Skarpa Travel z Krakowa
Tematyka:
Bylem ze Skarpa w Nei Pori w 2006 r. i powiem jedno - Skarpa Travel - nigdy wiecej!!!
To znaczy tak - jesli chodzi o Nei Pori,to nie macie sie co obawiac-piekna miejscowosc, piekna plaza, ,piekny widok na Olimp,piekne morze,ciepla,blekitna woda(nie ma problemu z zyjatkami-caly czas sie kapalismy bez obuwia, jesli nawet jakies drobne zyjatka sa, to same uciekaja i nawet nie masz pojecia o tym, ze takowe zyja-przekonalem sie o tym dopiero, jak kupilem sobie maske i zaczalem nurkowac:)) nic nikomu przez ten caly okres czasu w wodzie sie nie stalo:)) Miejscowosc jest przepiekna, przed wyjazdem caly czas zastanawialem sie czy wybrac Nei Pori czy Platamonas ale po przyjezdzie ani chwili nie zalowalem,bo w Platamonas rzeczywiscie plaza jest bardzo waska, kamienista i to bardziej przystan dla jachtow i dla mnie to takie byle-rybackie miasteczko ze starszym klimatem, a Nei Pori jest bardziej wypoczynkowe jak dla mnie. Z reszta z Nei Pori do Platamonas krociotki spacerek plaza to czysta przyjemnosc:))
teraz jesli chodzi o Skarpa Travel - tak jak juz mowilem - nigdy wiecej!!!
Zakwaterowali nas w hotelu Adonis, jesli w ogole to mozna zakwaterowaniem nazwac. Pokoj umieszczony na parterze-na uboczu,tuz zaraz za pokoikiem wlasciciela/opiekuna hotelu. Balkon i wejscie do pokoju zrobione z pospawanych katownikow, okna nie otworzysz,bo kazdy z ulicy w kazdej chwili mogl Ci tam wejsc (parter, przy bocznej uliczce, zero ogrodzenia). na nasze pretensje, zeby przeniesli nas do normalnego pokoju w czesci hotelowej (na 1 lub 2 pietro) robili wielkie zdziwienie i wielkie oczy pytajac, co nam nie pasuje, bo wszystko wedlug nich bylo niby w porzadku - ("jak to - przeciez to jest normalny pokoj"
zaplacilismy za wyzywienie - jesli to wyzywieniem mozna bylo nazwac - na sniadanie wlasciciel/opiekun hotelu wydzielal kazdemu z wielkiego talerza - 1 plasterek szynki, 1 plasterek zoltego sera, dzemik. a chleba dawali na maksa, zeby sie tylko nim zaćkać, ale jak tu napchać sie chlebem przy takiej "ilosci" wydzielonej szynki i sera - i tak codziennie - zaczynalo sie sniadanie i grek obchodzil kazdy stol wydzielajac kazdemu jeden plasterek szynki i jeden plasterek sera - do tego jedna kawa lub jeden napoj - nie smiej prosic o wiecej. po paru dniach pobytu juz nas to po prostu smieszylo (zeby sie najesc, to codziennie dzielilem sobie ten jeden plasterek szynki i jeden plasterek sera na 4 czesci, zeby chociaz na 3-4 kanapki tak czym miec to oblozyc:)), chociaz wcale to smieszne nie bylo, bo po "sniadaniu" i tak kazdy szedl do sklepu obok zjesc cos normalnego, bo byl zapchany, ale nie najedzony.
Tak wiec jesli mozecie (a watpie,zeby byla taka opcja, bo Skarpa jest cwana i wlasnie miedzy innymi na tym "wyzywieniu" zarabia), to zrezygnujcie z wyzywienia,bierzcie sam nocleg, a obok jest mnostwo sklepow, w ktorym rano kupicie sobie normalne papu i sie chociaz porzadnie najecie a pieniedzy i nerwow bynajmniej nie stracicie.
Ale w hotelu Aronis mieli ponoc jeszcze wieksze przekrety, bo jak wracalismy juz razem z nimi autobusem, to opowiadali, jak sie zbiorowo zbuntowali przeciwko warunkom, bo mieli juz tego serdecznie dosyc.
ogolnie-nie polecam biura podrozy SKARPA, bo wciskaja prosto w twarz klientowi kit i do tego z usmiechem na twarzy robia jeszcze z klienta glupka tlumaczac sie "o co ci chodzi - przeciez wszystko jest w porzadku".
aha - rezydent nie podpisal nikomu nikomu zadnej reklamacji na miejscu (chociaz jest to jego zakichany obowiazek!)
rozmawialismy z ludzmi z poprzedniego turnusu, bo my przyjechalismy rano tak ok. 10-11, a oni wyjezdzali wieczorem ok. 20-21.
i tez mieli pretensje, chcieli reklamowac, ale ich takze potraktowali z "buta" wmawiajac "o co wam chodzi, o co sie rzucacie, przeciez wszystko jest w nalezytym porzadku". co do wykwaterunku-w ostatni dzien bagaze do 12 trzeba bylo zostawic w szatni i reszta dnia na plazy-mnie to osobiscie nie przeszkadzalo, ale nie wiem jak matkom z bardzo malymi dziecmi, wiec przed wyjazdem jezeli bedzie wam to jakos przeszkadzac,to podzwoncie i dowiedzcie sie,jak to teraz wyglada.
jesli chodzi o komary-okna mielismy zamkniete i chodzil klimatyzator, ale jak chcielismy wieczorem wywietrzyc, to mielismy z polski wtyczke z plynem-raid, ktory sprawdzal sie wysmienicie. z reszta zeby tam jakas masa komorow byla, to nie zauwazylem, pare na scianie moze, ale nie zeby np. na wieczornym spacerze ciely jak opetane-tym nie musicie sie martwic-bynajmniej ja w ogole nic takiego tam nie odczulem.
aha-z pania sprzatajaca to sie potwierdza-ta pani jest rosjanka czy bulgarka,ale to jest akurat pozytywny aspekt pobytu,bo po zszarganych nerwach moglem sobie fajnie z nia chociaz po rosyjsku porozmawiac (z reszta ona sama kontaktujac sie z nami czy to przy sniadaniu czy to przy sprzataniu zadaje pytania po rosyjsku:))
jesli chodzi o podroz to opisalem to rowniez na innej stronie,pod opisem miejscowosci kokino nero i nie chce mi sie juz drugi raz tego przepisywac, wiec wklejam linka: http://www. odyssei. com/pl/travel-article/941. html
gdybyscie mieli jeszcze jakies pytania, to pytajcie smialo-postaram sie jeszcze tu wskoczyc i odpowiedziec na nie.
reasumujac-Nei Pori jako miejscowosc - jak najbardziej (mozecie na miejscu przejsc sie i wziazc sobie adresy i wizytowki do wielu prywatnych, lepszych apartamentow drozszych o gora 10 euro/noc-mam teraz mase takich kontaktow przy sobie na ewentualny przyszly, tym razem juz prywatny wyjazd do Nei Pori) a jesli chodzi o Skarpa Travel - nigdy wiecej!!!
Zycze udanego wypoczynku i bardzo milych wspomnien - a jak juz zaczna na miejscu cwaniaczyc, wlaczcie o swoje, coby oduczyc ich tego na przyszlosc!;)) Ogolnie, jesli czegos nie jestescie pewni, to dzwoncie do nich albo odwiedzcie ich i zadajcie tego na pismie-macie jakby co podkladke juz na miejscu;))
Aha,ten feralny pokoj w Adonisie to pokoj numer 112 lub 113 jak dobrze pamietam
Pozdrawiam