|
|
|
Wątek:
|
Całkowity zakaz palenia w polskich restauracjach, pubach i klubach!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 84.234.44.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-01-11 23:04
|
|
Temat:
|
sprzeciw
|
|
Treść:
|
Gdzie wolność obywatelska? Od dziecka uczono mnie aby nie wyróżniać ludzi ze względu na wiek rasę przekonania. A dlaczego posłowie mogą ograniczać moją przestrzeń obywatelską? Dlatego że pale nie mogę udać się tam gdzie wszyscy? Czy minister zdrowia słyszał o słowie KOMPROMIS? Dlaczego nie można wyodrębnić dwóch rodzajów miejsc dla tzw palących i nie? Ograniczanie moich swobód zagwarantowanych w Konstytucji RP jest rażące i nie zgadzam się z tym. Decyzja szanownej Pani ...po raz kolejna ... jest nie przemyślana a TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY będzie miał dużo pracy. Może powrócimy do korzeni dyskryminacji i w autobusach niech jadą wyłącznie biali a inne nacje siedzą z tyłu. Kobietom zabierzmy głos! itd.....Moje palenie to mój wybór mam prawo się truć takie samo prawo powinnam mieć zagwarantowane w pabie restauracji itd. Zabierając mi to chce zamknąć mnie w domu ? GETTO pani minister słyszała te słowo...
|
Odpowiedzi:
sprzeciw [2010-02-13 12:53 83.9.56.*]
Jesteś głupi i szkoda na to słów. Chcesz się truć, to to rób, na prawdę nikomu nie zależy na tym, żebyś był zdrów i tym podobne, ale dlaczego każesz innym wdychać ten smród? Ja też mam konstytucyjne prawo zjeść, posiedzieć i się zrelaksować w restauracji, a nie będzie to możliwe, gdy ktoś zadymi całe pomieszczenie. odpowiedz »
PISZESZ O WOLNOŚCI ??? [2010-03-10 23:15 83.19.179.*]
Jak można zapomnieć, że mamy do czynienia z ciężką patologią, uzależnieniem od psychoaktywnej substancji, co zgodnie z obowiązującą na całym świecie klasyfikacją chorób, w tym z obowiązującą w w Polsce klasyfikacją ICD-10 - zalicza się do zaburzeń psychicznych i jest opisane w rozdziale "Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane używaniem substancji psychoaktywnych" pod kodem F17 http://apps. who. int/classifications/apps/icd/icd10online /?gf10. htm+f17 obok alkoholizmu, uzależnienia od opiatów, THC, stymulantów itp. Takie są fakty ! O ile jednak alkoholicy czy narkomani niszczą własne organizmy / pomijam problemy związane z patologiami społecznymi wynikającymi z tych uzależnień / o tyle osoby uzależnione od nikotyny narażają inne osoby w swym otoczeniu na kontakt ze śmiertelnie niebezpiecznym, rakotwórczym dymem tytoniowym. Trudno w tym miejscu nie zadać pytania - czy może być normalną osoba która dobrowolnie, świadomie wbrew wiedzy o wysokiej szkodliwości - zażywa niebezpieczną, rakotwórczą substancję ? Czy możemy oczekiwać, że osoby które dobrowolnie, świadomie - zażywają rakotwórczą substancję - będą respektowały prawo do ochrony zdrowia innych osób ? Jaką pogardę wobec własnego zdrowia i życia musi mieć człowiek który świadomie zabija się "na raty". Czyż taki człowiek miałby szanować zdrowie i życie innych osób ? Zdając sobie bardzo dobrze sprawę z tych powszechnie znanych FAKTÓW - rządy większość cywilizowanych państw Unii Europejskiej, USA i wiele innych - dawno już - wprowadziły całkowity zakaz palenia tytoniu w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych by chronić osoby niepalące. Czy rządy te działając w interesie zdrowotnym swych obywateli - dokonały "zamachu" na prawa osób uzależnionych od nikotyny - bo pozbawiono ich "praw" do odurzania się w publicznych miejscach narażając większość populacji na poważne szkody zdrowotne ????? Obecnie w większości cywilizowanych państw osoby z tym zaburzeniem nie mogą już bezkarnie odurzać się tytoniowym dymem i truć osób znajdujących się w ich otoczeniu ! Co za niegodziwość ? Oczywiście, rządy cywilizowanych państw - działając w interesie zdrowotnym swych obywateli nie uległy koncernom tytoniowym i nie podjęły działań zgodnie z oczekiwaniami i interesem tych koncernów. Jakie to egzotyczne, z naszej perspektywy wręcz dziwaczne ! Przecież to taki przychód dla budżetów tych państw. Akcyza ! VAT ! Wzrośnie bezrobocie, ble, ble, ble... O zamachu na "wolność" uzależnionych do odurzania się nie wspomnę ! Co prawda próbowano przekonywać uzależnionych, że to również dla ich dobra, że chodzi o ochronę wyższych wartości jakimi są zdrowie i życie ludzkie. Nic to oczywiście nie dało. Nie oszukujmy się, czy kiedykolwiek próba merytorycznej rozmowy z osobą uzależnioną od psychoaktywnej substancji - na temat ograniczenia praw takiej osoby do odurzenia się - mogła zakończyć się sukcesem ? Czy poglądy prezentowane przez osoby uzależnione / zaburzone... odpowiedz »
|