|
|
|
Wątek:
|
150 Polaków koczuje na lotnisku w Londynie!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 77.178.18.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-10-13 21:21
|
|
Temat:
|
Wizzair dziady
|
|
Treść:
|
to ja wam opowiem moja przygode :( szkoda gadac - mialem wyleciec z Dortmundu do Wroclawia 08.10.2008 o godz. 8.15 - zjawiam sie na lotnisku a tam wiadomosc ze opozniony o 7 godzin - pytam , czy moge wrocic na te 7 godzin do domu, gdyz mieszkam 10 min od lotniska - a oni ze nie bo w kazdej chwili moze wyleciec , lub wogole nie wyleciec. Wiec polecialem o 12.00 do Katowic ............................ powrot mam na dzis z Wroclawia do Dortmundu 13.10.2008 o 10.10 , okolo 9.30 po odprawie i oczekiwaniu okazalo sie , ze odwoluja ten lot - to ide do wizza a tam jakies 200 osob stoi i przebukowuje bilety - nastepny lot byl wolny na 17.10.2008 , a z katowic na 15.10.2008 , ale pani w wizz mi mowi , ze ma wolny do Koloni z Katowic o godz. 14.15 -- jest 11.10 -- szlak mnie trafia biore taxi i place 600 zl i gnamy do Katowic -tam po zjezdzie z autostrady korki, samolot na szczescie sie troche opoznil , bo bym na niego nie zdazyl i teraz przyjechalem z Koloni do domu po 13 godzinach , no i znowu bilet 46 euro w plecy pociagiem... Nie wiem czy moge odzyskac moje stracone pieniadze + nerwy - i gdzie mam sie udac - i czy warto? Moze pojsc do adwokata? kobra
|