|
|
|
Wątek:
|
Opinie o wyjazdach z Alfa Star!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 79.184.76.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-03-07 10:06
|
|
Temat:
|
Czy ktoś wyjeżdżał z Alfa Star?
|
|
Treść:
|
Witam, Tydzień temu wróciłem z Hurghady. Powinienem napisać, że udało mi się wrócić, bo problemów z powrotnym lotem samolotem do Poznania nie da się nawet opisać. Ostatecznie wylądowaliśmy w Gdańsku (prawie dobę po planowanym przylocie do Poznania) a resztę drogi spędziliśmy w autokarze. Zgadzam się, że standardy wielu hoteli w Egipcie to porażka. Jeżeli hotel nie ma 5 gwiazdek, ryzyko spotkania karaluchów ( i nie tylko ) jest bardzo duże. Polecam hotel Serenity w Makadi Bay, 35 km od Hurghady. Świetny kompleks wypoczynkowy z siedmioma basenami ( w tym jeden z podgrzewaną wodą), świetna plaża z prywatną rafą koralową. Bardzo dobre warunki zakwaterowania, pokoje czyste, przestronne, bardzo dobre wyżywienie (nie ma zemsty!!!). Alfa Star w Egipcie współpracuje z firmą Regency Travel i to właśnie jest główna przyczyna większości problemów z jakimi się spotykamy w Egipcie. O tym, że autobusy się spóźniają wszyscy znakomicie wiemy. Prędkości z jakimi się poruszają też są różne. Najszybciej jeździ się w konwoju do Abu Simbel. Tutaj standardem jest prędkość powyżej 120 km na godzinę. W pozostałych miejscach ledwnie 70 km na godzinę. Nie polecam wyjazdu do Egiptu osobom wrażliwym na brud, biedę, bałagan i wszędzie obecny bakszysz. Tony śmieci zalegające na ulicach w Kairze, pływające w Nilu razem z padliną (w samym centrum Kairu!) to też standard. Standardem są również walące się namiastki domów na dachach których widnieje co najmniej jeden talerz satelitarny. Egipt nie zachwyca swoimi zabytkami (może piramidy w Gizie tak), poraża za to wszechobecną biedą i brudem. Siedząc przez dwa tygodnie w jednym miejscu możemy sobie wyrobić fałszywą opinię o tym kraju. Pisałem o hotelu w Hurghadzie, na prawdę jest OK. Polecam również hotel CATARACT w Kairze, a właściwie w Gizie, Co prawda przy ruchliwej ulicy ale standard pokoi i posiłków jest do przyjęcia. Rejs statkiem (MS FLORENCE) też należy zaliczyć do udanych. Standard pokoi na tym statku jest OK. Przestrzegam jednak przed pokojami na najniższym poziomie z numeracją zaczynającą się od 100. Przestrzegam również przed pilotem takiego rejsu po Nilu o imieniu Amru. Niekompetentny kombinator to najłagodniejsze określenie tego "gościa". Obiecywał przelot samolotem z Asuanu do Abu Simbel i dalej do Kairu (zamiast podróży pociągiem). Zebrał oczywiście w tym celu odpowiednią kwotę, po czym następnego dnia odwołał lot do Abu Simbel (oczywiście kasy za lot już nie zwrócił). Całe szczęście udało się polecieć z Asuanu do Kariu (gorąco polecam takie rozwiązanie zamiast podróży pociągiem - nawet sypialnym). W międzyczasie już organizował wycieczkę do Aleksandrii! Na nieszczęście (albo i szczęście) lot do Kairu był opóźniony i Aleksandria odpłynęła (kasę zwrócił dopiero przed dojazdem do Hurghady). Radzę na każdą wpłatę mieć potwierdzenie! Acha, jeszcze jedno. W Serenity 80% gości hotelowych to Rosjanie, których nikt tam nie lubi. To jedyna "wada" tego miejsca. W podsumowaniu - organizacja niezła, opieka rezydenta (słynna pani Ela) - dobra, Regency Travel - koszmar, o którym trzeba szybko zapomnieć, Amru - temu gościowi powinno się podziękować za pracę, powrót do Poznania - trzeba mieć stalowe nerwy (nawet na lotnisku w Hurghadzie panuje totalny bałagan), "zemsta faraona" - co to jest?. Generalnie - jestem zawiedziony zabytkami Egiptu (mocno przereklamowane). Z Alfa Star jeszcze raz? Być może, z pewnością do żadnego kraju arabskiego.
|