|
|
|
Wątek:
|
Kłopoty przewoźnika Polski Express?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 87.116.236.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-08-27 21:39
|
|
Temat:
|
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex
|
|
Treść:
|
tak kolego, masz rację, znam bardzo dobrze Wasiaków. On był dyrektorem w tej angielskiej spółce a że trzymał dobrze palec (w d....) prezesowi i radzie nadzorczej, więc w momencie jak anglicy to sprzedawali to Wasiak za przysłowiową złotówkę kupił firmę razem z logo. Rozpanoszył się jak pan na Włościach i tak to już jest jak nowobogacki dostanie trochę grosza do dyspozycji. Firma jest ok., ale przy takim właścicielu i kilku innych kolesiach co trzymają w kieszeni kogo trzeba to niech idą z torbami.
mateusz1971
|
Odpowiedzi:
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex [2008-08-27 22:06 213.158.196.*]
Skoro znasz ich tak dobrze to powiedz dlaczego firma zaczęła lecieć na łeb dopiero mniej-więcej ok. 2005 roku, bo wcześniej pod zarządem prezesa Wasiaka miała się całkiem nieźle. I dlaczego teraz Wasiakowa rządzi firmą a nie prezes? mb odpowiedz »
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex [2011-11-24 21:50 31.6.141.*]
Wcześniej też była pod zarządem Wasiakowej, tylko nieoficjalnie odpowiedz »
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex [2009-03-18 19:12 79.185.0.*]
busy busy i jeszcze raz busy odpowiedz »
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex [2008-11-21 22:14 83.5.172.*]
Wasiak kupił firmę za 3 tys USD. W tym czasie na kontach firmy było 80 tys GBP. Co się stało z tymi pieniędzmi pozostawiam dla domyślnych. Porządki w firmie zaczął robić od zwalniania wyszkolonych przez anglików managerów z dobrymi pensjami, a na ich miejsce zatrudnił osoby za 3x mniejszą stawkę. Wiceprezesem zrobił swoją żonę- handlarę kożuchami i skórami spod pałacu kultury. Nic dziwnego, że firma zaczęła upadać. Może jeszcze coś napiszę. odpowiedz »
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex [2008-11-22 14:08 213.158.196.*]
Ok, rozumiem, ale Wasiak kupił ją z tego co się orientuję w 2001 r., a potem jeszcze przez kilka lat firma się rozwijała. A wiem, że zarządzał nią osobiście. Potem dopiero coś się stało i rządy przejęła ona (mimo że formalnie nadal on jest prezesem). I tego właśnie nie rozumiem, jaka decyzja (lub decyzje) spowodowały, że firma zaczęła bankrutować? Czekam na dalsze info. odpowiedz »
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex [2011-11-24 21:53 31.6.141.*]
Budowa ogromnego domu,samochody dla dzieci, -już wiesz gdzie podziły się pieniądze? odpowiedz »
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex [2008-11-23 10:20 83.5.132.*]
Przez pewien okres trwały sprawy w sądach wytoczone przez byłych pracowników / w tym gł. księgową /. W tym czasie Wasiakowie chyba się bali kombinować. Potem nastąpił okres podpisywania umów kredytowych i lizingowych / z tego okresu Volvo s-80 /. Jak się skończyły odroczenia płatności i trzeba było spłacać raty lizingowe - rozpoczęły się kłopoty. c.d.n. odpowiedz »
Polski Express - coś nie tak? Prawda o pex [2008-11-24 08:43 83.5.140.*]
Za panowania anglików, P.E. nie miał własnych kierowców. Byli to kierowcy PKS-ow, z którymi P.E. miał podpisane umowy. P.E. płacił wynegocjowaną stawkę z km przejechany ich atobusami. Stawka zawierała sprzątanie i naprawy dokonywane przez PKS-y, które cały utarg z biletów przekazywały P.E. P.E. zatrudniał jedynie księgowość, kasjerki i managerów w budzie na J.P. oraz 3 osoby w biurze na Swiętokrzyskiej. Priorytetem było dowiezienie pasażera nawet autobusem zastępczym a w skrajnych przypadkach taxi. Czy teraz zatrudniają własnych kierowców ? Może ktoś mi napisze jak to wygląda dzisiaj. odpowiedz »
|