|
|
|
Wątek:
|
Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 90.174.82.*
|
|
Data wysłania:
|
2011-08-14 12:05
|
|
Temat:
|
Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze?
|
|
Treść:
|
Tak ... internet przyjmie wszystko. Nie jest niestety do końca anonimowy i za takie bzdury można narobić sobie problemów. Istotnym faktem jest to że na kilkanaście obozów młodzieżowych i studenckich w roku - zawsze trafi się na grupę "zgniłe jajo". Grupę całkowicie bez zasad, mających gdzieś zasady obozowe. To nie wakacje - więc pewne zasady i reguły są. Grupa wiecznie spóźniona, w żaden sposób nie ogarnięta - więc trzymana troszkę krócej niż pozostałe grupy - dla bezpieczeństwa i ich dobra. Grupa która po powrocie obmyśliła plan zemsty - aby dokopać rezydentowi i kadrze. Na dziesiątki wpisów z obozów przez ostatnie lata - jedyna grupa która zarzuca takie farmazony. Grupa założyła nawet swoje forum na facebooku - wierząc że wypisując tam wyssane rewelacje - zaszkodzą rezydentowi. Na wspomnianym forum poza kilkoma osobami z tej grupy - wiele wpisów z grup poprzednich które nie pozostawiają złudzeń że obozy są super, jest bezpiecznie a kadra odpowiedzialna. Niestety grupa poniosła porażkę - bo autorytet i charakter kształtuje się latami i wpisy kilku zawiedzionych małolatów którzy na złość mamie postanowili odmrozić sobie uszy - nic nie wskórali i tak pozostanie. Krótkie odniesienie do zarzutów: Nikt nikogo nie zgwałcił, nikt nie próbował. Śmieszny zarzut bezpodstawny - ale zarzut na tyle groźny że robi wrażenie. Mogliby dodać jeszcze zarzut o biciu i molestowaniu sexualnym - też brzmi medialnie. Sprawy zdrowotne - grupa na każdej zbiórce pytana czy wszystko dobrze - czy nie trzeba pomocy lekarskiej itd. Nie było zgłoszeń !! Na wszystkich poprzednich obozach i kolejnych lekarz do chorych którzy chcieli pomocy przychodził i biuro ma na to dowody przeciw pustym słowom. Koleżanka która zerwała sobie torebkę stawową normalnie chodziła i tańczyła na dyskotece dzień później :). Fakultety typu fashion i nurkowanie: W biurze jest lista podpisana przez uczestników którzy nie przychodzili na zajęcia, odmawiali udziału w zajęciach itp. Podpisali że nie chcą itd. a teraz na chwilkę o tym zapomnieli i pretensje. Proszę o wysłanie reklamacji do biura - biuro pewnie odeśle Wam oświadczenia podpisane o dobrowolnej rezygnacji z zajęć pomimo namawiania przez kadrę odpowiedzialną za prowadzenie tych zajęć. Faktem jest że nic po drodze nie zwiedzamy - grupa jedzie bezpośrednio do Lloret. Lista pomysłowych zarzutów jest o wiele dłuższa. Ja proponuję przejrzeć internet szerzej w odniesieniu do Hiszpanii. Przez ostatnie 3 lata 99 % dobrych wpisów, może 1 -2 neutralnych. To o czymś świadczy. Grupy bezpośrednio wcześniejsza i kolejna także zadowolone. Ale tak jak napisałem - internet przyjmie wszystko. Młodzież jak to młodzież - nie znają słowa odpowiedzialność - a szkoda bo może za wypisywanie takich groźnych pomówień przydałby się im mały pstryczek w nos. Szanowni Państwo. Spójrzcie na ostatnie 2,5 roku wpisów pod obozami w Hiszpanii i oceńcie sami. Dlaczego rokrocznie dzieciaki wracają w te samo miejsce, dlaczego wiele osób jeździ na zimowiska z tą samą kadrą. Na obozach Almaturu nadal będziemy dbać o bezpieczeństwo i nie będziemy zważać na poniżające opinie mściwych dzieciaków. My chcemy opiekować się tymi którzy mają poukładane w głowach - nasza praca jest wtedy łatwa i przyjemna, tej zbuntowanej młodzieży też się nie boimy. Czekamy w Hiszpanii.
|