|
|
|
Wątek:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 79.162.73.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-07-12 23:01
|
|
Temat:
|
Słoneczny Brzeg
|
|
Treść:
|
Tydzień temu wróciliśmy ze Słonecznego Brzegu. Miasto mile nas zaskoczyło bo widać tam Europę i nie ma co porównać z tym co było przed laty. Sa tam teraz nowe Hotele, mnóstwo Restauracji i Sklepów gdzie ceny sa bardzo przystępne. Jechaliśmy z Wrocławia, ruszyliśmy o 6 rano więc dobra godzna żeby dotrzeć na wyjazd - Pani w Biurze Agencyjnym porównała oferty różnych Firm i tylko Inter miał wyjazd o "ludzkiej" i normalnej godzinie. Podjechał autokar, duży, czysty i nawet było sporo miejsca na nogi a mąż jest wysokim człowiekiem. Postoje było co około 3-4 godziny jak się zmieniali kierowcy i to w miejscach gdzie można było bezpłtnie skorystać z WC na parkingach. Na Słowacji mieliśmy przerwę prawie godzinną na obiad - płacić można było również złotówkami. Podróż była długa ale każdy powinien o tym wiedzieć skoro się decyduje na wyjazd autokarem do Bułgarii a niektórzy pasażerowie chyba mysleli że polecą helkopteredm. Na miejsce zajechaliśmy około południa właściwie o 13 bo tam jest godzina do przodu. Odebrała nas Pani VERA która jest tam Rezydentką - wspaniała osoba - zawsze pomoca o każdej godzinie dnia i nocy. Hotel BOOMERANG w którym mieszkaliśmy, położony jest w ścisłym centrum miasta ale było tam dość cicho Pokoje takie jak na zdjęciach a nawet i lepsze, duże, czyste. Na trenie Hotelu jesst kantor i basen, sniadanka wystarczające. Plaża w Sonecznym Brzegu jest szeroka i piaszczysta, dużo na niej leżaków do wynajmowania ale mieliśmy reczniki plażowe i maty więc nie było takiej potrzeby. Pobyt minął bardzo pryjemnie i szybko. Bylismy na jednej wycieczce fakultatywnej - na Wieczorze Bułgarskim - polecam tą imprezę bo warto. Ostatni dzień wyjazdu to taki sam jak w każdym Biurze Podróży czyli wykwaterowanie do godziny 12-tej i czas dla siebie. My poszliśmy do Aqua Parku - można tam kupić na pół dnia. Były osoby które marudziły że muszą być wykwaterowane ale zupełni ich nie rozumiem bo to są standardy na całym Świecie że trzeba być wykwaterowanym i czekać na wyjazd. Jest coś takiego jak DOBA HOTELOWA i trzeba się z tym liczyć. W ostatnim dniu w Hotelu mieliśmy pokój na kilka osób gdzie można się było przebrać czy wziąść prysznic więc GOOD. Wieczorem wyjechaliśmy do Polski , podróz na noc to fajna sprawa bo sę śpi a kolejnego dnia widzieliśmy po drodze Belgrad i Budapeszt. Do Polski przyjechaliśmy późnym wieczorem, bez przesiadek więc to też dodatkowy plus. Wakacje uwazam że były bardzo udane, podróż szybka, obsuga autokaru bardzo miła i uprzejma, Pan Pilot okazał się miłym człowiekiem z wielką wiedzą o trasie przejazdu i o kraju do którego nas wiózł. Czytam tak te różne dziwne rzeczy na forum i muszę stwierdzić że polscy turyści to najgorsi Klieci ze wszystkich narodów. Zastanawiam się często o tym co niektórzy mają w domu a czego oczekują na wczasach 11dniowych. Sami nie wiedzą co chcą i tylko porównują do poprzednich np. arabskich wakacji a to nie to samo. Kżdy kraj ma inną specyfikę, kuchnię, atmosferę, swoje prawa i trzeba się z tym liczyć. W autokarze był jeden ciągle marudzacy człowiek na to że nie było schabowych a jego żona miała problem że piasek był za drobny i że była meuza w wdzie - zanujące to było dla nas ale tak to jest jeśli ktoś jedzie piewrwszy raz gdzieś i ma swoje szalone wizje i oczekiwania. Wakacje z Inter Holidays uważam za udane i polecam innym ich ofertę bo sami ją sprawdziliśmy i nie sluchaliśmy opinni innych.
|