|
|
|
Wątek:
|
Toruńskiej starówce może grozić skreślenie z listy UNESCO
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP automat.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-05-21 23:41
|
|
Temat:
|
Toruńskiej starówce może grozić skreślenie z listy UNESCO
|
|
Treść:
|
Aktualność: Część mieszkańców Torunia postanowiła bronić widoku na miejską starówkę, która uchodzi za perłę gotyckiej architektury. Torunianie zaznaczają, że budynek nowego hotelu zasłania Krzywą Wieżę - symbol miasta.
Latem rynek staromiejski wraz z ratuszem i kamieniczkami zastawiony jest ogródkami. Kolorowe parasole oraz banery reklamowe zasłaniają zabytkowe elewacje. Dodatkowo na obrzeżach starówki postawiono dwie betonowe konstrukcje: przyszły gmach Centrum Sztuki Współczesnej oraz parterową część recepcyjno-gastronomiczno-konferencyjną hotelu, na który zostały zaadaptowane XIX-wieczne Koszary Racławickie.
Budowa hotelu wywołała konflikt wśród mieszkańców Torunia. Został on jeszcze bardziej zaostrzony, gdy pojawiła się informacja, że zmiana panoramy starówki może spowodować, że Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO skreśli Toruń z prestiżowej Listy Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Profesor Jan Tajchman z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, autorytet w dziedzinie konserwacji i ochrony zabytków negatywnie ocenia adaptację koszar oraz projekt dobudowanej części u stóp Krzywej Wieży.
Hotel ma rozpocząć działalność za niecały rok. Przeznaczony ma być na około 200 osób. W dobudowanej części mają znaleźć się między innymi: recepcja, restauracja i sala konferencyjna.
Profesor Tajchman, który 10 lat temu był współautorem wniosku o wpisanie toruńskiej starówki na listę UNESCO zaznacza, że ma żal do władz miasta, że najpierw nie zadbały o uznanie koszar za zabytek, a przy sprzedaży obiektu, wycofały się z restrykcyjnych warunków konserwatorskich. Podkreśla - Nie jestem przeciwnikiem przystosowywania zabytków do nowych funkcji, ale adaptacja powinna zachować jak najwięcej oryginalnej tkanki. Niewielu inwestorów to rozumie. Turyści przyjeżdżają oglądać zabytki, a co zastają? Beton, budy i reklamy, które wszystko zasłaniają.
Jednak powstającego hotelu broni Lech Narębski, miejski konserwator zabytków. Zaznacza, że budynek koszar, który pochodzi z pierwszej ćwierci XIX wieku od wielu lat niszczał. Po II wojnie światowej znajdował się tam internat technikum budowlanego. Narębski przypomina - Jeszcze w czasach, kiedy tam był internat, spalił się dach. Miałem do wyboru: patrzeć, jak popada w ruinę, albo zgodzić się na adaptację. Zrobiłem to, stawiając warunek, że elementy oryginalne po konserwacji zostaną użyte do dekoracji wnętrz. I tak się stało.
Po powstaniu konfliktu wokół budowy hotelu, prezydent Torunia zarządził w tej sprawie kontrolę.
Do Polskiego Komitetu do spraw UNESCO, dotychczas, nie dotarło żadne zawiadomienie o zagrożeniu toruńskiej starówki. Katarzyna Piotrowska-Nosek z Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków, która była członkiem polskiej delegacji na tegorocznej 31. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO zaznacza - Odpowiedzialność za obiekt wpisany na listę UNESCO spoczywa przede wszystkim na władzach państwa.
Komitet Światowego Dziedzictwa monitoruje wszystkie obiekty, które znajdują się na liście i interweniuje, jeżeli pojawia się zagrożenie.
Powstający problem mogą zasygnalizować władze państwowe, jednak najczęściej robią to organizacje pozarządowe. Jeżeli opinie ekspertów UNESCO potwierdzą zagrożenie, wówczas rząd zostaje zobowiązywany do podjęcia działań. Jeżeli kolejne upomnienia nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, obiekt lub miejsce trafia na Listę Światowego Dziedzictwa w Zagrożeniu. W Polsce jedynym zabytkiem, który znalazł się na tej liście, była kopalnia w Wieliczce. Powodem była wysoka wilgotność powietrza, która powodowała rozpuszczanie soli.
UNESCO udziela też wsparcia finansowego na ratowanie obiektów zagrożonych. Ostatecznie obiekt lub miejsce jest wykreślane z listy.
W ponad 30-letniej historii, tylko rezerwat antylop arabskich oryks w Omanie w Afryce został wykreślony z listy. Piotrowska-Nosek zaznacza - To jest absolutna ostateczność i porażka zarówno danego kraju, jak i Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO.
|