|
|
|
Wątek:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 212.87.241.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-06-28 20:48
|
|
Temat:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Treść:
|
czy byl ktoś z tym biurem w Paralii, a dokładnie aparthotel Pieria Sun***? Proszę o opinie.
|
Odpowiedzi:
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z... [2009-08-25 09:32 83.27.116.*]
Pieria Sun nie istnieje!!!! Ja trafiłem do innego aprhotelu - do Anthi. Nie polecam Interholidays i Paralii... Szkoda czasu, kasy i nerwów!!!! odpowiedz »
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z... [2009-08-23 23:24 89.107.158.*]
A ja wczoraj wróciłem z tym biurem z Grecji po 56 godz. jazdy.Awaria autobusu,po czym zostaliśmy pozostawieni na pastwę losu,przepraszam otrzymaliśmy 0,5 litra wody mineralnej na uczestnika na 24godz. postoju w pełnym słońcu.Dopiero po interwencji u konsula polskiego w Serbi i polskim MSZ zaczęło się coś dziać.Podróż w obie strony bez WC w autobusie,na miejscu zostaliśmy zakwaterowani w innej miejscowości niż to było wykupione w Polsce.Informacje te idzie sprawdzić w MSZ lub RMF FM które też zostało poinformowane o sprawie żeby nie zarzucił mi ktoś że to jakiś mój wymysł.Był to mój pierwszy i na pewno ostatni wyjazd z tym biurem którego nikomu nie polecam odpowiedz »
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z... [2009-08-02 15:55 193.151.101.*]
Jeśli chodzi o aparhotel Pieria Sun to niestety taki w ogóle nie istnieje. W Parali obiekt podany w folderze jako Pieria Sun faktycznie nosi nazwę Marija i niestety nie jest zamieszkiwany przez Polaków. My zostaliśmy zakwaterowani w Anthi. Standard cakiem przyzwoity, ale tylko na drugim piętrze (niedawno dobudowane). odpowiedz »
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z... [2009-07-30 13:52 89.76.189.*]
Właśnie wróciłam z tym biurem z Grecji. Sam pobyt ok. Byliśmy w hotelu Akti Musson w Parali, wszystko zgadzało się z opisem w folderze, ręczników tylko nie wymieniali tak jak jest w ofercie. Wyżywienie całkiem dobre, kolacje - raczej typowa kuchnia grecka, nie każdemu odpowiada. Śniadania codziennie takie same - ser wędlina, płatki jajko, mleko dżem. Co drugi dzień brzoskwinie.10 dni da się wytrzymać. Rezydentka tragiczna, wydaje jej się , ze jak mówi w kilku językach to może wszystkich traktować z góry.najgorsza jednak jest podroż. Kierowcy którzy z nami jechali byli bardzo doświadczeni natomiast pilotka Olga Pawlak nie znała tras alternatywnych . W drodze powrotnej zafundowała nam 4 godzinny koszmar. Jechaliśmy w nocy przez najwyższe góry w Serbii. kiedy wyjeżdżaliśmy piętrowym autokarem w górę ( o godzinie 1) myślałam , ze wpadniemy w przepaść. Trwało to około dwóch godzin. Wokół las , przepaście, serpentyny.kiedy Dotarliśmy wreszcie do miejsca skąd moglibyśmy się dostać do Belgradu okazało się ,ze tam nie przejedziemy.Zawracaliśmy z powrotem. Pilotka w ogóle nie wiedziała co robi. Jeśli byśmy spadli w przepaść , to długo by się chyba nikt nawet nie zorientował.Wyleczyłam się z gór na kilka długich lat. Koszmar odpowiedz »
|