Forum turystyczneTurystyka forum
BILETY LOTNICZE
° Biura turystyczne
° Baza turystyczna
° Turystyka biznesowa
° Turystyka krajowa
° Turystyka zagraniczna wyjazdowa
° Transport
° Gastronomia
° Turystyka zagraniczna przyjazdowa
° Turystyka na świecie
° Inne związane z branżą
° Temat dowolny






Forum grupa: Biura turystyczne

Wątek: Mam takie pytanko, czy ktoś w tym roku wybiera się na wczasy z biurem VIVA TOURS.
Autor: Czytelnik IP 83.22.115.*
Data wysłania: 2008-06-25 21:45
Temat: viva tours
Treść: Nikt tu niestety nikogo nie straszy. Celem tych wypowiedzi jest ostrzeżenie Państwa i innych podróżnych, aby nie korzystali z tego biura podróży. Możecie Państwo zapomnieć o tym, ze zobaczycie hotel Desert Rose. No chyba, że biuro to weźmie sobie negatywne (ale prawdziwe) opinie do siebie i w końcu przestanie oszukiwać turystów. Ja bym jednak na cud nie liczyła...
P.S. Taką odpowiedź od biura a racze ich adwokata, otrzymałyśmy w zwiazku ze zmianą hotelu: "Należy podkreślić, iż mój mandant dołorzył najwyższej staranności aby umieścić Panie w uprzednio wybranym hotelu, lecz z uwagi na decyzję dyrekci hotelu Desert Rose okazało się to niemożliwe".
I jeszcze jeden cytat: "Orgzanizator musi zapewnić klientowi zakwaterowanie w hotelu tej samej lub wyższe kategorii'.
Nasz grupa otrzymała pokoje w filii hotelu Serenity. Pkoje bez balkonów, wyżywienia czy dostępu do plaży. Nie było dosłownie niczego tylko śmietnik. Dojeżdzalismy hotelowym busem do głównego hotelu. Do wyżywienia mieliśmy ok. 800m, a do plaży - ok. 1500m.
Zamiast odpoczywac, traciliśmy czas na dojazdy.
Rezydenci - pani Anna oraz Pan Mateusz, tak jak już kilak osób tutaj na forum wspomniało, byli beznadziejni. Nie ptorafili pomóc, zależało im tylko na sprzedaniu wycieczek i zebraniu pieniędzy. Zupełny brak profesjanalizmu. Ogólnie rzecz biorąc - oni mieli być dla nas turystów, a tymczasem turyści byli tam intruzami.
Pozdrawiam! B.

OdpowiedzPowrót do drzewa wątku

Odpowiedzi:

viva tours [2008-06-25 22:58 83.4.214.*]
dokladnie zgadzam sie w 100% nikt nikogo nie straszy tylko dradzamy wycieczke z tym biurem zeby chociaz ini turysci unikneli rozczarowan- a bedzie ich napewno niemalo. w zyciu nie widzialam takiego nieprofesjonalnego biura a podrozuje pare razy w roku. Pan Mateusz - wyglada jakby byl pijany codziennie-nieprzytomny doslownie nawet nie wie kto jest pod jego opieka a kto nie, Pani ania to juz nawet wole nie pisac zeby nie uzywac slow niecenzuralnych. oczywiscie ze reklamujemy wycieczke-ale oni umywaja rece - polecam zmienic biuro poki sie da. nie wierze ze traficie do desert rose! chyba ze przy wielkim szczesciu -dajcie znac;) chociaz zdjecia moze uda mi sie zobaczyc. pozdrawiam. A. odpowiedz »

viva tours [2008-08-18 14:36 83.143.102.*]
Witam serdecznie!
Od razu ostrzegam - Viva Tours to oszusci!!!
Moze jedna rodzina na 100 trafi tam, gdzie miala, ale przewaznie nie ma co liczyc na takie szczescie. Dodatkowo nasza rezydentka nie podbila nam reklamacji ani skargi-wszyscy umywaja rece. No i tez nie poinformowano nas o DELIKATNYM spoznieniu samolotu - chwile po godz. 18 w piatek wyjechalismy z hotelu na lotnisko, gdzie dotarlismy ok. godz. 20, a wylecielismy dnia nastepnego po godz. 8 rano :) W miedzy czasie wywiezli nas na jadalnie jakiegos hotelu, dzielac nas wszystkich na 3 hotele, gdzie spalismy na stolach i podlogach. Nie przyjechal ani jeden rezydent, a prosilismy Pania Marzene Z.-L. - nasza rezydentke. Nie mielismy tlumacza, nikt z nas nie potrafil mowic ani po arabsku, ani po francusku, na co Pani w ambasadzie, do ktorej w koncu sie dodzwonilismy - z oburzeniem powiedziala, ze co sobie myslimy jadac za granice, ze powinismy jeden jezyk obcy umiec :)
Wakacje ogolnie udane, ludzie cudowni, Tunezja przepiekna, ale nigdy wiecej z Viva Tours. Ale nie martwimy sie juz tym - nie zostawimy tak tej sprawy :)
P.s. Dodam, ze 14-toosobowa grupa moich znajomych jest chora na angine, gdyz nikt z nas nie spodziewal sie, ze beda mu potrzebne swetry i koce oraz, ze spedzi noc na blaszanych krzeslach lotniska w krotkich portkach i klapkach :)
odpowiedz »

viva tours [2008-08-27 21:05 195.74.57.*]
Ja również zgadzam się z tą wypowiedzią... mieliśmy być w Polsce ok 2 w nocy z piątku na sobotę, wylądowaliśmy dopiero ok. 11 tej w sobotę. Dobrze, że miałam w torbie podręcznej polar (tak!!!) i mogłam go ubrac, bo inaczej bym się rozchorowała :/ tak jak mój chłopak :/ na lotnisku NIKT z obsługi nie umiał mówić po angielsku - normalnie wstyd!! A rezydentka marzena to... musiałabym napisać kilka niecenzuralnych słów. Mam nadzieje, że nie będzie już nigdy rezydentką bo sie do tego nie nadaje. A biuro powinno zniknąć z rynku bo to oszuści!! zapłaciłam cięzko zarobione pieniądze na wczasy w Hammamecie a wylądowałam nie wiedzieć czemu w jakiejś dziurze - nabeul, w okropnym hotelu z obrzydliwym jedzeniem. Nie polecam tego biura NIKOMU!!!!! odpowiedz »

viva tours [2008-08-20 08:28 79.188.54.*]
ja tez sie podpisuje wrocilismy 16ego czekalismy na tym lotnisku 10 godz i mam dosc-do dzis boli mnie kark, mam przeziebione gardlo i pwoiekszone wezly chlonne przez ta glupia klimatyzacje na ltonisku. a pania konsul trzebabyu wywiezx do republiki konga na przyklad i tez jej powiedziec ze jeden obcy jezyk trzeba znac!!!debilka. pozdrawiam wszystkich wracajacych 15 ego z tunezji. i dobre to bylo z tymi klapkami i portkami ;)) odpowiedz »

viva tours [2008-08-18 21:49 213.227.72.*]
potwierdzam tą wypowiedz, rzeczywiście tak to wyglądało, pozostawiono nas samych sobie z tubylcami, i po nocy na lotnisku również mam zafundowaną anginkę i nie tylko ja podpisuje się w tym miejscu za kolejne 4 osoby odpowiedz »

viva tours [2008-06-26 08:24 83.238.231.*]
nie chodziło mi o to żebyście nas straszyli tylko o to że tam dzieja sie takie rzeczy. Ja zadzwoniłam do biura podróży z zapytaniem czy otrzymam potweirdzenie tego w 100 % ze trafimy do Desert Rose i Pani powiedziała ze oczywiście że tak, mam nadzieje ze bedzie ok ale to sie okaże we wrzesniu. A powiedzcie proszę bardziej dokładnie jak wygląd Wasz pobyt w innym hotelu (prosiłabym o wiecej szczegołów) Czy obowiązywał tam też All. Czy wszyscy byliście umieszczeni w Serenity czy grupa została podzielona i jedni trafi li tu a inni jeszcze gdzies. Z góry dzieku za odpowiedz odpowiedz »

viva tours [2008-06-29 15:16 83.29.39.*]
witam też wybieram się we wrzesniu do hotelu desert rose z vivą i czytając te opinie naprawdę zaczynam się bać...bardzo prosze o kontakt na maila (marttaaa@poczta.fm) kogos kto również planuje tam pobyt we wczesniu lub kogos kto wrócił z tego hotelu. odpowiedz »

viva tours [2008-07-15 20:52 213.158.196.*]
Witam! Tak, wróciliśmy z Desert Rose i mogę powiedzieć, ze hotel z 5* niewiele ma wspólnego. Choć może po remontach (cały czas trwają jeszcze) będzie prezentował inny poziom... Kto wie? GM twierdzi, że będzie... Podobno mają skonczyć we wrześniu. W każdym razie standard 5* egipskich był nam znany z innych hoteli (choćby z sąsiedniego Golden 5 i ewidentnie różnica poziomów była diametralna). Jednak i Desert Rose da się przeżyć. Warto tylko zabrać ze sobą szampon, balsam etc- bo hotel nie ma takich rzeczy, ze nie wspomnę o szlafrokach ;P ale nie chce się czepiać). A warto jeszcze się uzbroić w cierpliwość z jedzeniem, bo na śniadania są zjadliwe głównie (lub wlasciwie jedynie) jajka i jeden rodzaj żółtego sera (jeden jedyny)... :) Wszystkie inne posiłki też nie grzeszą rozmaitością i smakiem, obsługa nie nadąza, stoły odrapane, krzesła zniszczone (ale GM również zamówił już nowe więc do września moze będą...). I zapach restauracji- ahhh- ciężko z nim przejść do codzienności. Polecam również koniecznie brac cos na zemstę faraona- bo oprocz mnie wszystkich moich kompanów dopadła... Co do rezydentów potwierdzam. Poziom bardzo marny. Na lotnisku rządano już od nas bakszyszu za przewiezienie z nami bagażu (rozumiem, ze inna kultura, ale mało kto jeszcze zdazyl wymienic pieniadze, a busiki jednak były przeciez oplacone przez biuro...) Reakcja p. Mateusza- zadna.... City Tour- to tak naprawdę City Shopping -> p. Mateusz najwyrazniej mial w tym biznes ;) Ale to bym mu juz przebaczyla (mlody, chcial zarobić) ale to jak potraktował turystkę, która skręciła nogę na tym "city tour" to niewybaczalne vaux paux -> zero lekarza, zero zaradności, więc pojechaliśmy dalej na rundkę po sklepach... Pani turystka wyrozumiała była- niepotrzebnie. Zatem p. Mateusz i p. Ania to zle przeszkolona załoga. Podobno pan został już zwolniony. P. Ania nie jest taka zla- trzeba tylko być dla niej rownie nieuprzejmym :)))) hihi Pozdrawiam wszystkich! szczegolnie osoby spedzajace swoj czas w Desert Rose ;) i bez nerwow to wszystko znoszące -> po kilku dniach nabralismy dystansu i... w koncu to tylko wakacje! :) kasia odpowiedz »

viva tours [2008-07-31 20:58 89.77.156.*]
Jak Polak nie ponarzeka to będzie chory.Kasiu nie porównuj standartu egipskiego ze standartem polskim-to przecież Afryka.Spójrz na przepiękne morze,inną kulturę a nie na obdrapane krzesla i zapachy. odpowiedz »

viva tours [2008-08-17 21:40 213.158.196.*]
;-) pewnie i tak, jak Polak nie ponarzeka. Samą mnie wkurzają narzekajacy. Pytanie tylko, czy racjonalna ocena sytuacji jest narzekaniem? Zdaje się, ze jedynie pomocą w kwestii wyboru hotelu. A jezdzę po swiecie i znam rozrzut kategoryzacji. Dlatego zauważ proszę drogi Internatuto, ze piszę o faktach, a nie o odczuciach... Zatem jesli uznasz, ze moja ocena hotelu (obiektywna jak to tylko mozliwe) jest Tobie nie potrzebna, bo wystarczy Ci morze i piasek- to pozostaje się tylko cieszyć. Ale w takim razie, po co Ci opinie o hotelach? odpowiedz »

viva tours [2008-09-01 12:28 83.30.26.*]
Owszem zgodzę sie z Tobą . Ale jak nazwiesz sytuację gdy wykupiłes wyjazd do konkretnego hotelu , czytałes opinie, długo sie zastanawiałeś i wreszcie podjołeś decyzje i wybrałes. Hotel w ktorym chcesz spędzic urlop. A tu niespodzianka na lotnisku w Tunezji. Zamiast wybanego hotelu np; 4* de luxe w centrum Hammametu otrzymujesz hotel o nizszym standardzie w Tunisue albo w Nabulu ? Całe plany idą w łeb. Ja lecę z Viva Tours ( po raz kolejny ) 19 wrzesnia do Hammametu do Hotelu Vinnci Lalla Baya i jestem przerażona. Nie chce innego hotelu. W Tunezji bylam 8 razy ale tym razem chce jechac to tego właśnie hotelu. Co bedzie gdy na lotnisku Pani rezydent poinformuje mnie za zamiast 55* hotelu zakwaterują mni w 3* na kompletnym "zadupiu" . Oby ten urlop był bez problemowy . Pozdrawiam Ania odpowiedz »

viva tours [2008-07-16 08:15 83.238.230.*]
dzieki wielkie, a nie miałas problemu ze zmiana hotelu bo na tym forum to każdy narzeka na zmiany hoteli i rezydentów. Mnie rezydenci sa nie potrzebni, maja nas tylko odebrać i odwieśc na lotnisko i moga spadać. Najważniejsze żebyśmy trafili do Desert Rose! i spędzili wspaniałe wakacje. A powedz coś wiecej o pokojach (jak one wyglądają) oraz plaży i basenach.. dzieki odpowiedz »

viva tours [2008-07-16 08:58 83.14.123.*]
Ze zmianą hotelu-> tutaj akurat my chcieliśmy zmienić, na inny 5* który znamy (choćby sąsiedni Golden 5, albo nawet 4* Palacio) ale się niestety nie dało na tę samą kategorię a jedynie na 4* i to za dość sporą opłatę (bo Desert Rose to chyba jeden z niewielu hoteli 5* w ofercie Viva Tours. Chodzi zapewne o operatora z którym mają podpisaną umowę- Grand czy Grant - najtańszy i nagorszy. On nie ma dobrych hoteli, zatem i Viva tez nie ma). Pewnie stąd te problemy opisywane przez innych turystów. Całe 2 tygodnie spędzilismy w Desert Rose. Nie przenosili nas jednak. Więc jak sobie teraz czytam o innych przeniesieniach, to generalnie powinniśmy się chyba cieszyć, że biuro nie zorganizowało nam dodatkowych atrakcji w postaci 3 razy zmienianych hoteli w ciągu tygodnia :)))) Co do pokoi -> znośne, nawet OK (tylko lepiej nie oczekiwać zbyt wiele- bo w Europie to takie może 2* by były). Jak przyjechaliśmy, mieliśmy w łazience jakieś stadko dziwnych insektów, ale w momencie je zdezynfekowali ;)) W naszym drugim pokoju znowu był problem z niefajnym zapachem - ale kratkę przykryliśmy ręcznikiem i daliśmy sobie radę i z tym :) Na minus jednak muszę zaliczyć fakt, ze woda mineralna w butelce jest 1 na pokój na cały pobyt... Ale co tam. Dało się przezyć. Hotel ma sklepik w którym butelkowaną wodę kupić można. Plaża jest przyjemna -> duża powierzchnia nad zatoczką (choc woda w zatoczce z morza, jednak polecam otwarte wody zaraz obok zatoczki). Parasole troche sfatygowane, przynajmniej niektóre, więc jak planujecie siedzieć w cieniu, to przed sniadankiem radzę wybrać się z ręcznikiem i zając wygodnę dla Was miejsce i pełnym parasolem. Obok hotelu jest rafa- całkiem fajna. Polecam. Generalnie hotel nie jest zły, tylko uważam, ze podawanie go jako 5* mija się w znacznym stopniu z prawdą. Szczególnie jeśli chodzi o restaurację. Gdybym była nastawiona na 3* podobałoby mi się znacznie bardziej. Tylko, wtedy pewnie nie zapłaciłabym za niego tyle ile zapłaciłam... ;) Grunt jednak to się dobrze nastawić i będziecie zadowoleni. A... ważne tez dać kilka napiwków kelnerom- lepiej częsciej a mniej. Wtedy inaczej się zachowują i nawet serwują do stolików czasami ;) Pozdrawiam i powodzenia! w razie dalszych pytań chętnie odpowiem kasia Basenów jest sporo i są dość obszerne. Jak przyjechaliśmy to w jednym cały czas jednak siedziały mewy - dużo kupek- więc ludzie z niego raczej niekorzystali. Ale chyba teraz sobie jakoś z tym problemem poradzili zawieszając nad basenem jakieś wstążki. Moim zdaniem najfajniejszy basen jest obok budynków głównego. Ma barek i fajny kształt. Trzeba tylko uważać, bo płytki są śliskie, albo odpadające ;) zeby sobie nogi nie złamać, albo przynajmniej nie skaleczyć. Ja kilkakrotnie się przewrociłam :))) W każdym razie jak macie dzieci uwazajcie na nie bo nie ma ratowników. odpowiedz »

viva tours [2008-07-21 08:24 77.253.37.*]
a powiedz jeszcze jak jest z sejfem w pokoju - na jakiej zasadzie on działa oraz o zemscie faraona. czy cie dopadła i jak temu zapobiec?? odpowiedz »

viva tours [2008-07-21 08:53 83.14.123.*]
Witam! Faranonka mnie akurat nie dopadła, ale praktycznie byłam jedyną z całej grupy co się "uchowała". Mogę jednak poradzić, zebyście zaraz po przyjedzie brali Antinal, albo coś podobnego (do kupienia w aptece, ok. 5 funtów egipskich, choć turysci zazwyczaj placą ok. 10. Tak czy owak są to małe pieniądze, a warto w ten lek zainwestować). Przy pierwszych objawach faranki najlepiej jednak od razu do lekarza- gdyż po zastrzyku przechodzi. Bez nerwów i stresu, ani tracenia urlopu. Co do sejfu to jest w pokojach bezpłatny. Dostaniecie do niego kluczyk w recepcji razem z kartą do pokoju. A właśnie karta lubi się rozmagnesowywać, więc dobrze ja trzymać z daleka od np. komórki etc. Pozdrawiam! odpowiedz »

viva tours [2008-07-21 12:46 77.253.37.*]
a na wycieczkach fakultatywnych byliście i czy z Vivy czy z innych biur. Słyszłam że w vivie sie wykupuje wycieczke a o porze zbiórki sie okazuje ze autokar nie przyjechał po ludzi i kasa przepadła. odpowiedz »

viva tours [2008-07-21 14:51 83.14.123.*]
hmmm. Po shopping tour mieliśmy już dość wycieczek z Vivą. Nie mniej to nie był nasz pierwszy raz w Egipcie więc zarówno Piramidy, jak i Luksor i kilka innych mieliśmy za sobą już. Nie slyszalam natomiast, zeby po kogoś z Vivy nie przyjechał autokar- przynajmniej w czasie naszego pobytu nie było takich problemów. Jeśli chodzi o nas, zapoznalismy się z takim Egipcjaninem (przez lata mieszkał w Polsce, dobrze mówi po polsku i ma szerokie kontakty we wszystkich biurach podróży) i wszelkie wypady organizowaliśmy za jego pośrednictwem.
Taniej i chyba bezpieczniej, bo nie było żadnych problemów. A kiedy się wybieracie?
odpowiedz »

viva tours [2008-07-22 08:36 77.253.37.*]
4 września w 4 chyba jeszcze młodych ludzi 26 - 30lat. odpowiedz »

viva tours [2008-07-22 09:50 83.14.123.*]
Będzie się Wam podobać :) Wrzesien w Egipcie jest bardzo sympatyczny. Jak będziecie zmęczeni jedzeniem hotelowym (a pewnie tak będzie) polecam restauracje w mieście przy głównej ulicy Hurgady- fantastyczne, na wysokim poziomie i bardzo dobre jedzenie. A ceny... Powiem tak, ze 11 osób zapłacilismy ok. 100 $ a i tak połowę zostawiliśmy, bo nie byliśmy w stanie zjeść. Były w tym owoce morza, doskonałe ryby, wspaniałe krewetki, sałatki i napoje. Doskonały poziom obsługi, a i wystrój restauracji bardzo elegancki (w Polsce uznana byłaby za ekskluzywną). Taxi z Desert Rose do centrum to ok. 20- 25 funtów egipskich (czyli ok 12 zl) -> tylko dobrze tę cenę ustalić na początku. Gdyby jednak były jakieś problemy (czasem taksowkarz krzyczy, chce więcej etc) od razu radzę powiedzieć: POLICJA, czy po angielsku-> jak wolicie rozumieją tak czy owak. To samo jeśli kobiety są dotykane na ulicy, czy wciągane do sklepów przez sprzedających -> wystarczy zwrócic uwagę, zapytać, czy masz wezwać policję. Od razu problem powinien się skonczyć. Jeśli chodzi o imprezy, w Desert Rose jest jakaś nieudana dyskoteka organizowana codziennie (przynajmniej tak bylo czerwiec/lipiec) dlatego warto również wybrać się do centrum. Hard Rock Cafe jest fajne. Popularna jest tez Calypso, jednak zdecydowanie polecam tę pierwszą. Blisko Desert Rose też jest dyskoteka- nieopodal, w centrum zakupowym na przeciwko hotelu. W centrum są natomiast również przesympatyczne bary na plazach z ciekawym wystrojem i w porownaniu z Krakowem czy Warszawą tanimi drinkami. W hotelu DR- drinki takie sobie. Wszystkie na bazie alkoholi lokalnych. Dlatego w alkohole lepiej zaopatrzyć się na lotnisku w Polsce, lub podjechac do strefy bezcłowej w Hurgadzie do 48 h po przyjezdzie mozna zrobic w niej zakupy. Ceny dość okazyjne, szczegolnie jesli chodzi o papierosy. To samo dotyczy wod perfumowanych i innych kosmetyków- sporo tansze niz w UE. odpowiedz »

viva tours [2008-08-04 10:22 83.238.239.*]
a powiedz prosze, jak jest z opcją All. W jakich resturacjach mozna z korzystac z ALL a w jakich płaci sie dodatkowo. Co przyszługuje w All. Ile wód na pokój?? odpowiedz »

viva tours [2008-08-05 10:29 83.14.123.*]
Witam, opcja ALL -> w Desert Rose dotyczy barów przy basenach i głównej restauracji (nic innego) natomiast woda -> jedna na pokoj/ na cały pobyt. Oczywiscie w butelce. Bo woda jest rowniez w podajnikach i sobie mozna nalac do kubeczka samemu - w restauracji głównej i przy niektorych barach. Pozdrawiam,
kasia
odpowiedz »

viva tours [2008-08-05 11:58 77.253.33.*]
Dziękuję... Ale powiem że ta opcja troszkę uboga, w takim razie gdzie można napic sie piwka popołudniu bądź wieczorem. W ubiegłym roku była byłam w Tunezji i do ocjii ALl wliczało sie nawet korzystanie z rowerków wodnych, korzystania z wszytskich restauracji. A powiedz prosze jakie sa koszta w knajpkach na terenie hotelu oraz czy płaci sie z góry czy przy wymeldowaniu?? A w którym z lokali mozna skorzystac z przekąsek. pozdrawiam odpowiedz »

viva tours [2008-08-05 20:50 77.253.8.*]
ah i jeszcze koszta- jak porownasz do Polski to jest b. tanio- np pralnia to smieszne pieniadze. Knajpki w hotelu sa drozsze niz te na miescie a i gorsze, i nie ma ich zbyt duzo. Jest wloska- tam chyba jest jakas specjalna cena stala, ale nie pamietam ile dokladnie. I bierzesz zawsze to co chcesz. Przyjemna knajpka jest przy plazy- bar rybny- ale tam cen nie znam bo zawsze bylam tam zapraszana. Jednak raczej niewielkie- w porownaniu do Polski. Cale szczescie bary sa pootwierane do polnocy i serwuja napoje(tzn wczesniej zaserwujcie napiwek, zeby Wam do stolika przynosili te drinki) Wieczorki są całkiem przyjemne. Alkohole jednak polecam zakupic na lotnisku. W barach serwują tylko regionalne trunki. Ale o tym pisalam juz wczesniej :) Pozdrawiam i zycze udanego urlopu, Kasia odpowiedz »

viva tours [2008-08-11 13:00 77.253.40.*]
Kasiu powiedz proszę z których restauracji , które Ci wymienie można korzystac z opicjii All.
Beach Bar, Bella Vista Bar, Lagon Bar, Sune Set, Main Resteurant, Karkade, Pool Bar, Grill Bar, Piano Bar, La Dolce VIta...Dziekuje
odpowiedz »

viva tours [2008-08-17 21:29 213.158.196.*]
O ile nic się nie zmieniło to działa to w ten sposób:
- główna restauracja, bar przy plaży, bary przy basenach i jeden główny bar (pomiedzy basenami- nie pamietam nazwy) są w opcji all inclusive. Za wszystko inne trzeba płacić. Fantastyczny klimat ma bar zaraz przy morzy wybudowany nad zatoką - niestety opcja All tam nie obowiązuje. Nie obowiazuje również z restauracji przy plazy serwujacej ryby i inne owoce morza, ani w restauracji włoskiej działającej w budynku głównym i bodaj w Piano. Wszystkie inne bary działają w opcji All. Dodatkowo zauważę, że te bary de facto nie różnią się od siebie niczym poza miejscem-> czyli idziesz gdzie Ci wygodniej/ blizej i masz dokładnie to samo. Plastikowe kubeczki i napoje z Coca Coli ;)
odpowiedz »

viva tours [2008-08-05 20:43 77.253.8.*]
powiem tak, opcja rzeczywiscie uboga- szczegolnie ze troszke jezdze po swiecie i orientuje sie, ze all w 5 * powinien inaczej wygladac. To dlatego chcielismy zmienic hotel. W zeszlym roku w Tunezji tez bylam gdzie mozna bylo korzystac z rowerkow wodnych wiec moze nawet bylismy w tym samym hotelu ;) Ale jak tak to Desert Rose nie wpadnie Wam w oko... O rowerkach mozna zapomniec, piwa mozna sie napic w kazdym barze, a przekaski- hmmm to trzeba upolować ;) Ok 16 tej cos tam serwuja w barze ale generalnie tylko raz probowalam. D;uga kolejka a nie bylo specjalnie warto... Po moim narzekaniu pojawily sie ciasteczka (choc moze byly juz wczesniej a po narzekaniu dopiero ktos mi powiedzial, ciezko powiedziec) Moge jednak rzec na pewno, ze w DR wymianiono od mojego pobytu zaloge kluczowych osob kuchni wiec sadze, ze teraz moze byc lepiej ;) odpowiedz »

viva tours [2008-08-07 07:57 77.253.39.*]
A czy gniazdka sa europejskie czy trzeba zabracć przełącznik. W końcu trzeba gdzies ładowac baterie do aparatu... odpowiedz »

viva tours [2008-08-07 09:10 83.14.123.*]
europejskie :) odpowiedz »

viva tours [2008-06-26 09:34 83.22.165.*]
Oni maja w umowie z Panstwem ze maja prawo zmienic hotel, wiec nie sugerowalbym sie slowami tych Pan ktore mowia co im slina na jezyk przyniesie. Polecaly mi w Polsce w Vivie ten hotel(DESERT ROSE)jako najlepszey hotel, swietny super itp. Jak na miejscu okazalo sie ze nie ma wnim iejsca przez caly nasz pobyt mowily ze ten DESERT ROSE jest beznadziejny, tragedia i zebysmy sie cieszyli ze trafilismy gdzie indziej. Po powrocie zadzwonilam do biura i udawalm ze chce kupic wczasy do Hurghady i spytlam ktory hotel polecaja - oczywiscie DESERT ROSE . to jest jakas kpina;) Jesli chodzi o Pani pytania, tak wszyscy trafilismy do tego samego hotelu (wlasciwie dwoch bo hotel zmienili nam z desert rose najpierw na jeden a potem na kolejny) Caly czas bylismy razem. All inclusive obowiazywalo nas oczywiscie w kazdym z hoteli z tym ze podczas tego ze nam te hotele zmieniali czase spedzalismy "bezdomni" 2 godz na recepcji to stracilismy caly wieczor posilki napoje zall inclusive bo nie mielismy hotelu przez ten czas. mozna sie domyslec ze bylo to dla nas uciazliwe gdyz czlowiek jest glodny spragniony a nawet nie moze nic zjesc ani zrobic mimo ze za to zaplacil! Zycze Pani jak najelpiej zeby chociaz Pani sie udalo jakos wypoczac, ale z nimi to nigdy nic nie wiadomo. I wycieczki radze naprawde kupowac u innego rezydenta niz Mateusz czy Ania. Po poznaniu ich mysle ze wejdzie Pani na to forum i przyna nam wszystkim racje. Chyba ze do tego czasu ich zwolnia - zycze wam tego. Mysle ze sa tk nieodpowiedzialni, ze gdyby ktoremus z uczestnikow cos sie stalo nawet nie potrafili by pomoc! mateusz z trudnem potrafil powiedziec pare zdan o wycieczkach, nawet nie powiedzial nic o zatruciach pokarmowych -glownej obawie kazdego turysty. nie przestrzegl nikogo zeby wody w k ranach nie uzywac nawet do mycia zebow. zalosne!!!! zycze powodzenia i zgory wspolczuje!A. odpowiedz »

viva tours [2008-06-26 11:22 83.238.231.*]
Jak polecimy a rzeczywiście tak bedzie to na samym początku my turyści bedziemy zadawac mu miliony pytan jak sam nie bedzie potrafił udzielic konkretnych informacji. Miejmy nadzieje ze do tego czasu kontrakt z biurem im sie konczy bo średnio rezydenci wyjeżdzają na 3 miesiiące i potem sie wmieniąją z innymi. jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne to wogule nie bedziemy kupowac z Vivy tylko np z alfa star. Powiem szczerze ze nam nie proponowano Desert Rose tylko inne hotele a tego wybralismy sami. No czas pokaże jak bedzie, dzieki za informacje odpowiedz »

viva tours [2008-06-29 21:02 89.77.153.*]
Byłam z biurem viva w roku 2006 na urlopie w Tunezji- hotel Almaz (SUPER)oraz w roku 2007 w Egipcie- hotel Roma.
Hotel Almaz polecam wszystkim, Roma jak dla mnie ma 2* i nie spełnia moich oczekiwań. Musiałam miec strasznego pecha bo i w tunezji i w Egipcie moja rezydentką była "WSPANIAŁA" Pani Ania. Nie obrażając nikogo, ale ta kobieta nie nadaje sie do ludzi- nie miła, nie uprzejma, cały czas nas jako turystów straszyła, kazałą nam podpisywa jakies oswiadczenia jak nie wybierałam sie z nia na wycieczke fakultatywna tylko z innym biurem. Oswiadczenia maiły dotyczyc tego ze nie obejmuja nas jakiekolwiek bezepieczenia, poniewaz sami sobie jedziemy (z innym biurem na wycieczkę). Oczywiśnie niczego nie podpisywałam, Panią Anie wysmiałam w twarz. Oczywiscie wszyscy turysci nie jeździli na wycieczki z VIVA tylko z innych biur i nikt nie załowal. Z tego co wiem Pani Ania za kazda wycieczkę dostaje niezła premię...Ale na sprzedazy wycieczki sie kończy i czesto wycieczki organizowane przez vive nie dochodziły do skutku.
Samo Viva jak dla mnie okazało sie bardzo łaskawe- nie miałąm z nimi problemów...Ale rezydentka to pomyłka... Brak mi słów zeby opisac to co ta kobieta robiła aby rozwalic wszystkim wakacje... Nie wspominając o tym jak łatwo jej sie kłamie i oszukuje turystów...
odpowiedz »

viva tours [2008-06-29 23:28 83.30.251.*]
to faktycznie wyjatkowy pech skoro i tu i tu miala pani okazji za rezydentke miec pania anie. nie rozumiem jak mozna zatrudniac rezydentke ktora odstrasza ludzi klientow swoim zachowaniem. chamstwo w bialy dzien. nam dwa razy w ciagiu tyg zmieniono hotel, a wlasciwie trzy. gdy ja spytalam czemu i czy tym razem przeprowadzamy sie ostatni raz nawet nie umiala mi udzielic odpowiedzi! tylko swierdzila ze to calkiem normalne. nie wiedzialm ze z tyg urlopu normalna rzecza jest zabranie klientowi dwoch dni pobytu ktore musi tracic na podrozowanie po hotelach. dramat. odradzam wszystkim naprawde szczerze. x. odpowiedz »


Powrót do wątkówOdśwież


Zgłoś problem z tą stroną »

ryba maślanaparking Kraków Balice





© 2012 FORUM-TURYSTYCZNE.PL. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
strona główna | kontakt | reklama | linki | informacje dla branży turystycznej, hotelarskiej, gastronomicznej i transportowej