08-08 20:44 80.239.242.*]
Dzięki za odpowiedź, jeszcze jedno pytanie jak wygląda dostęp do sklepów spożywczych i jakie są ogólnie ceny??... pytanie zasadnicze pichcić czy się stołować odpowiedz »
OMIJAJCIE VITOURS Z DALEKA !!!!!!!!!!!!!!! [2011-08-09 20:23 178.37.83.*]
W golden beach gdzie byłem nie ma problemu ze sklepami. Jest kilka większe typu delikatesy i trochę mniejsze. Ceny jak u nas różnią się nieznacznie w różnych sklepach ale są na nasze warunki b.wysokie. Po przeliczeniu euro są 2-3 wyższe jak w Polsce. Chleb 1-1,2 E, masło najtańsze 2,3- 2,7e, ser zółty 30dkg 3,2 - 5 e, banany,pomarańcze, klementynki, brzoskiwinie ok 2e/kg, kiwi ok 4e, winogrona 4e, piwo 1-2 e, najtańsza woda 0,6e, wino 2,5 -6e. W knajpach piwo i kawa po 3e, pizza 7-9e, musaka 6-8e, suwlaki 6-8e, lepsze dania np z ryb 12-15e, but wina 9-16e, najtańszy gyros sanwich 2,2e. Zeby pichcić trzeba coś przywieżć lub kupić drogo na miejscu. Ja jak jadę to to nie po to żeby pichcić tylko coś użyć. za 12 dni pobytu przejadłem 500e systemem co drugi dzień coś taniego np ten gyros a pozostałe jakieś fajne danie w knajpce 9rachunek zwykle ok 25-35 e wtym 2-3 napiwek. odpowiedz »
|