|
|
|
Wątek:
|
Skarpa Travel z Krakowa
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 82.139.13.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-01-20 22:43
|
|
Temat:
|
Skarpa Travel z Krakowa
|
|
Treść:
|
Dwa lata temu byłem ze Skarpą na objazdówce w Hiszpanii. Wszystko było ok. Program wycieczki, hotel, wyżywienie i przede wszystkim pilot Janusz - bez zarzutu. Wg mnie to mogli tylko się postarać o nowszy tabor.
|
Odpowiedzi:
Skarpa Travel z Krakowa [2008-08-13 21:45 84.10.51.*]
Bylem ze Skarpa w Nei Pori w 2006 r. i powiem jedno - Skarpa Travel - nigdy wiecej!!! To znaczy tak - jesli chodzi o Nei Pori,to nie macie sie co obawiac-piekna miejscowosc, piekna plaza, ,piekny widok na Olimp,piekne morze,ciepla,blekitna woda(nie ma problemu z zyjatkami-caly czas sie kapalismy bez obuwia, jesli nawet jakies drobne zyjatka sa, to same uciekaja i nawet nie masz pojecia o tym, ze takowe zyja-przekonalem sie o tym dopiero, jak kupilem sobie maske i zaczalem nurkowac:)) nic nikomu przez ten caly okres czasu w wodzie sie nie stalo:)) Miejscowosc jest przepiekna, przed wyjazdem caly czas zastanawialem sie czy wybrac Nei Pori czy Platamonas ale po przyjezdzie ani chwili nie zalowalem,bo w Platamonas rzeczywiscie plaza jest bardzo waska, kamienista i to bardziej przystan dla jachtow i dla mnie to takie byle-rybackie miasteczko ze starszym klimatem, a Nei Pori jest bardziej wypoczynkowe jak dla mnie. Z reszta z Nei Pori do Platamonas krociotki spacerek plaza to czysta przyjemnosc:)) teraz jesli chodzi o Skarpa Travel - tak jak juz mowilem - nigdy wiecej!!! Zakwaterowali nas w hotelu Adonis, jesli w ogole to mozna zakwaterowaniem nazwac. Pokoj umieszczony na parterze-na uboczu,tuz zaraz za pokoikiem wlasciciela/opiekuna hotelu. Balkon i wejscie do pokoju zrobione z pospawanych katownikow, okna nie otworzysz,bo kazdy z ulicy w kazdej chwili mogl Ci tam wejsc (parter, przy bocznej uliczce, zero ogrodzenia). na nasze pretensje, zeby przeniesli nas do normalnego pokoju w czesci hotelowej (na 1 lub 2 pietro) robili wielkie zdziwienie i wielkie oczy pytajac, co nam nie pasuje, bo wszystko wedlug nich bylo niby w porzadku - ("jak to - przeciez to jest normalny pokoj" zaplacilismy za wyzywienie - jesli to wyzywieniem mozna bylo nazwac - na sniadanie wlasciciel/opiekun hotelu wydzielal kazdemu z wielkiego talerza - 1 plasterek szynki, 1 plasterek zoltego sera, dzemik. a chleba dawali na maksa, zeby sie tylko nim zaćkać, ale jak tu napchać sie chlebem przy takiej "ilosci" wydzielonej szynki i sera - i tak codziennie - zaczynalo sie sniadanie i grek obchodzil kazdy stol wydzielajac kazdemu jeden plasterek szynki i jeden plasterek sera - do tego jedna kawa lub jeden napoj - nie smiej prosic o wiecej. po paru dniach pobytu juz nas to po prostu smieszylo (zeby sie najesc, to codziennie dzielilem sobie ten jeden plasterek szynki i jeden plasterek sera na 4 czesci, zeby chociaz na 3-4 kanapki tak czym miec to oblozyc:)), chociaz wcale to smieszne nie bylo, bo po "sniadaniu" i tak kazdy szedl do sklepu obok zjesc cos normalnego, bo byl zapchany, ale nie najedzony. Tak wiec jesli mozecie (a watpie,zeby byla taka opcja, bo Skarpa jest cwana i wlasnie miedzy innymi na tym "wyzywieniu" zarabia), to zrezygnujcie z wyzywienia,bierzcie sam nocleg, a obok jest mnostwo sklepow, w ktorym rano kupicie sobie normalne papu i sie chociaz porzadnie najecie a pieniedzy i nerwow bynajmniej nie stracicie. Ale w hotelu Aronis mieli... odpowiedz »
Skarpa Travel z Krakowa [2009-01-23 13:49 94.251.137.*]
Skarpa Travel to jedna wielka porazka bylam z chlopakiem we wloszech na wycieczce objazdowej z tego biura i nigdy wiecej nichce o nim slyszec i nie polecam biura nasza pani przewodnik pani Bozena porazka fakt wiedze o wloszech i zabytkach posiada ale jest niesympatyczna i zarozumiala w drodze do wloch mielismy wypadek i cala noc wszyscy musielismy spedzic na stacji benzynowej i nic nie mozna bylo sie od nikogo dowiedziec w druga noc po przejezdzie do tanszego holtelu dostalismy na "pocieszenie" po winie za 2 euro na stolik 4 osobowy odpowiedz »
Skarpa Travel z Krakowa [2008-08-13 21:45 84.10.51.*]
Bylem ze Skarpa w Nei Pori w 2006 r. i powiem jedno - Skarpa Travel - nigdy wiecej!!! To znaczy tak - jesli chodzi o Nei Pori,to nie macie sie co obawiac-piekna miejscowosc, piekna plaza, ,piekny widok na Olimp,piekne morze,ciepla,blekitna woda(nie ma problemu z zyjatkami-caly czas sie kapalismy bez obuwia, jesli nawet jakies drobne zyjatka sa, to same uciekaja i nawet nie masz pojecia o tym, ze takowe zyja-przekonalem sie o tym dopiero, jak kupilem sobie maske i zaczalem nurkowac:)) nic nikomu przez ten caly okres czasu w wodzie sie nie stalo:)) Miejscowosc jest przepiekna, przed wyjazdem caly czas zastanawialem sie czy wybrac Nei Pori czy Platamonas ale po przyjezdzie ani chwili nie zalowalem,bo w Platamonas rzeczywiscie plaza jest bardzo waska, kamienista i to bardziej przystan dla jachtow i dla mnie to takie byle-rybackie miasteczko ze starszym klimatem, a Nei Pori jest bardziej wypoczynkowe jak dla mnie. Z reszta z Nei Pori do Platamonas krociotki spacerek plaza to czysta przyjemnosc:)) teraz jesli chodzi o Skarpa Travel - tak jak juz mowilem - nigdy wiecej!!! Zakwaterowali nas w hotelu Adonis, jesli w ogole to mozna zakwaterowaniem nazwac. Pokoj umieszczony na parterze-na uboczu,tuz zaraz za pokoikiem wlasciciela/opiekuna hotelu. Balkon i wejscie do pokoju zrobione z pospawanych katownikow, okna nie otworzysz,bo kazdy z ulicy w kazdej chwili mogl Ci tam wejsc (parter, przy bocznej uliczce, zero ogrodzenia). na nasze pretensje, zeby przeniesli nas do normalnego pokoju w czesci hotelowej (na 1 lub 2 pietro) robili wielkie zdziwienie i wielkie oczy pytajac, co nam nie pasuje, bo wszystko wedlug nich bylo niby w porzadku - ("jak to - przeciez to jest normalny pokoj" zaplacilismy za wyzywienie - jesli to wyzywieniem mozna bylo nazwac - na sniadanie wlasciciel/opiekun hotelu wydzielal kazdemu z wielkiego talerza - 1 plasterek szynki, 1 plasterek zoltego sera, dzemik. a chleba dawali na maksa, zeby sie tylko nim zaćkać, ale jak tu napchać sie chlebem przy takiej "ilosci" wydzielonej szynki i sera - i tak codziennie - zaczynalo sie sniadanie i grek obchodzil kazdy stol wydzielajac kazdemu jeden plasterek szynki i jeden plasterek sera - do tego jedna kawa lub jeden napoj - nie smiej prosic o wiecej. po paru dniach pobytu juz nas to po prostu smieszylo (zeby sie najesc, to codziennie dzielilem sobie ten jeden plasterek szynki i jeden plasterek sera na 4 czesci, zeby chociaz na 3-4 kanapki tak czym miec to oblozyc:)), chociaz wcale to smieszne nie bylo, bo po "sniadaniu" i tak kazdy szedl do sklepu obok zjesc cos normalnego, bo byl zapchany, ale nie najedzony. Tak wiec jesli mozecie (a watpie,zeby byla taka opcja, bo Skarpa jest cwana i wlasnie miedzy innymi na tym "wyzywieniu" zarabia), to zrezygnujcie z wyzywienia,bierzcie sam nocleg, a obok jest mnostwo sklepow, w ktorym rano kupicie sobie normalne papu i sie chociaz porzadnie najecie a pieniedzy i nerwow bynajmniej nie stracicie. Ale w hotelu Aronis mieli... odpowiedz »
|