Co sadzicie o biurze Oasis Tours?
Tematyka:
Podzielam Waszą opinię.
Byłem z rodziną w hotelu Samara w Sousse od 26.06.09 do 10.07.09 z Oasis.
Wyjeżdżałem z dużymi obawami, bo wcześniej jak większość turystów naczytałem się opinii naszych rodaków. Zasatanawiam się skąd oni biorą informacjie o konieczności płacenia za to za co już raz zapłaciliśmy w biurze. Nie wkładałem w paszport żadnej kasy i dostałem całkiem fajny pokój (702) zdala od centralnego miejsca w hotelu - basenu z barem- na I piętrze z palmami przy balkonie. Zgadzam się z opinią którą przczytałem wcześniej, że może do końca pokój nie byl idealnie posprzątany, ale ręczniki były codziennie wymieniane, pościel była czysta ( zmieniona 3 lub 4 razy w czasie naszego pobytu) i za to również nie było potrzeby płacenia. Coprawda część naszych rodaków płaciła kelnerom - za stoliki, obsłudze hotelu - za leżaki przy basenie, TYLKO PO CO? Leżaki na plaży bez problemu, co prawda Samara i Panorama, do których była przypisana plaża mają płatne leżaki ale kwota 2-2,5 DT za leżak nie przewraca na kolana, a podobno za leżak przy basenie znajdywali się tacy którzy płacili po 5DT.
Faktycznie czasy świetności hotem ma już za sobą, ale nie jest źle, zastanawiam się dlaczego ludzie nie piszą nic o wakacjach w Polsce, gdzie za miejsce w przyczenie trzeba zapłacić 60 zł/os i tam nic nie przeszkadza, tam przecież nie ma sprzątaczek, recepcji itd. Rezydentki - przynajmniej te z Samary - są naprwdę sympatyczne i robią wszystko aby turyści z Polski byli zadowoleni, zawsze były na miejscu i pełniły swój dyżur w wyznaczonych godzinach. Mam wrażenie że większość Polaków chciałaby za 1000 zł mieć złote klamki i własną plażę. Część Polaków zachowuje się skandalicznie - ustawiają się w długie kolejki zaraz po otwarciu baru (zarówno na plaży jak i przy basenie) po to żeby zabrać ze sobą tyle piwa, wina, drinków ile są wstanie zabrać. Ludzie narzekali że napoje były podawane w plastikowych kubkach. Uważam, że bardzo dobrze, wyobrażam sobie jak wyglądała by okolica basenu, czy plaża gdyby napoje były podawane w szkle - myślę, że na potłuczonym wówczas szkle nie jeden fakir mógłby zrobić pokaz.
Na jedzienie też nie można narzekać naprawdę jest urozmaicone, ale pod jednym warunkiem, że codziennie nałożymy sobie czegoś innego - a nie jak niejednokrotnie widziałem naszych rodaków z kopcami na talerzach ze wszystkim - rtyż, kuskus, wędliny, jajka, dżem, ser, chałwa, pieczywo, "oponki z ciasta", owoce i wszystko co było. Potem większość zawartości talerza pozostawała na nim nietknięta.
Raj dla osób z małymi dziećmi - animatorzy robią wszystko aby odciążyć rodziców i zapewnić im wypoczynek - zabawy z dziećmi przy basenie, na plaży lepienie babek czy zamków, czy wieczorne animacje prze scenie - naprawdę super. Dorosłymi też się zajmowalli, dla pozostających przy basenie wodny aerobik, czy piłka w basenie, a naplaży - siatkówka.
Nie wiem skąd się biorą negatywne opinie, Samarę wybraliśmy dlatego, że byli tam nasi znajomi, którzy również byli zadowoleni. Pozdrawiam Jarek Krajewski
Jeśli ktoś chciałby więcej informacji o hotelu Samara, proszę o kontakt
jaroslawkrajewski@gmail.com