|
|
|
Wątek:
|
Contbus lekcewazy pasażerów
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.7.121.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-11-16 15:20
|
|
Temat:
|
Contbus NIE lekcewazy pasażerów
|
|
Treść:
|
Contbus nie lekceważy pasażerów? Czysta kpina. Korzystałam z opcji ponawianie i dodzwoniłam sie dopiero na trzeci!!!! dzień. Mało kto może sobie pozwolić na wydzwanianie całymi dniami. Właśnie przed chwilą wróciłam z postoju busów na ul. Ruskiej. Zostałam skandalicznie potraktowana przez kierowcę o takim samym nazwisku jak właściciel Contbusa. Bus powinien odjechać 14.30, ze wzgledu na problem z komunikacją dotarłam do busa 21 po 14. Pasażerowie bez rezerwacji oczywiscie nie przesuną się ani o krok. A gdy w końcu dotarłam do kierowcy i mówie że mam rezerwacje on w tym momencie dokonywał sprzedaży mojej rezerwacji. Zaczęłam sie z nim spierać jak może sprzedawać moją rezerwację skoro jestem. Mówiłam że nie mogłam się przedostać przez pasażerow a on do mnie z tekstem co ja jestem sierotka. To jest kierowca. Widzi że jestem z małym dzieckiem nie mogłam sie przepchnąć przez potencjalnych pasażerów. Mówię mu że muszę jechać bo nie zdąże dalej na pociąg a ten beszczelnie że nie weźmie mnie. Zyczę mu żeby jak ja musiał z chorym dzieckiem jechać na drugi koniec polski i spotkal takiego chama jakim sie okazał. Niech ten pan nie myśli że tak zostawię tą sprawę. Gdybym była sama to dałabym spokój, ale tłuke sie przez pól Polski z chorym dzieckiem i pomimo mojej rezerwacji facet wziął dwoje dorosłych a zostawił matkę z małym chorym dzieckiem. Jedno jest pewne Contbusem już nie pojadę, kierowca młodszy ode mnie ze 20 lat potraktował mnie jak jakiegoś gówniaża któremu może utrzec nosa. Panie kierowco -tak się składa ze trafił pan na osobe która nie zostawi tego tak sobie. Trochę przyzwoitości.
|