|
|
|
Wątek:
|
Mam takie pytanko, czy ktoś w tym roku wybiera się na wczasy z biurem VIVA TOURS.
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 89.228.238.*
|
|
Data wysłania:
|
2008-11-27 14:14
|
|
Temat:
|
WYJEBKA!!!!!
|
|
Treść:
|
Dnia 08.01.2008r zarezerwowaliśmy wycieczkę do Tunezji w firmie VIVA TOURS. Zgodnie z wszystkimi wymogami i opłatami wszystko zostało uregulowane w podanym terminie .Pobyt był zarezerwowany i opłacony VIVA CLUB ALMAZ , Tunezja Hamamet 28.06.2008 do 12.07.2008 Po przylocie do Tunezji spotkała nas nie miła niespodzianka , okazało się że nie dostaniemy się do naszego zapłaconego , zamówionego hotelu. Znając umowę i swoje prawa zostaliśmy przy swoim hotelu .Rezydentka z VIVA TURS powiedziała że jak nam się coś nie podoba to mamy poszukać Samiego rezydenta .My nawet nie wiedzieliśmy gdzie go szukać po wielkim hałasie pojawił się na lotnisku. 15 osobowa grupa w tym 5 dzieci znalazło się przed lotniskiem ,autokary wszystkie odjechały , więc rozpoczęła się wojna ,krzyki , hałas i widok dzieci leżących na chodniku ze zmęczenia. Jedyne co usłyszeliśmy to, że jak nam się nie podoba to mamy wracać do Polski cytuje: "Laski nie robimy ,że jak nam proponowany hotel się nie podoba to nas odwiozą do Polskiej ambasady ,twierdził że w umowie jest podane że my musimy się zgodzić na gorszy hotel. Po prostu byliśmy w szoku nie wiedziałam czy płakać czy się śmiać to była nasza podróż poślubna. Na lotnisku podszedł do nas wojskowy uzbrojony w broń i kazał nam wynieść się z lotniska bo im się nie podoba ta cała sytuacja .Byliśmy przerażeni czy nie zacznie strzelać miny tych przerażonych dzieci nigdy tego nie zapomnę {a wy potraficie sobie to wyobrazić ?}My zapłaciliśmy za wypoczynek a nie stres nerwy i upokorzenie. Jedyne co usłyszeliśmy to stek kłamstw, obelg w naszym kierunku. To była pierwsza nasza wycieczka w naszym życiu ciężko zarobione pieniądze . W tym momencie stwierdziliśmy że mogą nas wywieść na pustynie i zostawić zostaliśmy potraktowani jak śmiecie , zwierzęta się lepiej traktuje. Po czterech godz. Spędzonych na lotnisku zgodziliśmy się na zastępczy hotel uwierzyliśmy że wszystko będzie ok. od dnia 28.07.08 do 01.07.08 byliśmy zakwaterowani w hotelu Hamamet Serail , a od 01.07.08 pojawiliśmy się w Almaz tylko że pokoju nie otrzymaliśmy nawet rezydent nie raczył podejść i nas poinformować kiedy się dowiedzieliśmy zaczęło się koczowanie płacz od godz. 14 do 18stej Siedzieliśmy jak frajerzy głodni spragnieni idealna podróż poślubna jak z bajki. Po kolejnych walkach dostaliśmy pokój dwie pary w podróży poślubnej w jednym pokoju takie atrakcje to tylko z VIVA TURS .Nikt nie jest wstanie sobie wyobrazić co czujemy jakich strat fizycznych , psychicznych i moralnych doznaliśmy To była bitwa o przetrwanie a nie wypoczynek ta historia zasługuje na opublikowanie w Internecie aby się dobrze zastanowili nad wybraniem odpowiedniego biura podróży .
|