|
|
|
Wątek:
|
Jak oceniacie Skarpę Travel (biuro turystyczne z Krakowa)?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 84.10.51.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-08-13 21:44
|
|
Temat:
|
Jak oceniacie Skarpę Travel (biuro turystyczne z Krakowa)?
|
|
Treść:
|
Bylem ze Skarpa w Nei Pori w 2006 r. i powiem jedno - Skarpa Travel - nigdy wiecej!!!
To znaczy tak - jesli chodzi o Nei Pori,to nie macie sie co obawiac-piekna miejscowosc, piekna plaza, ,piekny widok na Olimp,piekne morze,ciepla,blekitna woda(nie ma problemu z zyjatkami-caly czas sie kapalismy bez obuwia, jesli nawet jakies drobne zyjatka sa, to same uciekaja i nawet nie masz pojecia o tym, ze takowe zyja-przekonalem sie o tym dopiero, jak kupilem sobie maske i zaczalem nurkowac:)) nic nikomu przez ten caly okres czasu w wodzie sie nie stalo:)) Miejscowosc jest przepiekna, przed wyjazdem caly czas zastanawialem sie czy wybrac Nei Pori czy Platamonas ale po przyjezdzie ani chwili nie zalowalem,bo w Platamonas rzeczywiscie plaza jest bardzo waska, kamienista i to bardziej przystan dla jachtow i dla mnie to takie byle-rybackie miasteczko ze starszym klimatem, a Nei Pori jest bardziej wypoczynkowe jak dla mnie. Z reszta z Nei Pori do Platamonas krociotki spacerek plaza to czysta przyjemnosc:))
teraz jesli chodzi o Skarpa Travel - tak jak juz mowilem - nigdy wiecej!!!
Zakwaterowali nas w hotelu Adonis, jesli w ogole to mozna zakwaterowaniem nazwac. Pokoj umieszczony na parterze-na uboczu,tuz zaraz za pokoikiem wlasciciela/opiekuna hotelu. Balkon i wejscie do pokoju zrobione z pospawanych katownikow, okna nie otworzysz,bo kazdy z ulicy w kazdej chwili mogl Ci tam wejsc (parter, przy bocznej uliczce, zero ogrodzenia). na nasze pretensje, zeby przeniesli nas do normalnego pokoju w czesci hotelowej (na 1 lub 2 pietro) robili wielkie zdziwienie i wielkie oczy pytajac, co nam nie pasuje, bo wszystko wedlug nich bylo niby w porzadku - ("jak to - przeciez to jest normalny pokoj"
zaplacilismy za wyzywienie - jesli to wyzywieniem mozna bylo nazwac - na sniadanie wlasciciel/opiekun hotelu wydzielal kazdemu z wielkiego talerza - 1 plasterek szynki, 1 plasterek zoltego sera, dzemik. a chleba dawali na maksa, zeby sie tylko nim zaćkać, ale jak tu napchać sie chlebem przy takiej "ilosci" wydzielonej szynki i sera - i tak codziennie - zaczynalo sie sniadanie i grek obchodzil kazdy stol wydzielajac kazdemu jeden plasterek szynki i jeden plasterek sera - do tego jedna kawa lub jeden napoj - nie smiej prosic o wiecej. po paru dniach pobytu juz nas to po prostu smieszylo (zeby sie najesc, to codziennie dzielilem sobie ten jeden plasterek szynki i jeden plasterek sera na 4 czesci, zeby chociaz na 3-4 kanapki tak czym miec to oblozyc:)), chociaz wcale to smieszne nie bylo, bo po "sniadaniu" i tak kazdy szedl do sklepu obok zjesc cos normalnego, bo byl zapchany, ale nie najedzony.
Tak wiec jesli mozecie (a watpie,zeby byla taka opcja, bo Skarpa jest cwana i wlasnie miedzy innymi na tym "wyzywieniu" zarabia), to zrezygnujcie z wyzywienia,bierzcie sam nocleg, a obok jest mnostwo sklepow, w ktorym rano kupicie sobie normalne papu i sie chociaz porzadnie najecie a pieniedzy i nerwow bynajmniej nie stracicie.
Ale w hotelu Aronis mieli ponoc jeszcze wieksze przekrety, bo jak wracalismy juz razem z nimi autobusem, to opowiadali, jak sie zbiorowo zbuntowali przeciwko warunkom, bo mieli juz tego serdecznie dosyc.
ogolnie-nie polecam biura podrozy SKARPA, bo wciskaja prosto w twarz klientowi kit i do tego z usmiechem na twarzy robia jeszcze z klienta glupka tlumaczac sie "o co ci chodzi - przeciez wszystko jest w porzadku".
aha - rezydent nie podpisal nikomu nikomu zadnej reklamacji na miejscu (chociaz jest to jego zakichany obowiazek!)
rozmawialismy z ludzmi z poprzedniego turnusu, bo my przyjechalismy rano tak ok. 10-11, a oni wyjezdzali wieczorem ok. 20-21. i tez mieli pretensje, chcieli reklamowac, ale ich takze potraktowali z "buta" wmawiajac "o co wam chodzi, o co sie rzucacie, przeciez wszystko jest w nalezytym porzadku". co do wykwaterunku-w ostatni dzien bagaze do 12 trzeba bylo zostawic w szatni i reszta dnia na plazy-mnie to osobiscie nie przeszkadzalo, ale nie wiem jak matkom z bardzo malymi dziecmi, wiec przed wyjazdem jezeli bedzie wam to jakos przeszkadzac,to podzwoncie i dowiedzcie sie,jak to teraz wyglada.
jesli chodzi o komary-okna mielismy zamkniete i chodzil klimatyzator, ale jak chcielismy wieczorem wywietrzyc, to mielismy z polski wtyczke z plynem-raid, ktory sprawdzal sie wysmienicie. z reszta zeby tam jakas masa komorow byla, to nie zauwazylem, pare na scianie moze, ale nie zeby np. na wieczornym spacerze ciely jak opetane-tym nie musicie sie martwic-bynajmniej ja w ogole nic takiego tam nie odczulem.
aha-z pania sprzatajaca to sie potwierdza-ta pani jest rosjanka czy bulgarka,ale to jest akurat pozytywny aspekt pobytu,bo po zszarganych nerwach moglem sobie fajnie z nia chociaz po rosyjsku porozmawiac (z reszta ona sama kontaktujac sie z nami czy to przy sniadaniu czy to przy sprzataniu zadaje pytania po rosyjsku:))
jesli chodzi o podroz to opisalem to rowniez na innej stronie,pod opisem miejscowosci kokino nero i nie chce mi sie juz drugi raz tego przepisywac, wiec wklejam linka: http://www.odyssei.com/pl/travel-article/941.html
gdybyscie mieli jeszcze jakies pytania, to pytajcie smialo-postaram sie jeszcze tu wskoczyc i odpowiedziec na nie.
reasumujac-Nei Pori jako miejscowosc - jak najbardziej (mozecie na miejscu przejsc sie i wziazc sobie adresy i wizytowki do wielu prywatnych, lepszych apartamentow drozszych o gora 10 euro/noc-mam teraz mase takich kontaktow przy sobie na ewentualny przyszly, tym razem juz prywatny wyjazd do Nei Pori) a jesli chodzi o Skarpa Travel - nigdy wiecej!!!
Zycze udanego wypoczynku i bardzo milych wspomnien - a jak juz zaczna na miejscu cwaniaczyc, wlaczcie o swoje, coby oduczyc ich tego na przyszlosc!;)) Ogolnie, jesli czegos nie jestescie pewni, to dzwoncie do nich albo odwiedzcie ich i zadajcie tego na pismie-macie jakby co podkladke juz na miejscu;))
Aha,ten feralny pokoj w Adonisie to pokoj numer 112 lub 113 jak dobrze pamietam
Pozdrawiam
|
Odpowiedzi:
Jak oceniacie Skarpę Travel (biuro turystyczne z... [2009-08-31 08:22 87.116.214.*]
Aktualne zdjęcia - GRECJA - Nei Pori - Hotel ARONIS - sierpień 2009 roku: Hotel ARONIS z zewnątrz: http://photos.nasza-klasa.pl/26602961/1/main/571593fa71.jpeg http://photos.nasza-klasa.pl/26602961/2/main/848d77f8b6.jpeg http://photos.nasza-klasa.pl/26602961/3/main/12e00cc5ae.jpeg Hotel Aronis - Jadalnia: http://photos.nasza-klasa.pl/26602961/4/main/74aa24f7cd.jpeg Hotel Aronis - Jadalnia - posiłki: http://photos.nasza-klasa.pl/26602961/7/main/883ab535b2.jpeg Hotel Aronis - balkon i widok z balkonu na plażę - tylko 50 m od plaży: http://photos.nasza-klasa.pl/26602961/6/main/3151a8cd38.jpeg Hotel Aronis - recepcja: http://photos.nasza-klasa.pl/26602961/5/main/93f6213733.jpeg P.S. Jedzenie - śniadanie szwedzki stół, a na nim: pomidory, ogórki (w plasterkach), jakaś surówka, parówki, wędlina a'la mortadela, ser żółty, kawa, herbata, kompot/sok, chleb, mortadela, dżem, czasem coś w rodzaju omletu. Na śniadania każdy bieże co che i ile chce. Kolacja: dwa dania - zupa podawana w wazie na każdy stół i drugie danie (tu już oba dania konkretne, bez możliwości wyboru). Do kolacji w ramach szwedzkiego stołu jakieś sałatki/surówki. Nie ma żadnych komarów rozmazianych na ścianach czy karaluchów. W każdym pokoju jest urządzenie odstraszające komary, w recepcji za darmo można dostać wkładki/płytki do tego urządzenia. W każdym pokoju jest klimatyzacja sterowana pilotem (wyłącza się automatycznie gdy otworzymy balkon więc albo klima, albo balkon). Codziennie, lub co drugi dzień ktoś z obsługi opróżnia kosz w łazience. Pokoje są sprzątane po każdym turnusie, osobiście widziałem jak panie z obnsługi zmieniają pościel i myją podłogi (niestety - kurzu nie ścierają co czarny telewizor czyni szarym ;-) Nie myją też brodzika w łazience ;-) Nasz był zapiaszczony (po każdej wizycie na plaży, po umyciu się, okazuje się że mieliśmy na sobie tonę piasku ;-) Jeśli chodzi o prysznice to wyglądają tak, że bateria jest na wysokości ok. 1 m (klasyczny kran, dwa kurki i wąż ze słuchawką). Nie ma możliwości podwieszenia tego nigdzie wyżej (trzeba trzymać w ręce). Woda ponoć nie w każym pokoju była ciepła, u nas była wręcz gorąca (trzeba było włączaś zimną by uzyskać odpowiednią temperaturę). Co do łazienki to jest małe ale - uprzedzono nas, ze rury są wąskie i papier należy wrzucać do kosza w łazience (ponoć w grecji to standard, papier zapycha rury). Oczywiście nie zastosowaliśmy się do tego (nie wyobrażam sobie po "większej" czynności fizjologicznej wrzucić zużytego papieru do kosza, równie dobrze możnaby "robić" na podłogę, prosze sobie wyobrazić smród ;-) Oczywiście niczego nie zatkaliśmy, byliśmy bardzo ostrożni. Aha - papierowy, nieprzemakalny obrus rozłożony na tym "szmacianym" na stole nie był zmieniany przez cały turnus... Poza tym wszystko było ok. Jeśli ktoś rozumie co to są 3 gwiazdki hotelu to będzie zadowolony. Cena i standard był satysfakcjonujacy pomijając te drobne uwagi o wodzie, rurach, kurzu i obrusie. Okolica bardzo spokojna.... odpowiedz »
|