|
|
|
Wątek:
|
Coraz mniej turystów zagranicznych stać na Polskę?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP automat.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-08-28 23:13
|
|
Temat:
|
Coraz mniej turystów zagranicznych stać na Polskę?
|
|
Treść:
|
Aktualność: Coraz mniej obcokrajowców decyduje się na przyjazd do naszego kraju. Tylko w tym roku ich liczba zmalała już o ok. 300 tys. Nasi rodacy również wyjeżdżają z Polski, kupując masowo egzotyczne wczasy.
Biura podróży podejmujące się organizacji zagranicznych wyjazdy są w prawdziwym rozkwicie, w momencie, a firmy zajmujące się obsługą obcokrajowców przyjeżdżających do Polski mają problemy.
Jak powiedział "Rzeczpospolitej" Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, biura podróży zajmującego się turystyką przyjazdową do Polski, w tym roku odnotowuje się o ok. 20-25 proc. klientów mniej niż jeszcze rok wcześniej. Nasz kraj stał się niestety krajem bardzo drogim dla zagranicznych gości.
Oficjalne dane Instytutu Turystyki, który ma za zadanie monitorowanie rynku, uświadamiają nam, że już w roku 2007 liczba turystów z zagranicy zmniejszyła się o 700 tysięcy, a w tym roku spadek wciąż się pogłębia. Ale z drugiej strony odwrotny trend możemy zaobserwować w wydatkach, które wzrastają spowodowane umacniającą się złotówką.
Wszyscy odwiedzający Polskę, narzekają na wszędobylską drożyznę, co odbija się na serwisie, jaki są w stanie zamówić. Jak tłumaczy. Wiesław Rychlik, prezes biura Emmerson Lumico z Krakowa, głównie rezygnują z posiłków, na rzecz organizacji pożywienia na własną rękę, wszystko po to, aby oszczędzić. Firma Rychliwa obsługuje najczęściej turystów z Niemiec, Japonii i Skandynawii. Sam wspomina, że nie dalej jak kilka lat temu nawet grupy młodzieży zamawiały tanie noclegi w hotelach z pełnym wyżywieniem. Dodaje, że w chwili obecnej, jeżeli chcą gdzieś przenocować to dostępne są dla nich jedynie hostele i to bez wyżywienia. Ogółem w tym roku do końca maja do Krakowa przyjechało o 800 tys. turystów mniej niż w analogicznym okresie roku 2007.
Partnerzy polskich biur z zagranicy nie zawsze są w stanie zrozumieć, że mocniejsza waluta musi przełożyć się na wzrost cen w katalogach. Jak opowiada Andrzej Hulewicz, od ubiegłego roku ceny nie zostały podniesione. Pojawiają się wręcz naciski, aby oferta obejmowała tańszy serwis, aby turyści mogli sobie w ten sposób zrekompensować fakt, że na miejscu będą musieli wydać więcej. Narzeka także, że Polska ma słabą promocję. Jak mówi, nie ma organizowanych żadnych imprez, które mogłyby pokazać nas w pozytywnym świetle.
Za promocje naszego kraju odpowiedzialna jest Polska Organizacja Turystyczna, która obiecuje, że jej działania zachęcające do przyjazdu do Polski będą intensywniejsze. Jak mówił Michał Nykowski z POT, organizacja chce skoncentrować się na czterech kotwicach medialnych, w 2009 będzie Rok Polski w Wielkiej Brytanii, w 2010, Rok Chopinowski w Polsce, bardzo eksponowany na świecie, a w 2011 r. polska prezydencja w Unii Europejskiej. Ponadto w 2012 odbędą się mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Nykowski zapewnia równocześnie, że organizacja przygotuje również reklamy w mediach, a także różnego typu imprezy w stolicach europejskich. Jak dodaje, będą zabiegać o sławnych ludzi, którzy mogliby pozytywnie wypowiadać się o Polsce.
Co roku POT przeznacza ok. 20 mln zł na promocję Polski. To suma znacznie mniejsza od tych wydawanych przez inne kraje w Europie. Ale w latach 2007-2012 może dysponować dodatkowymi środkami unijnymi, kwotą 30 mln euro. Przedsiębiorcy mają jednak obawy, że tendencja spadkowa może utrzymać się dłużej. Jak wyjaśnia Grzegorz Soszyński, prezes biura JanPol z Krakowa, na efekty wszelkich działań trzeba zazwyczaj czekać dwa, trzy lata. Z Krakowa przestały latać tanie linie, takie jak Sky Europe oraz Germanwings, a nasz kraj jest coraz droższy i trudno wynagrodzić to turystom. Dodaje również, że największy spadek notowany jest wśród przyjezdnych z Niemiec. Mocny złoty niestety sprawia, że wycieczki do Polski stają się mniej atrakcyjne dla obcokrajowców, dlatego też od ubiegłego roku ich liczba gwałtownie spada. W I kwartale 2008 r. było ich o ok. 10 proc. mniej niż w 2007. Za to w górę idą wydatki turystów.
|
Odpowiedzi:
Słaby sezon dla przyjazdówki [2008-09-03 10:59 79.188.167.*]
mocna złotówka położy kres podróżom do Polski niestety ktoś chyba ma w tym swój cel, że tak sztucznie utrzymuje ten kurs Inni żyją tylko z tutystyki a my jak zwykle czekamy chyba na kolejny cud Pisowski(narodowców) i obudzimy się z rękoma w nocniku czy do mementu wejścia Euro do Polski będzie złoty mocny a potem krach, i znowu dostaniemy MY popalić teraz zajmować się tylko "przyjadówką", to zły biznes teraz należy robić wszystko aby nie zniknąć z rynku## odpowiedz »
Słaby sezon dla przyjazdówki [2008-08-28 23:13 212.76.37.*]
"Cztery kotwice medialne" - ten bełkot nasuwa mi nieodparte skojarzenia ze słynnym spotem reklamowym ze schabowym, kiszonym i bigosem w roli głównej. A czy POT nie mógłby po prostu promocją turystyczną naszego kraju? Aga## odpowiedz »
Słaby sezon dla przyjazdówki [2008-09-03 10:59 79.188.167.*]
mocna złotówka położy kres podróżom do Polski niestety ktoś chyba ma w tym swój cel, że tak sztucznie utrzymuje ten kurs Inni żyją tylko z tutystyki a my jak zwykle czekamy chyba na kolejny cud Pisowski(narodowców) i obudzimy się z rękoma w nocniku czy do mementu wejścia Euro do Polski będzie złoty mocny a potem krach, i znowu dostaniemy MY popalić teraz zajmować się tylko "przyjadówką", to zły biznes teraz należy robić wszystko aby nie zniknąć z rynku## odpowiedz »
|