|
|
|
Wątek:
|
Mam takie pytanko, czy ktoś w tym roku wybiera się na wczasy z biurem VIVA TOURS.
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 87.99.104.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-08-27 19:00
|
|
Temat:
|
Mam takie pytanko, czy ktoś w tym roku wybiera się na wczasy z biurem VIVA TOURS.
|
|
Treść:
|
Witam , wrócilismy z Tunezji 13-08-08 po Była to oferta łaczona czyli 7 dni w Hammamecie hotel Emira 3 gwiazdki i 7 dni w Monastirze hotel Club Esplanade też 3 gwiazdki. Oto nasze wrażenia (4 osób) : Hammamet - przedmieścia, ok 3km do centru. Naprawde super miasto. Duzo chodzilismy po miescie w dzień, w nocy jedliśmy taksówkami. W miejscowych barach jedliśmy wszystko i zyjemy. Bardzo fajni miejscowi ludzie. w nocy bezpiecznie i tłoczno. Bary z jedzeniem wbrew pozorom czyste (mówie o tych najtanszych, tam gdzie jedza miejscowi) ,mają pyszna kawę. Polecam wbic sie w tłum i duzo zwiedzac, zobaczy ich prawdziwe życie. Teraz hotel w Hammamecie Emira: hotel bardzo przytulny , obsługa miła i pomocna, swietna kuchnia , czyste pokoje. Ogolnie mamy pozytywne wspomnienia . Hotelu Esplanade w Monastirze to już inna bajka.Powiem tak: nikt z nas za ta cene złotych klamek nie wymagał , ale Emira w porównaniu z Esplanade powinna dostac 5 gwiazdek.W Esplanade nawet pościeli po poprzednich gościach nie wymienili , w łazienka - umyta brudną szmatą i wodą(bez detergentów) Ja rozumiem, że to był hotel turystyczny, ale podstawy czystości musza byc . Czysta posciel i umyta łazienka to zbyt wiele? A oni przez tydzień czasu tylko nam jakies łabędzie z reczników na pryczach zrobili, a brudne podłogi pozostawili. Jedzenie takie sobie, leprze bylo w najtańszej knajpie niz na stołówce. Miasto Monastir jest ładne ale brudne. Inny swiat jest w Marinie czyli na przystani jachtowej.Polecam rejs statkiem za 7 dinarków. Reasumując : 1. Bedąc w Tunezji nie myslimy w stylu " A bo u nas w Polsce jest tak a tu tak " , trzeba sie przestawic i uszanowac inną kuturę , sprobowac jedzenia i kawy w zwykej knajpce dla miejscowych itd. 2. Polecamy centrum Hammamet , dzielnice Hammamet Yasmine (w nocy) , 3. Należy zakosztowac brik, ciabatti , ojia marqez , coffe creme w kawiarni Le escapade w Hammamet , koktail mleczny , herbata mietowa . Kapiel w nocy w morzu. W nocy Tunezja jest piekna pelna ludzi , muzyki . Hotel esplanade tragedia < uwaga na cenne rzeczy- kradną na potegę. Wydaje sie , ze kazdy z obslugi ma klucz do wszystkich pokoi.> Atmosfera jak w filme Hostel , naprawde nie dramatyzujemy . Hotel Emira w Hammamet polecam,wszedzie blisko i można poczuc prawdziwa Tunezje . Opinie wyrazone w w/w tekscie podziel wiele osób , to trzeba po prostu zobaczyc i poczuc. Tak czy inaczej poleca hotele 3 gwiazdkowe nawet bez wyżywienia , mozna jesc za male pieniadze pyszne rzeczy na mieście . Pozdrawiam serdecznie Marcin m P.S. Rafał treraz Twoja kolej na opinie...
|
Odpowiedzi:
Mam takie pytanko, czy ktoś w tym roku wybiera się na... [2008-08-27 20:25 77.115.34.*]
Mój Szanowny Przedmówca (BRAT Marcin) przedstawił ogólna sytuację w obu miastach i hotelach. Nie skupie się na Hammamecie, gdzie po prostu warto bez ryzyka pojechać i na własne oczy zobaczyć prawdziwą Tunezję i spędzić spokojnie wczasy. Natomiast Monastir to rzeka tematów (oczywiście tych, o czym sami w czwórkę musieliśmy się niestety przekonać, negatywnych). Zacznę od rozpoznania, które zrobiłem jeszcze w Polsce przed wyjazdem w internecie. Google erarth było mi w tym pomocne... z wysokości 700 metrów Monastir wyglądał wprost idealnie: historyczne miasto z otaczającymi go plażami... UWAGA!!!! to złudzenie (lub niedoskonałość mojego monitora) miasto fakt, jest duże ale posiada tylko 250 metrową miejską plaże która znajduje się w zatoce przy jachtowym porcie reszta to betonowe zabezpieczenie lini brzegowej. Pomijam fakt że "prywatna plaża" hotelu Esplanade czyt. wydzielony kawałek piasku gdzie teoretycznie nie mogli wchodzić miejscowi znajdował się na tej "oazie wypoczynku". Obrazując: miasto gdzie kilkanaście tysięcy ludzi nie ma w domu bieżącej wody zgadnijcie gdzie załatwia swoje higieniczne potrzeby, gdzie temperatura powietrza dochodzi do 40 kilku stopni w cieniu??? Dlatego nie powinien nikogo dziwić widok (z hotelowego balkonu) siedzących od godziny 4 lokalnych tubylców w morzu. W ciągu dnia widok staje się bardziej żenujący ponieważ miejscowym zwyczajem jest wywalanie śmieci (i nie tylko) gdzie się tyllko da. Rekordziści wyrzucają ją pod siebie, obok siebie lub na siebie. W dalszym ciągu opisuję tylko plażę... Do tego wszystkiego dochodzi inny lokalny zwyczaj uprawianych przez miejscowych "młodzieńców". Ogólnie jest wiadomo, że białe kobiety (szczególnie blondynki) są kokietowane w tamtejszych krajach i to się potwierdziło w Hammamecie (wszystko w granicach rozsądku i dobrego gustu) natomiast Monastir...kurcze mogę zrozumieć, że na widok kobiety odejmuje im te resztki kultury, i że obmacywanie pod wodą to jest ich jedyne hobby ale żeby robić to facetom??? bez komentarza. Nie będę pisał o tragicznych warunkach w Esplanade (masę opini znajdziecie na wakacje.pl) tylko powiem co było tam fajnego: oprócz wspomianego portu, ok były dwa sklepy w których można było kupić ciekawe wina (uwaga na piątki i niedziele, wtedy alkoholu nie sprzedają) i sklep z pamiątkami YASMIN CENTER gdzie nie trzeba było użerać się z lokalnymi naciągaczami. Jak ktoś mi powie, że targowanie z nimi jest fajna zabawą to faktycznie nie zna prawdziwych cen, ja po dwóch tygodniach trochę je poznałem i z taką więdzą już nie byłem ich frendem i ich "dobra cena dla polaka" lub " dla was za darmo" nie robiło na mnie wrażenia. A kiedy dochodziło do prawdziwych negocjacji i widzieli że nie maja doczynienia z frajerem to bardzo szybko "wypraszali nas ze sklepu" na szczęście...Rekordzistą był jeden taksówkarz znaliśmy juz miasto, mieliśmy do przejścia 350 metrów wzdłuż ulicy, "zaszaleliśmy" i wzieliśmy taksówkę i... odpowiedz »
|