|
|
|
Wątek:
|
Mam takie pytanko, czy ktoś w tym roku wybiera się na wczasy z biurem VIVA TOURS.
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.22.165.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-06-26 09:34
|
|
Temat:
|
viva tours
|
|
Treść:
|
Oni maja w umowie z Panstwem ze maja prawo zmienic hotel, wiec nie sugerowalbym sie slowami tych Pan ktore mowia co im slina na jezyk przyniesie. Polecaly mi w Polsce w Vivie ten hotel(DESERT ROSE)jako najlepszey hotel, swietny super itp. Jak na miejscu okazalo sie ze nie ma wnim iejsca przez caly nasz pobyt mowily ze ten DESERT ROSE jest beznadziejny, tragedia i zebysmy sie cieszyli ze trafilismy gdzie indziej. Po powrocie zadzwonilam do biura i udawalm ze chce kupic wczasy do Hurghady i spytlam ktory hotel polecaja - oczywiscie DESERT ROSE . to jest jakas kpina;) Jesli chodzi o Pani pytania, tak wszyscy trafilismy do tego samego hotelu (wlasciwie dwoch bo hotel zmienili nam z desert rose najpierw na jeden a potem na kolejny) Caly czas bylismy razem. All inclusive obowiazywalo nas oczywiscie w kazdym z hoteli z tym ze podczas tego ze nam te hotele zmieniali czase spedzalismy "bezdomni" 2 godz na recepcji to stracilismy caly wieczor posilki napoje zall inclusive bo nie mielismy hotelu przez ten czas. mozna sie domyslec ze bylo to dla nas uciazliwe gdyz czlowiek jest glodny spragniony a nawet nie moze nic zjesc ani zrobic mimo ze za to zaplacil! Zycze Pani jak najelpiej zeby chociaz Pani sie udalo jakos wypoczac, ale z nimi to nigdy nic nie wiadomo. I wycieczki radze naprawde kupowac u innego rezydenta niz Mateusz czy Ania. Po poznaniu ich mysle ze wejdzie Pani na to forum i przyna nam wszystkim racje. Chyba ze do tego czasu ich zwolnia - zycze wam tego. Mysle ze sa tk nieodpowiedzialni, ze gdyby ktoremus z uczestnikow cos sie stalo nawet nie potrafili by pomoc! mateusz z trudnem potrafil powiedziec pare zdan o wycieczkach, nawet nie powiedzial nic o zatruciach pokarmowych -glownej obawie kazdego turysty. nie przestrzegl nikogo zeby wody w k ranach nie uzywac nawet do mycia zebow. zalosne!!!! zycze powodzenia i zgory wspolczuje!A.
|
Odpowiedzi:
viva tours [2008-06-26 11:22 83.238.231.*]
Jak polecimy a rzeczywiście tak bedzie to na samym początku my turyści bedziemy zadawac mu miliony pytan jak sam nie bedzie potrafił udzielic konkretnych informacji. Miejmy nadzieje ze do tego czasu kontrakt z biurem im sie konczy bo średnio rezydenci wyjeżdzają na 3 miesiiące i potem sie wmieniąją z innymi. jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne to wogule nie bedziemy kupowac z Vivy tylko np z alfa star. Powiem szczerze ze nam nie proponowano Desert Rose tylko inne hotele a tego wybralismy sami. No czas pokaże jak bedzie, dzieki za informacje odpowiedz »
viva tours [2008-06-29 21:02 89.77.153.*]
Byłam z biurem viva w roku 2006 na urlopie w Tunezji- hotel Almaz (SUPER)oraz w roku 2007 w Egipcie- hotel Roma. Hotel Almaz polecam wszystkim, Roma jak dla mnie ma 2* i nie spełnia moich oczekiwań. Musiałam miec strasznego pecha bo i w tunezji i w Egipcie moja rezydentką była "WSPANIAŁA" Pani Ania. Nie obrażając nikogo, ale ta kobieta nie nadaje sie do ludzi- nie miła, nie uprzejma, cały czas nas jako turystów straszyła, kazałą nam podpisywa jakies oswiadczenia jak nie wybierałam sie z nia na wycieczke fakultatywna tylko z innym biurem. Oswiadczenia maiły dotyczyc tego ze nie obejmuja nas jakiekolwiek bezepieczenia, poniewaz sami sobie jedziemy (z innym biurem na wycieczkę). Oczywiśnie niczego nie podpisywałam, Panią Anie wysmiałam w twarz. Oczywiscie wszyscy turysci nie jeździli na wycieczki z VIVA tylko z innych biur i nikt nie załowal. Z tego co wiem Pani Ania za kazda wycieczkę dostaje niezła premię...Ale na sprzedazy wycieczki sie kończy i czesto wycieczki organizowane przez vive nie dochodziły do skutku. Samo Viva jak dla mnie okazało sie bardzo łaskawe- nie miałąm z nimi problemów...Ale rezydentka to pomyłka... Brak mi słów zeby opisac to co ta kobieta robiła aby rozwalic wszystkim wakacje... Nie wspominając o tym jak łatwo jej sie kłamie i oszukuje turystów... odpowiedz »
viva tours [2008-06-29 23:28 83.30.251.*]
to faktycznie wyjatkowy pech skoro i tu i tu miala pani okazji za rezydentke miec pania anie. nie rozumiem jak mozna zatrudniac rezydentke ktora odstrasza ludzi klientow swoim zachowaniem. chamstwo w bialy dzien. nam dwa razy w ciagiu tyg zmieniono hotel, a wlasciwie trzy. gdy ja spytalam czemu i czy tym razem przeprowadzamy sie ostatni raz nawet nie umiala mi udzielic odpowiedzi! tylko swierdzila ze to calkiem normalne. nie wiedzialm ze z tyg urlopu normalna rzecza jest zabranie klientowi dwoch dni pobytu ktore musi tracic na podrozowanie po hotelach. dramat. odradzam wszystkim naprawde szczerze. x. odpowiedz »
|