TUR-INFO.pl | Serwis informacyjny branży turystycznej
ZAJRZYJ DO NAS NA: TUR-INFO.PL na Facebook TUR-INFO.PL na Twitter






Forum grupa: Gastronomia

Napiwki - dawać czy nie dawać?

Data wysłania: 2013-09-04 11:28 Autor: Czytelnik IP automat

Aktualność:
Zagadnienie napiwków dla kelnerów dzieli wielu klientów. Jedni je dają, inni nie. Ostatnio jednak ten temat podzielił także osobistości z polskiej branży gastronomicznej.

Dyskusję zapoczątkowała Magda Gessler swoim wpisem na facebooku, dotyczącym eksperymentu amerykańskiego restauratora, który zlikwidował napiwki i dzięki temu rzekomo poprawił poziom obsługi, zadowolenie klientów, obroty i zyski. Popularny krytyk kulinarny, Maciej Nowak, skomentował to w następujący sposób "Magda nie pie...".

W polskich lokalach zdarza się, choć rzadziej niż kiedyś, ze napiwek to jedyne źródło dochodu kelnera. Mimo to psycholog biznesu Jacek Santorski uważa, że zwyczaj wręczania napiwków jest poniżający dla obu stron. "Z zasady nie daję starym, zawodowym kelnerom. Łamię się, gdy obsługują mnie studenci, po których widać, że zbierają na czesne czy książki. Dajemy napiwek z podświadomego poczucia winy, bo siedzimy, a ktoś stoi, bo popijamy chłodne napoje, a ktoś biega do nas z tacą." - komentuje.

"Nie czuję się upokorzony koniecznością zabiegania o napiwki, ale rzygać mi się chce, jak widzę rodzinkę na niedzielnym obiedzie, po którym mąż i żona szepczą kwadrans nad rachunkiem, zastanawiając się, ile wypada dać." - komentuje jeden z warszawskich kelnerów.

Jeśli kelnerzy zbytnio skupiają się na napiwkach to traci na tym poziom obsługi. Kelnerzy podkreślają, że najchętniej napiwki zostawiają zagraniczni turyści, mężczyźni około czterdziestki w damskim towarzystwie, oraz podpite męskie grupki. Najrzadziej dodatkowe pieniądze zostawiają osoby starsze, młodzież i rodziny z dziećmi.

Trudno określić ile napiwków płaci się rocznie w polskich lokalach gastronomicznych. "Pewne jest, że napiwki, a także ich wysokość i sposób ich płacenia mają duży wpływ na poziom cen w gastronomii, a także na wysokość płac w branży i w ogóle na rynek pracy." - mówi Maciej Bitner, ekonomista z Wealth Solutions. Dodaje, że napiwek pozwala zróżnicować cenę usługi, w zależności od skłonności do jej zapłacenia. "Dzięki napiwkom realne pensje kelnerów są wyższe niż to, co otrzymaliby za swoją pracę na normalnym rynku. W ten sposób wiele osób utknęło w gastronomii. Najpierw dorabiali jako studenci, a później okazało się, że w swoim wyuczonym zawodzie nie mają szans na takie pieniądze jak w knajpie. Dlatego gastronomia drenuje rynek pracy, a kelnerami są inżynierowie, matematycy, poloniści czy historycy." - dodaje Bitner.

Napiwki czasem trafiają do wspólnej puli, a czasem każdy je zbiera na własny rachunek. Bywają one także powodem do niezdrowej rywalizacji, zwłaszcza gdy któraś z kelnerek w znaczący sposób wyróżnia się urodą. Jacek Santorski uważa, że w sytuacji gdy pracują obok siebie młoda, piękna kobieta i starszy mężczyzna - napiwki powinny trafiać do wspólnej puli. W sytuacji gdy kelnerzy nie różnią się od siebie aż tak bardzo, mogą je zbierać na własny rachunek.

Maciej Nowak nie wyobraża sobie pracy w branży gastronomicznej bez napiwków. "Na ile znam polskie realia, to napiwek się zlikwiduje, a pensje jak minimalne były, tak minimalne zostaną" - komentuje. Magda Gessler tłumaczy, że także nie myśli o likwidacji napiwków. Uważa, że każdy restaurator powinien postępować według własnego uznania.

Jak pokazuje przykład Japonii branża gastronomiczna może istnieć bez napiwków. W Polsce jednak, wprowadzenie zakazu dawania/brania napiwków było trudne do wyegzekwowania. Poza tym gdyby faktycznie w jakiś sposób udało się skutecznie wprowadzić takie rozwiązanie, przełożyłoby się to na obniżkę realnych wynagrodzeń kelnerów i zmusiło by wielu z nich do znalezienia innej pracy. Wręczenie napiwku, nawet niewielkiego jest miłym gestem, i jeżeli faktycznie jesteśmy zadowoleni z obsługi to chyba nie ma nic złego w zostawieniu kelnerowi kilku złotych.

    • Czy warto dawać napiwki 

      [2013-09-04 11:28 80.53.198.*]

        odpowiedz »

      • Czy warto dawać napiwki 

        [2013-09-04 12:32 79.188.143.*]

        Daję, gdy jestem zadowolona, kelner-kelnerka byli mili i sympatyczni, uśmiechnięci. Nie daję naburmuszonym i robiącym łaskę oraz obojętnym. Nie płacę napiwków wliczanych do rachunku (moim zdaniem to skandal)
        W Obecnym Dumie w Pradze czeskiej nie daliśmy napiwku bo kelner, generalnie, zrobił łaskę, że podał kawę i torciki. Wybiegł za nami z pretensją, że nie dostał napiwku! Żenada.   odpowiedz »

    • Czy warto dawać napiwki 

      [2013-09-04 11:30 80.53.198.*]

      I jak zwykle wypływa pytanie - dlaczego dawać napiwki akurat kelnerom a innym nie? Kto i z jakiego powodu ustalił taki zwyczaj? Sektor usług jest szeroki - dlaczego akurat wyróżniać kelnerów?
      Teraz już poniekąd "pozamiatana" - tak się przyjęło i tak też traktują to pracodawcy, obniżając często pensje kelnerom "bo dostają dodatkowo napiwki".   odpowiedz »

    • Czy warto dawać napiwki 

      [2013-09-04 11:42 83.238.170.*]

      Wspólny tip-box dla danej zmiany z wydzieloną częścią dla kuchni (zwykle 70/30) - to też się zdarza i dość dobrze łagodzi nierozwiązywalny konflikt kuchnia-sala.   odpowiedz »

    • Czy warto dawać napiwki 

      [2013-09-04 21:48 81.190.220.*]

      W Londynie, w restauracjach, z reguły napiwek i to 12 % jest wliczany w cenę i uwidoczniony na rachunku. Kelnerzy tam pracujący nie dostają pensji a jedynie napiwki. Z podobną sytuacją spotkałem się w Chicago. Widziałem jak na koniec pracy sprawdzają w komputerze ile im się uzbierało. Osobiście daję ok 10% jeśli jest ok i mówi,ę że to jest za dobry serwis (jeśli był).   odpowiedz »

    • Czy warto dawać napiwki 

      [2013-09-04 23:32 89.79.178.*]

        odpowiedz »

    • Czy warto dawać napiwki 

      [2013-09-04 23:47 89.79.178.*]

      Legalizacja napiwków przez US, wliczanie napiwków (serwisu) do cen, to wszystko próba kontroli pieniężnej jak i wykonywanej pracy przez służbę ( drugi najstarszy zawód na świecie). Wcześniej było za strawę i schronienie, teraz widzę że niektórzy wpadają na takie idee aby mieć służbę za free... Niestety w dzisiejszych czasach serwis kosztuje. I może dla was są to tylko drobne bądź zaokrąglenie do pełnej kwoty, natomiast dla "służby" jest to płaca, bez której nie pokazaliby się następnego dnia w pracy. Zacznijmy doceniać służbę nie zależnie od ich wieku, gdyż ich jakość serwisu jest sto kroć większa niż "taconosza" dorabiającego w fast foodzie z kelnerami.

      Trener sztuki savoir-vivre.   odpowiedz »

    • Czy warto dawać napiwki 

      [2013-09-10 13:16 80.52.226.*]

      Zgadzam się z trenerem sztuki savoir-vivre:na każdym poziomie ubogacenia społeczeństwa panują inne zasady.
      Nie masz kasy - idziesz do supermarketu i tam z lady garmażeryjnej wybierasz bez napiwku, obsługujesz się sam, ale jak ciebie ktoś obsługuje - to należy się napiwek. Standartowe 10% powinno być wliczane do rachunku, ale też i wyszczególnione. Jeśli ktoś ma ochotę dać więcej - w demokracji - wolny wybór. Co do opodatkowania - wtedy i US byłby zadowolony i klient i kelner.

      A jesli nie zgłosi napiwków do US - w końcu wziął ten przykład z członków rządu i nam panujących - więc o co chodzi?   odpowiedz »

 
     

Forum gorące tematy

Forum gorące tematy
Ta strona przetwarza dane osobowe oraz używa COOKIES. Szczegóły przetwarzania danych osobowych są opisane w polityce prywatności. Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Wszelkie szczegóły w regulaminie, polityce prywatności oraz polityce cookies.
  Akceptuję