Forum turystyczneTurystyka forum
Biura turystyczne
Baza turystyczna
Turystyka biznesowa
Turystyka krajowa
Turystyka zagraniczna wyjazdowa
Transport
Gastronomia
Turystyka zagraniczna przyjazdowa
Turystyka na świecie
Inne związane z branżą
Temat dowolny




Forum grupa: Biura turystyczne

Wątek: Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze?
Autor: Czytelnik IP 83.238.230.*
Data wysłania: 2015-07-09 16:52
Temat: Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze?
Treść: uwaga na obozy organizowane przez ALMATUR
przejazd autokaru z dziećmi z w jedną stronę np. z Mierzyna do Katowic trwa 14- 15 godzin dzieci nie mają zapewnionego jedzenia na tej trasie , prowiant suchy tylko na drugie śniadanie, brak dłuższego postoje aby móc zjeść obiad - porażka jak całe wyżywienie w trakcie obozu, Pani z biura podróży wskazuje iż wyjazd z Mierzyna był o 9.00 tymczasem o 5.00 rano dzieci jadły śniadanie po którym był zaraz wyjazd. Kierowca prowadzi autobus z Mierzyna do Poznania a następnie do Bydgoszczy gdzie następuje wymiana kierowców ABY NIE PRZEKROCZĆ LIMITU 9 GODZIN JAZDY dzieci stają tylko na toaletę. Przy czym kierowca który zamienił się prowadzeniem autobusu nie rozpoczął trasy w Bydgoszczy też z innego punktu wyjechał.
Nie zastanowiłam się przed wysłaniem dziecka na ten obóz z tym biurem że narażam dziecko na utratę zdrowia a może nawet życia.

OdpowiedzPowrót do drzewa wątku

Odpowiedzi:

Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze? [2015-07-16 03:22 89.231.103.*]
Witam,
Opiszę sytuację dosłownie sprzed chwili i mam nadzieję, że zrobię to obiektywnie a wnioski wyciągniecie sami.
Posłałem syna na poniższy młodzieżowy obóz rekreacyjny organizowany bodajże przez Almatur z siedzibą w Opolu:
Czechy-Żelazna Ruda. 12 dni - właśnie trwa: 12 lipca - 23 lipca.
http://www. almatur. pl/czechy-szumawa-zelezna-ruda-oboz-rekr eacyjny__OCOZ~BELVEDER_R__lato. html
Dziś wg programu miała mieć miejsce całodzienna wycieczka do Salzburga. Gdy się zaczęła i dzieci autokarem podążały do Salzburga, krótko przed 14-tą dostałem sygnał od syna, że autokar ma awarię. Czekają na jej usunięcie stołując się przydrożnym McDonald’s. Ok., zdarza się. Szczęśliwie mamy lato, mrozów nie ma. Syn obiecał sms-ować , gdy sytuacja wróci do normy i wycieczka będzie kontynuowana. Po sześciu godzinach, przed 20-tą ustalam w rozmowie z synem, ze wciąż koczują w przysłowiowym polu. Ma dotrzeć rezerwowy autokar, ale nie wiadomo kiedy. W ramach rekompensaty - ponad 40-tce dzieci zafundowano kanapki z McDonald’s. Co za ulga. Dzwonię na kontaktowy nr komórki do kierownika (opiekuna) wycieczki. Wraz z podstawowymi danymi, rozdawano go na pasku rodzicom w dniu wycieczki przez panią - opiekuna obozu. Nic. Nie ma takiego numeru - słychać w słuchawce. Dzwonię więc na podane także na tym samym pasku alternatywne źródło kontaktu - "ALMATUR HELP LINE". Tam telefon zostaje odebrany, ale odbierająca go pani nie ma pojęcia o awarii i dowiaduje się o fakcie ode mnie. Nie jest w stanie mi nic powiedzieć. Nie oferuje, abym - na przykład poczekał, Ona ustali - co i jak - i odzwoni. Po prostu biernie odpowiada na pytania formie "nie wiem", "nic nie wiem", "nie potrafię odpowiedzieć". Jestem wciąż pełen zrozumienia, cierpliwy i akceptując wypadki losowe przyjmuję zapewnienia syna, że podobno zamienny autokar już, zaraz dotrze - za dobrą monetę. Po kolejnych trzech godzinach, ok. 23-ciej dociera do mnie już bez jakichkolwiek złudzeń, że ktoś, kto powinien panować nad całą sytuacją - kompletnie nie stanął na wysokości zadania. Dzieci od 9 godzin koczują w zepsutym autokarze i wokół niego, bez obiadu, bez dachu nad głową. Dzwoniąc po raz kolejny do "ALMATUR HELP LINE" słyszę tylko zapewnienia, że zamienny autokar jest w drodze a pani Maria (bez podawania nazwiska - domyślam się, że pani opiekun wycieczki , na pasku także nazwiska zabrakło) - nie jest przecież niczemu winna. Informując osobę z "Line help", że z pilotem wycieczki brak kontaktu telefonicznego, ustalam po żądaniu podania takiegoż telefonu, że podany numer jest kompletnie inny, niż ten który udostępniono nam na paskach w dniu wyjazdu autokaru rozpoczynającego obóz. Dzwonię na nowo podany numer. Tym razem pani Maria - opiekun wycieczki odbiera. Rozmowa ma z perspektywy zaniepokojonego rodzica - mało optymistyczny przebieg. No tak, dzieci są uziemione w zepsutym autokarze faktycznie od ponad 10 godzin (jest nieco po północy), ale to dlatego, że...
odpowiedz »

Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze? [2015-07-16 08:06 62.148.80.*]
Jeśli nie wyjdą obronną ręką z tej wpadki, ludzie zaczną rezygnować, a chyba na tym im nie zależy. Należy sprawę zgłosić do odpowiedniego urzędu. To są dzieci i organizatorzy nie mają prawa ich tak traktować, a podanie nieistniejącego telefonu również powinno mieć swoje konsekwencje. Wysyłąm dzieci na kolejny turnus i gdyby taka sytuacja się wydarzyła, obiecuję,że nie odpuszczę. odpowiedz »

Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze? [2015-07-15 14:26 83.246.65.*]
O czasie i sposobie dojazdu można dowiedzieć się przed wyjazdem. W Bydgoszczy są przesiadki nad całe morze. odpowiedz »


Powrót do wątkówOdśwież


Zgłoś problem z tą stroną »



© 2019 FORUM-TURYSTYCZNE.PL. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu i zawartej w nim polityki cookies.
strona główna | kontakt | reklama | linki
Ta strona używa COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki i akceptujesz regulamin strony. Szczegóły w regulaminie.
OK, zamknij