|
|
|
Wątek:
|
Wpadka Alfa Star
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 79.186.161.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-03-03 11:21
|
|
Temat:
|
Wpadka Alfa Star
|
|
Treść:
|
niestety dołączam do grona wykręconych klientów alfa staru, jaka szkoda, że najpierw nie zajrzałam na tę stronę. Byłam w Tabie, rezydent Ibrahim nie miał kontaktu z rzeczywistym światem a jego jedyna zaleta to jako taka znajomość polskiego. Mimo, ze odbywała się wycieczka do Kairu, na której bardzo zależało moim dzieciom rezydent u w a g a ! powiedział, ze nie ma w tym tygodniu takiej wycieczki, pojechałam więc do Petry i nasze wizy straciły ważność . Przewodniczka w Jordanii Kamila, która wiedziała że indywidualnie wybieram się do Kairu nie wspomniała nawet, że trzeba przedłużyć wizę. W ten sposób kiedy już o 4 rano w piątek wyruszyłam na indywidualną wycieczkę uroczy egipscy strażnicy zawrócili mnie na I bramce. Próbowałam jeszcze kupić wizę na granicy izraelskiej, ale po poległam na ostatniej egipskiej budce- pieczątka w sejfie, bardzo ważna osoba wbija ją od 9.00 ja namiast byłam tam o 5.oo rano. Kair okazał się misją niemożliwą, W czwartek natomiast o godz. 1.30 miała rozpocząc ię nasza wycieczka do Jerozolimy, ale autobus nie przyjechał nikt nas nie powiadomił, sama zadzwoniłam do Ibrahima i ten powiedział, ze autobus zepsuł się, chyba wiedział to wcześnie bo przezornie nie zamówił nam pakietów śniadaniowych. Urlop mój banaly do Egiptu okazał się pasmem zdarzeń jak z horroru no i na deser, trzy osoby z nami nie wróciły zabrakło miejsc w samolocie i o dziwo tym razem nie chodziło o mnie. Serdeecznie odradzam alfa star wraz z jej kompetentnymi rezydentami. Gonia
|