Forum turystyczneTurystyka forum
Biura turystyczne
Baza turystyczna
Turystyka biznesowa
Turystyka krajowa
Turystyka zagraniczna wyjazdowa
Transport
Gastronomia
Turystyka zagraniczna przyjazdowa
Turystyka na świecie
Inne związane z branżą
Temat dowolny




Forum grupa: Turystyka krajowa

Wątek: Wycieczki w Tatry bez przewodnika?
Autor: Czytelnik IP 80.53.135.*
Data wysłania: 2011-12-26 19:49
Temat: Przewodnik górski
Treść: A propos turystyki przyrodniczej - nie jestem "jasnowidzem", tylko tą działką zajmuje się zawodowo od wielu lat. Zapewniam pana, że żadne z kilkudziesięciu biur przyrodniczo-studyjnych np. w Wlk Brytanii nie jest zainteresowane polskimi Tatrami, jeżeli już to pojadą na stronę słowacką. Ale to jest marginalna część rynku nie ma się co rozwodzić. Lobbing - i znów muszę prostować - owszem, ale w zupełnie innej sprawie, czyli uwolnienia zawodów w skali całego kraju, i tę linię działania nowy rząd przyjął, zapewne dalej lobbować nie będzie trzeba. W sprawie TPN chodzi tylko o mały drobiazg - przestrzeganie prawa już istniejącego. Co do edukacji - "obowiązkowa" jest ta, która jest zapisana w programach nauczania. Proszę sobie lobbować w MEN jeśli chce pan żeby było w nich więcej o turystyce górskiej. Póki co proszę "edukować" tych co dobrowolnie mają na to ochotę a nie tych co strażnik wyłapie i pod przymusem przyprowadzi. Pomijając kwestie prawne, praktyka taka jest moim zdaniem po prostu moralnie obrzydliwa. Pozdrawiam. M.Z.

OdpowiedzPowrót do drzewa wątku

Odpowiedzi:

Przewodnik górski [2011-12-27 22:12 83.7.125.*]
Prosiłem o zakończenie tego wątku. Możemy robić sprostowanie do sprostowania i argument za argument. Ja pisałem tylko tyle że przeczy Pan sobie w wielu momentach. Może mnie Pan prosić o wiele rzeczy tak jak i ja mogę prosić Pana. Wyraźnie się nie rozumiemy. Być może obaj mamy klapki na oczach. Być może. Różnica między nami jest taka że Pan twierdzi że rynek wszystko wyrówna. I może ma Pan rację. Ja natomiast twierdzę że warto się ZASTANOWIĆ (czy Pan dobrze rozumie to słowo?) ZASTANOWIĆ nad tym czy aby uwolnienie nie przyniesie więcej szkód niż zysków. Niech mi Pan wybaczy ale Pan nad niczym w tym temacie się już nie zastanowi. Pan ma swoją tezę i będzie jej bronił do upadłego.
Twierdzi Pan że "edukacja maluczkich" go nie interesuje i odsyła mnie do MENu. itd. Możemy dysykutować o wycieczkach przyrodniczych. (ciekawa sprawa bo mogę Panu podać całą masę takich wycieczek np z GB które odbywają się na terenie TPNu - tyle że nie przez Pana biuro. Jak Pan to mówi, trochę pokory-jeśli ktoś z Panem gdzieś nie jedzie to nie znaczy że taki teren nie jest interesujący przyrodniczo). Pan twierdzi że nie lobbuje a potem że zajmuje się lobbingiem. itd
Na szczęście ani Pan ani ja nie będziemy rozstrzygać między sobą jakie rozwiązanie zostanie przyjęte. Niech Pan sobie lobbuje gdzie i jak Pan chce (niezależnie od tego iż sformułowanie o braku zainteresowania edukacją maluczkich ja również mogę i nazwę obrzydliwą krótkowzrocznością) Ja będę natomiast w miarę mojego czasu starał się przedstawiać argumenty za przemyśłeniem problemu. Proszę mnie dobrze zrozumieć. Po prostu uważam że jeżeli wszystkie argumenty przemawiają za deregulacją to proszę bardzo. Natomiast jeżeli jedynym argumentem jest tylko to że tak i już bo przyjeliśmy taką czy inną dyrektywę (swoją drogą jakoś w Europie te unormowania nie bardzo chcą się przyjąć i to nie koniecznie w górach) a są argumenty za pozostawieniem stanu rzeczy takim jaki jest, to po prostu może warto się zastanowić nad innym rozwiązaniem. Podsumowując: może mnie Pan nazywać "ośmieszającym się histerykiem", dyrektora TPN "klaunem na linie", przewodników "asystentami... za kilka stów" z "przewodnickich korporacji", zwracać się do mnie per "człowieku!" i wołać "litości" bo śmiem mieć inne zdanie niż Pan itd ale nie bardzo czuję po co (na pewno nie po to aby pokazać swoją klasę). Jeżeli chce mnie Pan obrazić to się nie udało. Cenię i szanuję Pana zdanie i zaangażowanie w "sprawę" ale posiadam swoje - o zgrozo - inne na ten temat. I jeśli Pan pozwoli na tym poprzestańmy.
Andrzej Grzechynka
odpowiedz »

Przewodnik górski [2011-12-28 14:56 80.53.135.*]
Jeżeli chce Pan zakończyć temat to proszę się więcej nie odzywać, a nie cenzurować innych. I chyba byłoby tak lepiej dla Pana, bo patrząc na to błądzenie i chaotyczne wywody, strach powierzyć komuś takiemu przewodnictwo w górach. Gdzie ja napisałem że "rynek ma wyrównać" odnośnie regulaminu TPN, a tego dotyczy artykuł? To nie jest kwestia rynku tylko przestrzegania KC. Odnośnie "całej masy przyrodniczych" wycieczek z GB to tak bardzo jestem ciekaw, proszę podać linki do biura które to organizuje. Obawiam się że chodzi o klasyczny hiking gdzie gatunki roślin jest tylko elementem programu, a nie głównym celem przyjazdu. Nie twierdze że takich imprez nie ma, ale to nie jest rynek regularnych turnusów. MZ. odpowiedz »

Przewodnik górski [2011-12-29 15:53 83.26.96.*]
Panie Macieju
Skąd tyle złej energii w Panu?? Nie lubi Pan ludzi?
Jest Pan nieprawdopodobny. Naszą dyskusję sprowadza Pan do wycieczek osobistych. Mnie Panie Macieju przez język nie przeszłoby mi napisać że strach byłoby powierzyć Pańskiej firmie organizację czegokolwiek itd. Chyba się Pan zagalopował. Mogliśmy rozmawiać merytorycznie (tylko bez "histerii", "człowieku" itd) Mogliśmy, ale ma Pan rację, nie ma to najmniejszego sensu. Może próbuje mnie Pan wyprowadzić z równowagi (tylko poco?)ale jakoś bawią mnie jedynie Pana epitety. Może ma Pan taki styl - ok ale mnie on nie odpowiada. Przepraszam za sformułowanie o wyrównaniu rynku. Fakt nie napisał Pan tego choć temat wolnego rynku przebija się przez Pana wypowiedzi dość często. Ale może ja po prostu nie umiem czytać. Tak czy inaczej przepraszam. Podoba mi się również oskarżenie o cenzurowanie Pana wypowiedzi. Nie cenzuruję, tylko nie podoba mi sie sposób prowadzenia dyskusji w której ważnym jeśli nie głównym narzędziem jest deprecjonowanie rozmówcy, używanie epitetów itd. A jeśli chodzi o moich klientów i to może ci z którymi chodzę uwielbiają horriory? Obiecuję że jeśli okaże się kiedyś iż nikt nie chce z takim przewodnikiem jak ja nigdzie pójść i zewsząd będę słyszał jedynie skargi to zajmę się swoim ogródkiem. Póki co nie mam na to czasu. Jedyne co się Panu niestety udało to mnie zwyczajnie zmęczyć. A szkoda bo była szansa na spokojną ciekawą i wzbogacającą wzajemnie rozmowę. W związku z tym że jesteśmy obaj z Krakowa rozważałem nawet zaproponowanie Panu sympatycznego spotkania przy kawie. Chyba jednak mi przeszło.
Andrzej Grzechynka
odpowiedz »

Przewodnik górski [2011-12-29 20:40 80.53.135.*]
Ja sprowadzam do "wycieczek osobistych" - dobre. To Pan zaczął od aluzji do mojej firmy o ile pamiętam. A co do ogółu - niestety środowiska przewodnickie - i tutaj i na wszystkich innych forach wirtualnych czy realnych, przejawiają - jeszcze raz to powtarzam - zarozumialstwo graniczące z histerią,, kiedy tylko usłyszą że ich dotychczasowe przywileje mogą być ograniczone. Co powyżej możemy przeczytać. A jakiekolwiek podważenie tego dogmatu jest cyt. obrażaniem. To już nawet nie jest język korporacji, to jest język sekty. Amen. M.Z. wolneprzewodnictwo.blog.pl odpowiedz »

Przewodnik górski [2011-12-30 00:16 83.26.96.*]
Powyżej możemy wiele przeczytać. To prawda. Pan uparcie twierdzi że ja i moje środowisko jest histeryczne (uwielbia Pan wszystkich swoich rozmówców o innych niż Pana poglądachw ten sposób określać - prawda?) i zarozumiałe. Być może. Nie mnie oceniać. Muszę się jednak troszkę bronić i pozwoli Pan że się sam zacytuję :
"Po prostu uważam że jeżeli wszystkie argumenty przemawiają za deregulacją to proszę bardzo. Natomiast jeżeli jedynym argumentem jest tylko to że "tak i już" bo przyjeliśmy taką czy inną dyrektywę (swoją drogą jakoś w Europie te unormowania nie bardzo chcą się przyjąć i to nie koniecznie w górach) a są argumenty za pozostawieniem stanu rzeczy takim jaki jest, to po prostu może warto się zastanowić nad innym rozwiązaniem. "
Czy Pan to czytał? Oto moja histeria. Obrażanie dotyczyło Panie Macieju jedynie dobrego wychowania i formy prowadzenia dialogu cyt siebie : "Podsumowując: może mnie Pan nazywać "ośmieszającym się histerykiem", dyrektora TPN "klaunem na linie", przewodników "asystentami... za kilka stów" z "przewodnickich korporacji", zwracać się do mnie per "człowieku!" i wołać "litości" bo śmiem mieć inne zdanie niż Pan itd ale nie bardzo czuję po co (na pewno nie po to aby pokazać swoją klasę). Jeżeli chce mnie Pan obrazić to się nie udało."
I tyle w temacie - niestety niemerytorycznym. O innych sprawach zapisaliśmy już sporo stron więc moim zdaniem wystarczy. Andrzej Grzechynka
odpowiedz »

Przewodnik górski [2011-12-30 15:34 80.53.135.*]
Czy pan czyta codzienne gazety? A w nich coś oprócz programu telewizyjnego i reklam Tesco, na przykład felietony? Zwodowi felietoniści komentują działania polityków i innych osób publicznych nieporównanie ostrzejszym językiem. M.Z. odpowiedz »

Przewodnik górski [2011-12-30 16:59 83.26.97.*]
Telewizja, gazety itd nie są dla mnie żadnym wzorcem zachowania. Wolę inny styl dyskusji.
Jesteśmy Panie Macieju z innej gliny ulepieni i dlatego...
Dziękuję za dyskusję
Pozdrawiam Andrzej Grzechynka
odpowiedz »

Przewodnik górski [2011-12-30 18:56 80.53.135.*]
Ależ proszę. Niestety - podobnie jak tv, prasa i blogosfera są wolnymi mediami tak to jest wolne i otwarte forum dyskusyjne, a nie np. podwieczorek u babci Leokadii, gdzie każdy ma się zachować grzecznie i broń Boże nie urażać gospodyni odmiennymi poglądami na pewne sprawy. odpowiedz »

Przewodnik górski [2012-01-01 19:53 83.4.228.*]
Nie ma Pan racji. Nie uraża Pan nikogo swoimi poglądami - zwłaszcza ja tego tak nie odbieram - rozumiem ze chciałby Pan żeby tak było i w kółko Pan powtarza że jest bojownikiem z histerykami panicznie bojacymi się zmian i walczącymi o swoje koryto. Ta teza zasłania Panu oczy i zatracił Pan umiejętność czytania. Kilka postów wcześniej napisałem już dwa razy: "Po prostu uważam że jeżeli wszystkie argumenty przemawiają za deregulacją to proszę bardzo. Natomiast jeżeli jedynym argumentem jest tylko to że "tak i już" bo przyjeliśmy taką czy inną dyrektywę (swoją drogą jakoś w Europie te unormowania nie bardzo chcą się przyjąć i to nie koniecznie w górach) a są argumenty za pozostawieniem stanu rzeczy takim jaki jest, to po prostu może warto się zastanowić nad innym rozwiązaniem. " Czy to świadczy o urazie czy o chęci prowadzenia dyskusji? Chyba że to Pan jest urażony tym że ktoś może mieć odmienne od Pana poglądy? I tylko z tego powodu należy mu przyłozyć? Uraża mnie tym co moja mama - pewnie histeryczka - nazywa złym wychowaniem. I tyle. Telewizja, internet pełne są chamstwa, obelg itd ale też ciekawych merytorycznych dyskusji na każdy temat. Są wolnymi mediami i (na szczęście a nie niestety) każdy wybiera takie programy jakie chce a co za tym idzie, taki sposób rozmowy jaki chce. Nie każdy natomiast musi się zgadzać z dyskusja prowdzoną na poziomie karczemnej, pieniackiej awantury. To tez wolność, prawda? Więc ja, Panie Macieju, się nie zgadzam. Poziom kultury politycznej, debaty i dialogu w naszym kraju jest oczywiście niestety często dość żenujący. Nie świadczy to jednak o tym że jest to standard obowiązujący i że takie wzorce musimy przyjmować. Nie musimy! Andrzej Grzechynka odpowiedz »


Powrót do wątkówOdśwież


Zgłoś problem z tą stroną »



© 2022 FORUM-TURYSTYCZNE.PL. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i zawartej w nim polityki cookies.
strona główna | kontakt | reklama | linki
Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij