|
|
|
Wątek:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 93.176.220.*
|
|
Data wysłania:
|
2009-07-13 21:29
|
|
Temat:
|
Czy ktoś słyszał o biurze Inter Holidays z Częstochowy?
|
|
Treść:
|
A więc. Tydzień temu wróciłam z Bułgarii, ze Słonecznego Brzegu. Było naprawdę cudownie. Zaczynając od samej podróży autokarem- cudów nie było, bo przecież nikt za takie pieniądze nie mógł ich dać. ;) Pilot pan Michał cudowny, kochany i cierpliwy, aż dziw brał jak dzielnie znosił wszystkie pretensje i nawet obelgi, które płyneły w jego kierunku! Po dotarciu na miejsce okazało się, że hotel jest jeszcze ładniejszy (wręcz luksusowy) niż w katalogu. Mile zaskoczyło również to, że mimo, iż miałam wykupione jedynie śniadania, to były tak obfite i różnorodne, aby nikomu nie mogło się nic znudzić i wystarczyło na conajmniej połowę dnia. Obsługa hotelowa uprzejma i kompetentna. Restauracja i bar zachęcały do wejścia, a ładny i zadbany basen z leżakami i parasolkami kusił do upajania się słońcem(którego również tam nie brakuje) i miłych chwil we wspaniałej wodzie. Plaża jest naprawdę blisko. Nawet nie dało się odbyc porządnego spaceru i już.. morze.! Całkiem blisko znajdowały się również Supermarkety (zgodnie z ofertą) oraz główny deptak i mnóóstwo sklepów. Pierwszego dnia tuż po przyjeździe odbyło się spotkanie z rezydentem Milenem, który nie tylko przybliżyl nam Słoneczny Brzeg, ale i wręczył mapkę SB oraz powiedomił nas o wycieczkach fakultatywnych oraz opisał jak dojechać lub dojść do pobliskiego miasteczka Nessebar, które serdecznie polecam. Bilet tani a miasteczko piękne i o wiele spokojniejsze niż sam Śloneczny Brzeg. Podsumowując: wracałam ze Słonecznego Brzegu najedzona, opalona, zadowolona, wypoczęta, upojona kulturą i krajobrazami znad Morza Czarnego wraz z "ekipą ludzi", którzy mieli dokładnie to samo, za mniejsze pieniądze niż ja. Dawali w kość nie tylko pilotowi, ale i tym (czyli nielicznym) którzy byli zadowoleni z wyjazdu i nie narzekali na podróż. Fakt, autokar troszkę nawalił, ale wszystko zostało szybko naprawione. Nie mam prawa mieć żalu ani do kierowców, ani do pilota ani tym bardziej do biura podróży. Wręcz przeciwnie, dzięki nim.. no i moim pieniądzom, spędziłam fantastyczne wakacje. Za to wypada ładnie podziękować a nie uprzykrzać innym drogę. Aha. Jeśli chodzi o toaletę. To można się zdenerwować, gdy chlejący piwo ludzie chcieli co chwilę postój lub co moment schodzili do ubikacji w autokarze, z której "teoretycznie" korzysta się w nagłych wypadkach. Tak tak Polacy. Proszę Was o trochę kultury podczas podróży. Tym bardziej tak długich. serdecznie uściski i pzodrowienia dla pilota Michała ;)
|