Forum turystyczneTurystyka forum
BILETY LOTNICZE
° Biura turystyczne
° Baza turystyczna
° Turystyka biznesowa
° Turystyka krajowa
° Turystyka zagraniczna wyjazdowa
° Transport
° Gastronomia
° Turystyka zagraniczna przyjazdowa
° Turystyka na świecie
° Inne związane z branżą
° Temat dowolny






Forum grupa: Biura turystyczne

Wątek: Jaką macie opinie o OK SERVICES ?
Autor: Czytelnik IP 87.207.151.*
Data wysłania: 2009-07-13 22:49
Temat: OK SERVICES mój urlop z tym biurem na greckiej wyspie Alonissos w czerwcu 2009r
Treść: Witam !!!
Chciałbym się podzielić wrażeniami z pobytu na urlopie na greckiej wyspie Alonissos , organizowanym przez biuro podróży " OK. Serwices".
Mam mieszane uczucia co do organizatora. Były plusy i minusy jak to często bywa. Dlatego chcę się z nimi podzielić , aby organizatorzy / jeżeli to czytają / ,wyciągnęli odpowiednie wnioski. Zacznę od spraw przykrych.
Podróż - jedna wielka tragedia!!! Wyjazd był z Katowic , ja mieszkam we Wrocławiu , więc do Katowic miałem się dostać tzw. "antenką". Wyjazd do Katowic z dworca PKS o 3.00. Byliśmy o 2.30 już . O 2.45 podjechał autobus z firmy "OK. Serwices" , ale pani pilotka powiedziała , że to nie nasz i po nas przyjedzie drugi. O 3.15/ 15 minut po czasie pl. Wyjazdu / nadal nic , ponownie pytamy sę pilotki , czy aby na pewno nie mamy jechać z Nią. Nadal twierdzi , że nie. Jest nas trzy osoby , W autobusie są właśnie 3 miejsca wolne. Dopiero na nasze kategoryczne żądanie sprawdzenia , pani pilot po telefonicznej rozmowie z kimś powiedziała , że nas zabiera do Katowic. Po drodze były Gliwice tam parę osób doszło. W Katowicach pani pilot ze swoją grupą poszła w swoją stronę a pozostali zaczęli szukać swoich autobusów docelowych. I tu niespodzianka - PN kierowca znalazł "zagubioną " listę z której wynikało , że to właśnie tym autobusem jedziemy do Grecji i są na tej liście nasze nazwiska!. Powrotem wnosiliśmy nasze bagaże do autobusu.
Następna niespodzianka!- kierowca nie zabrał wszystkich z Gliwic , musimy się wracać / 1 godzina opóźnienia /. W czasie podróży , która trwała 34 godziny mieliśmy tylko 2 kierowców!! Dlaczego!?. Pilota nie było ponoć z braku miejsc. Nieprawda były wolne. Z powodu opóźnienia nie zdążyliśmy na prom w Volos w Grecji o 11.00 i musieliśmy czekać do 19.00 na następny. Tu następny zgrzyt bo panowie kierowcy wysadzili nas w porcie i powiedzieli ,że przyjdzie przedstawiciel z biletami i wsadzi nas na prom. Przyszedł , ale nic nie zorganizował na czas oczekiwania. Byliśmy w porcie na gołej drodze z bagażami w pełnym słońcu / 36st.C / ludzie starsi i małe dzieci bez cienia , toalety i możliwości spoczęcia , a tu trzeba czekać 7 godzin!!!!.Dopiero na naszę kategoryczne żądania pan załatwił z szefem pobliskiej restauracji abyśmy mogli skorzystać ze stolików i toalety. Po dopłynięciu na wyspę mimo późnej pory było już dobrze. Czekał tam rezydent i nas rozwiózł dość sprawnie po hotelach. Jak na jedną podróż to chyba aż za dużo "wrażeń". Dobrze , że powrót - mimo , że długi- był sprawniejszy i bez wpadek.Podejrzewam , że ten chaos organizacyjny w dużej mierze był spowodowany tym , że była to pierwsza oferta w Polsce na tę wyspę i tak w ogóle pierwszy sezon , gdyż wcześniej żadne biuro w Polsce nie organizowało nic na tę wyspę.
Aby nie być podejrzanym o jednostronność powiem teraz o plusach!!! Uważam , że ta oferta to strzał w 10-kę!!! Wyspa jest przepiękna. Krajobrazy cudowne!/ rzeczywiście takie jak ukazywały foldery!! / .Organizator ze strony greckiej porządku. Hotel z którym współpracuje biuro - "AGNANNTI’- bardzo dobry i godny polecenia. Czysty , nieduży. Prowadzony przez miłą grecką rodzinę. Wyżywienie - rewelacja!! Właścicielka sama gotowała - przepysznie. Co drugi dzień mogliśmy zjeść tradycyjne greckie potrawy , które były przesmaczne.Rezydent - pan Jakub Zarzeczny podobał się nam. Był do dyspozycji codziennie. Pomagał i nie mamy do niego zastrzeżeń.
Podsumowywując , jeżeli biuro poprawi logistykę i sprawy organizacyjne , to jest to wspaniała oferta i godna polecenia dla osób , które chcą wypocząć w ciszy i spokoju , delektując się słońcem , krystalicznie czystą i ciepłą wodą , podziwiając wspaniałe krajobrazy wyspy. Dziękuję
Janusz.

OdpowiedzPowrót do drzewa wątku

Odpowiedzi:

OK SERVICES mój urlop z tym biurem na greckiej... [2010-08-12 10:44 83.22.231.*]
Ja bardzo proszę, jeśli ktoś chce mieć dobre wspomnienia z Alonissos, niech nie jedzie na tę piękną wyspę z "ok services". Ja po 10 dniach wspaniałego wypoczynku w hotelu Plejades przeżyłam koszmar powrotu... ale może od początku- problemy zaczęły się już w Bielsku- zbiórka (jak jest napisane w umowie) o 8.20, niestety było opóźnienie (prawie 2 godziny), niestety o 8.20 żaden przedstawiciel "ok services" nie podszedł, nie powiedział o opóźnieniach, nic. Wszystkiego trzeba się było dopytywać. Może źle myślałam, ale wyobrażałam sobie że o 8.20 ktoś z biura "ok services" podejdzie, głośno do wszystkich powie o co chodzi, przywita się, przedstawi itp. i już by było wszystko w porządku, a tu już na początku niesmak, no ale pomyślałam, nie nastawiajmy się negatywnie...
Kiedy dojeżdżaliśmy do Volos (w "ok services" do samego wyjazdu byliśmy informowani, że z portu z Volos popłyniemy albo wodolotem albo promem na Alonissos), więc kiedy dojeżdżaliśmy do Volos pan który jak myśleliśmy pilot, niestety okazało się, że kierowca poinformował, że popłyniemy z mniejszego protu obok Volos i że to kilkanaście minut drogi. Mniejszy port okazał się okazał się totalną pipidówą, zwykłym pomostem, żadnym portem, oczywiście dotrzeć trzeba było do niego wąską ścieżką przez piach i kamienie zalewane przez fale. Te kilkanaście minut drogi natomiast okazały się godziną i 40 minutami drogi przez wąskie, górskie serpentyny, gdzie kierowca musiał na parę razy brać zakręt... tak się zebrało, że były w naszym autobusie osoby z lękiem przestrzeni, lękiem wysokości, które bardzo źle zniosły tę podróż (jestem pewna, że gdyby wiedziały, jak ta droga będzie wyglądać, to w życiu by się na nią nie zdecydowali, co zresztą zrobili w drodze powrotnej). No więc jesteśmy juz na pomoście (nie w porcie) w Katigiorgis (nie w Volos) nie oddalonym od Volos kilka minut drogi tylko jak się okazało po rozmowie z tubylcami 70km! No i po 2 godzinach oczekiwania przypłynął po nas stateczek turystyczny, fak na początku super, widoczki itp., ale kiedy zaczęło się robić ciemno, a nieopodal nas wisiały czarne chmury z byłskawicami to już nie był przyjemnie. Może i dla niektórych podróż była przyjemna, ale osoby z chorobą morską bardzo dotkliwie odczuły "lekkie falowanie". Ale to na prawdę jeszcze nic, ja nie mam lęku wysokości ani choroby morskiej a w drodze powrotnej z płaczem wsiadałam na ową łódeczkę. Wypływaliśmy o 22.30 więc oczywiste, że było już ciemno, fale były ogromne, stateczek 15 minut starał się przycumować, czterema linami był przywiązywany do protu, a i tak podskakiwał na walach jak piłka odbijana od podłogi. Szanowna Pani rezydentka Magda po prostu uciekła, upewniła się, że to nasz statek i tyle ją widziano, nawet nie zobaczyła jak stateczek dobija do portu, nie mówiąc już o ciepłym słowie na podróż czy o chociażby do widzenia . Nic. Próbowaliśmy do niej zadzwonić, żeby ją poinformować, że nie wsiądziemy na ten statek, ale oczywiście Pani...
odpowiedz »

OK SERVICES mój urlop z tym biurem na greckiej... [2009-10-29 20:05 79.220.25.*]
To prawda dojazd na wyspę Alonissos koszmarnie zorganizowany oczekiwanie na prom świtem bladym kiedy wszystko zamknięte nawet restauracje, gdzie się umyć skorzystać z toalety, a z powrotem nie było wcale lepiej, okłamano nas - Pan Kuba nasz rezydent, że wracając bedziemy zwiedzac Saloniki a niestety zawiezino nas jak stado owiec bezpośrednio na lotnisko w Salonikach gdzie godzinami koczowaliśmy czekając na samolot. Organizacja okropna, wyspa bardzo urocza, ale dostanie się na nią bardzo męczące.
ala
odpowiedz »

OK SERVICES mój urlop z tym biurem na greckiej... [2010-08-12 10:55 83.22.231.*]
Ja bardzo proszę, jeśli ktoś chce mieć dobre wspomnienia z Alonissos, niech nie jedzie na tę piękną wyspę z "ok services". Ja po 10 dniach wspaniałego wypoczynku w hotelu Plejades przeżyłam koszmar powrotu... ale może od początku- problemy zaczęły się już w Bielsku- zbiórka (jak jest napisane w umowie) o 8.20, niestety było opóźnienie (prawie 2 godziny), niestety o 8.20 żaden przedstawiciel "ok services" nie podszedł, nie powiedział o opóźnieniach, nic. Wszystkiego trzeba się było dopytywać. Może źle myślałam, ale wyobrażałam sobie że o 8.20 ktoś z biura "ok services" podejdzie, głośno do wszystkich powie o co chodzi, przywita się, przedstawi itp. i już by było wszystko w porządku, a tu już na początku niesmak, no ale pomyślałam, nie nastawiajmy się negatywnie...
Kiedy dojeżdżaliśmy do Volos (w "ok services" do samego wyjazdu byliśmy informowani, że z portu z Volos popłyniemy albo wodolotem albo promem na Alonissos), więc kiedy dojeżdżaliśmy do Volos pan który jak myśleliśmy pilot, niestety okazało się, że kierowca poinformował, że popłyniemy z mniejszego protu obok Volos i że to kilkanaście minut drogi. Mniejszy port okazał się okazał się totalną pipidówą, zwykłym pomostem, żadnym portem, oczywiście dotrzeć trzeba było do niego wąską ścieżką przez piach i kamienie zalewane przez fale. Te kilkanaście minut drogi natomiast okazały się godziną i 40 minutami drogi przez wąskie, górskie serpentyny, gdzie kierowca musiał na parę razy brać zakręt... tak się zebrało, że były w naszym autobusie osoby z lękiem przestrzeni, lękiem wysokości, które bardzo źle zniosły tę podróż (jestem pewna, że gdyby wiedziały, jak ta droga będzie wyglądać, to w życiu by się na nią nie zdecydowali, co zresztą zrobili w drodze powrotnej). No więc jesteśmy juz na pomoście (nie w porcie) w Katigiorgis (nie w Volos) nie oddalonym od Volos kilka minut drogi tylko jak się okazało po rozmowie z tubylcami 70km! No i po 2 godzinach oczekiwania przypłynął po nas stateczek turystyczny, fak na początku super, widoczki itp., ale kiedy zaczęło się robić ciemno, a nieopodal nas wisiały czarne chmury z byłskawicami to już nie był przyjemnie. Może i dla niektórych podróż była przyjemna, ale osoby z chorobą morską bardzo dotkliwie odczuły "lekkie falowanie". Ale to na prawdę jeszcze nic, ja nie mam lęku wysokości ani choroby morskiej a w drodze powrotnej z płaczem wsiadałam na ową łódeczkę. Wypływaliśmy o 22.30 więc oczywiste, że było już ciemno, fale były ogromne, stateczek 15 minut starał się przycumować, czterema linami był przywiązywany do protu, a i tak podskakiwał na walach jak piłka odbijana od podłogi. Szanowna Pani rezydentka Magda po prostu uciekła, upewniła się, że to nasz statek i tyle ją widziano, nawet nie zobaczyła jak stateczek dobija do portu, nie mówiąc już o ciepłym słowie na podróż czy o chociażby do widzenia . Nic. Próbowaliśmy do niej zadzwonić, żeby ją poinformować, że nie wsiądziemy na ten statek, ale oczywiście Pani...
odpowiedz »

OK SERVICES mój urlop z tym biurem na greckiej... [2010-08-12 10:46 83.22.231.*]
Ja bardzo proszę, jeśli ktoś chce mieć dobre wspomnienia z Alonissos, niech nie jedzie na tę piękną wyspę z "ok services". Ja po 10 dniach wspaniałego wypoczynku w hotelu Plejades przeżyłam koszmar powrotu... ale może od początku- problemy zaczęły się już w Bielsku- zbiórka (jak jest napisane w umowie) o 8.20, niestety było opóźnienie (prawie 2 godziny), niestety o 8.20 żaden przedstawiciel "ok services" nie podszedł, nie powiedział o opóźnieniach, nic. Wszystkiego trzeba się było dopytywać. Może źle myślałam, ale wyobrażałam sobie że o 8.20 ktoś z biura "ok services" podejdzie, głośno do wszystkich powie o co chodzi, przywita się, przedstawi itp. i już by było wszystko w porządku, a tu już na początku niesmak, no ale pomyślałam, nie nastawiajmy się negatywnie...
Kiedy dojeżdżaliśmy do Volos (w "ok services" do samego wyjazdu byliśmy informowani, że z portu z Volos popłyniemy albo wodolotem albo promem na Alonissos), więc kiedy dojeżdżaliśmy do Volos pan który jak myśleliśmy pilot, niestety okazało się, że kierowca poinformował, że popłyniemy z mniejszego protu obok Volos i że to kilkanaście minut drogi. Mniejszy port okazał się okazał się totalną pipidówą, zwykłym pomostem, żadnym portem, oczywiście dotrzeć trzeba było do niego wąską ścieżką przez piach i kamienie zalewane przez fale. Te kilkanaście minut drogi natomiast okazały się godziną i 40 minutami drogi przez wąskie, górskie serpentyny, gdzie kierowca musiał na parę razy brać zakręt... tak się zebrało, że były w naszym autobusie osoby z lękiem przestrzeni, lękiem wysokości, które bardzo źle zniosły tę podróż (jestem pewna, że gdyby wiedziały, jak ta droga będzie wyglądać, to w życiu by się na nią nie zdecydowali, co zresztą zrobili w drodze powrotnej). No więc jesteśmy juz na pomoście (nie w porcie) w Katigiorgis (nie w Volos) nie oddalonym od Volos kilka minut drogi tylko jak się okazało po rozmowie z tubylcami 70km! No i po 2 godzinach oczekiwania przypłynął po nas stateczek turystyczny, fak na początku super, widoczki itp., ale kiedy zaczęło się robić ciemno, a nieopodal nas wisiały czarne chmury z byłskawicami to już nie był przyjemnie. Może i dla niektórych podróż była przyjemna, ale osoby z chorobą morską bardzo dotkliwie odczuły "lekkie falowanie". Ale to na prawdę jeszcze nic, ja nie mam lęku wysokości ani choroby morskiej a w drodze powrotnej z płaczem wsiadałam na ową łódeczkę. Wypływaliśmy o 22.30 więc oczywiste, że było już ciemno, fale były ogromne, stateczek 15 minut starał się przycumować, czterema linami był przywiązywany do protu, a i tak podskakiwał na walach jak piłka odbijana od podłogi. Szanowna Pani rezydentka Magda po prostu uciekła, upewniła się, że to nasz statek i tyle ją widziano, nawet nie zobaczyła jak stateczek dobija do portu, nie mówiąc już o ciepłym słowie na podróż czy o chociażby do widzenia . Nic. Próbowaliśmy do niej zadzwonić, żeby ją poinformować, że nie wsiądziemy na ten statek, ale oczywiście Pani...
odpowiedz »


Powrót do wątkówOdśwież


Zgłoś problem z tą stroną »

Alfa Star biuro





© 2012 FORUM-TURYSTYCZNE.PL. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
strona główna | kontakt | reklama | linki | informacje dla branży turystycznej, hotelarskiej, gastronomicznej i transportowej