|
|
|
Wątek:
|
Niski standard za wysoką cenę!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 212.76.56.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-08-28 22:49
|
|
Temat:
|
Kiepskie kwatery
|
|
Treść:
|
Witamy! Chcemy ostrzec wszystkich od "gościnności" z willi "SOWA" w Zakopanym przy ul. Piaseckiego 7 B. Pierwszy i chyba ostatni raz skorzystaliśmy w pośpiechu z niesprawdzonej kwatery. Często wyjeżdżamy w różne miejsca, nigdy nie mieliśmy żadnych problemów, zapraszają nas ponownie a tu pierwszy raz w lecie chcieliśmy pokazać naszemu dziecku piękno naszych polskich gór i o zgrozo tak źle trafiliśmy (sama nazwa powinna dać wiele do zrozumienia)... Dopiero, co wróciliśmy, ale niesmak i widok przestraszonego od krzyków naszego dziecka pozostał do dziś. POWINNO NAS OD RAZU ZASTANOWIĆ, DLACZEGO W TAK DOBRYM PUNKCIE W SEZONIE W WILLI SOWA JEST TYLE WOLNYCH MIEJSC?? UWAGA: PRZED OPŁACENIEM POBYTU (40zł./ za osobę + klimatyczne) DOKŁADNIE USTALIĆ GODZINĘ ZWOLNIENIA POKOJU, BO WYRZUCAJĄ JUŻ O 8-9 RANO. CHOCIAŻ DOBA HOTELOWA WSZĘDZIE O GODZ. 12!! (nawet z chorymi dziećmi - a reklamują się, że mają udogodnienia dla dzieci; ustalić czy można korzystać z lodówki lub podgrzać mleko dla dziecku, bo o korzystaniu z kuchni nie ma nawet mowy, sprawdzić stan łazienki, brak spływu wody pod prysznicami, smród - grzyb, bo korzystać z łazienki można tylko przy otwartym oknie i to w lecie - wyobrażamy co jest zimą, w pokojach na poddaszu może okno sie nie otwierać). POBIERAJĄ KLIMATYCZNE, ALE NIE WYDAJĄ POKWITOWAŃ ZA TĄ OPŁATĘ. Jeżeli po opłaceniu będziecie prosić o późniejsze zwolnienie pokoju ze względu na dziecko lub o pokwitowanie za klimatyczne, to mogą was oskarżyć o zniszczenie lub kradzież wyposażenia pokoju. DLATEGO LIEPIEJ DOKŁADNIE SPISAĆ LUB SFOTOGRAFOWAĆ WYPOSAŻENIE POKOJU I JEGO STAN W OBECNOŚCI GOSPODARZY PRZED OPŁATĄ (czy są szklanki i pościel itp). Naszych sąsiadów wyrzucono właśnie w taki chamski sposób o 9 rano nie dając nawet nastolatce wysuszyć włosy, a nas wraz z chorym dzieckiem argumentując że następni klienci lada moment mogą przyjść (PRZY CZYM TO NIE BYŁY ZWYKŁE ARGUMENTY - A OD RAZU SAME WYZWISKA NA WSZYSTKICH PRZYJEZDNYCH - JEŻELI TAK NAS PRZYJEZDNYCH NIE LUBIĄ TO PO CO WYNAJMUJĄ?) Nie pozwolono nawet pozostawić bagażu, żeby przed pociągiem zdążyć pójść z dzieckiem do lekarza. Dobrze że po siąsiedstwu, znając podejście GOSPODARZY Z WILLI "SOWA" do przyjezdnych udzielono nam schronienia i pomocy, ale niesmak po ponad tygodniowym pobycie został. A mieliśmy w planach zaszczepić naszemu dziecku zamiłowanie do naszych polskich gór, nigdy więcej - pozostają: Alpy i Słowacja - tam pobyty kojarzą się wyłącznie z pewnym standardem, samą przyjemnością i prawdziwą gościnnością... WARSZAWIACY do niedawna miłośnicy ZAKOPANEGO
|