Czy ktoś wyjeżdżał z Alfa Star?
Tematyka:
polecam. ja wróciłam 13 sierpnia i jestem bardoz zadowolona. Chciaż kilka zastrzeżeń mogłabym mieć: wybrałam opcję "Fortuna 4*" all inclusive. I tak, zajechaliśmy we środę, zakwaterowano nas w Sharm el Sheik (hotel Dreams Vacationcs - extra hotel). W nocy z niedzieli na poniedziałek mieliśmy wyjazd (pobudka o 1, mieli nas odebrać o 1.40, a przjechali godzinę później). Bagaże zabieramy ze sobą. 4 godziny jazdy do granice, po drodze zbieramy innych wycieczkowiczów. Przeprawa przez granicę z bagażami w rękach, autobus zsotaje w Egipcie. Dokładne sprawdzanie, prześwietlanie itd. Izrael, Jordania. Jesteśmy w Jordanii, dają nowy autokar. Towarzyszy nam cały czas policjant. I dalej było już cudnie. Piękna Petra, Amman, chociaż biednie. I tu dopadła mnie "zemsta faraona". Na takie przypadłości jedynie arabski lek o nazwie "Antinal". Przejście granicy jordańsko-izraelskiej nie można uznać za przyjemność. Zostawiasz bagaże, przechodzisz kolejne punkty - prześwietlanie, robienie zdjęć, sprawdzanie paszportów. Nam zajęło to 2 godziny, a prawdopodobnie bywa i dłużej. I dalej niespodzainka - idziesz po bagaże do wielkiej hali i szukasz swego..... I mamy Izrael. Piękny autobus, czysty, z białym orłem..... Wycieczki zapierające dech: Bazylika Narodzenia Pańskiego, Ściana Płaczu, Bazylika Grobu Pańskiego, przejście drogą krzyżową itd. Wrażenia niesamowite, nie do opisania. Powrót w piątek. Po drodze Morze Martwe, kąpiel w okrutnie słonej wodzie. Powrót spokojniejszy, na granicy bez przeboi, troche poczekaliśmy. Ale byliśmy tak zmęczeni intensywnością wycieczek i upałem, że czekaliśmy spokojnie. Za granicą, już w Egipcie dowiedzieliśmy się do jakiego hotelu trafimy. Nas "przydzielono" do Sharm Clif w Sharm el Sheik. Gorszy standart, ale plaża piaszczysta.
I tak, porady: jak nie lubisz niespodzanek dopłać za konkretny hotel. Polecam Dreams Vacations. Jedyny minus - plaża rafowa, tylko dwa zejścia do wody, ale za to najpiękniejsze miejsce do nurkowania.
Drugi hotel, jaki dostaliśmy było otoczony budowami, dookoła. Do plaży dowoził bus, która była piaszczysta.
Dopytaj o lotnisko w Egipcie. Były przypadki, że ludzie lecieli do Sharn, a holte mieli w Tabie, gdzie również jest lotnisko. Podróż z Sharm do Taby zajmuje ok. 4 godz.
I koniecznie sprzęt do nurkowania - okulary, rurka, płetwy, buty. Synaj to rafy i kolorowe ryby. Nurkowanie to podstawa. Sprzęt można kupić też na miejscu. My mieliśmy bazar obok, więc nie było prolblemu z kupnem. Tam rządzi dolar, nie opłaca się jechać z Euro.
Każdego dnia sprzątającemu pokój zostawialiśmy 1$. Warto. Sejf był w pokoju, trzeba korzystać. No i zwyczaj wręczania "bakszyszu", nawet na lotnisku. Trzeba się targować, uparcie, tym zyskuje się w oczach sprzedającego.
I to chyba wszystko. Były momenty, że się wkurzałam, ale to co widziałam, a także plaża, morze i słońce, to rekompensuje wszystko.
Warto jechać, mimo pewnych niedogoności. Teraz wspominam wszystko z uśmiechem i już tęsknię. Na pewno tam wrócę.
Powodzenia
Elżbieta