|
|
|
Wątek:
|
Co sadzicie o biurze Oasis Tours?
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 77.112.112.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-07-06 14:45
|
|
Temat:
|
Co sadzicie o biurze Oasis Tours?
|
|
Treść:
|
Hej Byłam pod koniec czerwca w Shams safaga z Oasisa. Ogólnie biuro i rezydenci ok. Plaża , morze ,basen ok. Czasem brak ręczników plażowych i dostepu do leżaków-ale to się da załatwić za mały napiwek. Pokoje -jak się trafi, są generalnie wygodne ale jak ktoś lubi szukać dziury w całym to znajdzie brudne ściany, lustra, czasem mrówki lub jaszczurki w pokoju-nam to jednak nie przeszkadzało. Minus za to duży za umieszczenie pralni wśród bungalowów-i robienie prania, wirowania w nocy-hałas nieludzki!!!Nie ma mowy o ponownym zaśnięciu!! Na pewno pogorszyła się jakość jedzenia( 2 lata wcześniej było super)-śniadania codziennie te same, obiady i kolacje minimalnie się różnią od siebie w poszczególne dni,bez smaku raczej i polotu-jedynie desery super-polecam chałwę; czasem owoce. Należy uważać na zemstę faraona-dopadnie każdego lub prawie-niezależnie jak bardzo się uważa. Na miejscu na pewno pomoże z tym problemem lekarz ale dobrze wziąć jakies swoje środki na biegunkę. W ciągu dnia i wieczorami organizowane są różne animacje-przy drugim tyg pobytu raczej się znudzą. Czasem niesmaczne skecze -zwłaszcza jeśli połowa widowni to dzieci. W dobrym tonie jest zostawianie napiwków kelnerom, barmanom, sprzątaczom pokojów-1 dolar co jakiś czas nas nie zbawi-a i obsługa będzie milsza i na każde skinienie(napoje bez kolejek m.in.)-pamiętać należy ,że miejscowi w hotelach zarabiają po 50-100 $ harując nawet 15-16 h. Dla mnie jeszcze minusem był brak prowiantu na drogę powrotną. Podobno należało go zamawiać dzień wcześniej przed odlotem-ale nikt z obsługi o tym nie dał znać. Straszne było przy wymeldowaniu zamieszanie w związku z tym -bo jestem w ciąży i do końca nikt nie miał ochoty załatwić mi tego głupiego jedzenia-łącznie z przedstawicielem oasisa-a naprawde-wsadzenie do pudełka trochę pieczywa, masła,dżemu np nie wymaga zamawiania tego 24h wcześniej. Najśmieszniejsze ,że ze stołówki też niby nie wolno niczego wynosić-więc od czasu wymeldowania do powrotu do kraju- na pewno ok 8h- należy pościć... Plus duży za to ,że na lotnisku w drodze powrotnej przedstawiciel Oasisa zadbał o to bym jako ciężarna nie stała w kolejkach. Strefa wolnocłowa na lotnisku kosmicznie droga-tylko niektóre rzeczy w miarę tanie-ale teraz przy obecnym kursie dolara czy euro dla Polaków to i tak drogo. Perfumy oryginalne np- w Polsce są tańsze... Jeszcze ważna sprawa-przy lądowaniu w Hurgadzie-trzeba wykupić wizę-należy ją kupić w państowym pukcie-chyba tj. bank-a nie u przedstawiciela Oasisa lub innego biura podróży!!!On ją sprzedaje za 18 $, a bank za 15$!! a wiza ta sama-tylko liczy sobie napiwek... To chyba na tyle. Mam nadzieję ,że moja opinia pomoże trochę rozeznać temat... Pozdrawiam Willma
|