|
|
|
Wątek:
|
Stoart żąda opłat za granie muzyki!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 77.113.27.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-07-05 14:32
|
|
Temat:
|
Sposób na STOART:
|
|
Treść:
|
Moja pierwsza wypowiedź wynika z czterech powodów: 1/ Istnieje wyrok Sądu Apelacyjnego z Wrocławia o tym że to na OZZ (akurat chodziło o STOART) ciąży udowodnienie że: a/ reprezentuje danego wykonawcę b/ lokal w którym jest np.radio osiąga dodatkowe zyski z tego tytułu. Podobny jest wyrok Sądu Rejonowego z Gdańska, notabene dotyczący szewca u którego grało radio (dotyczy ZAIKS). Choć faktem jest że istnieją odwrotne wyroki sądowe. Pamiętajcie, że jedyną podstawą żądania opłat jest fakt osiągania dodatkowych zysków dzięki temu że gra muzyka. 2/ Istnieje dyrektywa unijna (nie wprowadzona do tej pory do polskiego prawa) o stworzeniu katalogu (drobnych) lokali wyłączonych z opłat: małe sklepy, kioski, przykładowe zakłady fryzjerskie, taksówki itp). Kolejna próba zmodyfikowania naszego prawa autorskiego w 2005 roku skończyła się jak zwykle niczym. Nasze p(osły) na Sejm nic nie robią w tej sprawie do tej pory 3/ Mało kto wie, że opłaty żądane przez OZZ są wielokrotnie(!) wyższe aniżeli w krajach UE czy USA 4/ Moja niechęć do naszych OZZ jest spowodowana tym, że jako jedyne(!) w UE nie mają żadnej kontroli nad sobą, nie muszą się rozliczać przed nikim (nawet Ministrem Kultury) jak wydają pieniądze, ile z nich idzie faktycznie na tantiemy (prawdziwe i dla znajomych), ile na administrację itp. Mając takie koryto nie żałują pieniędzy na sprzeciw wobec zmian w ustawie, opłacanie lobbystów czy biegłych sądowych. Pruszków czy Wołomin to przy nich małe Bolki. I to w majestacie prawa. Chorego prawa.
|