|
|
|
Wątek:
|
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!!
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.238.44.*
|
|
Data wysłania:
|
2010-08-17 14:25
|
|
Temat:
|
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!!
|
|
Treść:
|
Ja też już nigdy nie wyślę syna na wakacje z tym biurem. Pojechał na obóz przygodowo-rowerowy, nudził się jak mops, ile można grać w piłkę czy oglądać telewizję. Na wycieczce rowerowej nie był ani razu, bo (jak stwierdził jego wychowawca) było ich za mało , a i stan pozostawiał wiele do życzenia. Z punktów programu zrealizowano może dwa: wycieczki piesze i zwiedzanie rynku renesansowego, przez który przechodzili idąc do biedronki na zakupy, o przewodniku oczywiście nie było mowy. Do Heide Parku wyjechali o 12 w nocy, o 1 następnej nocy wrócili, tylko że po drodze nie dostali nic do jedzenia. Horror!!! Nigdy więcej. Katarzyna Twardowska
|
Odpowiedzi:
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-06-10 22:24 91.150.221.*]
Wszystko okazuje się być systemem naczyń powiązanych. Mój Londyn organizuje kursy wychowawców kolonijnych, których poziom jest żenujący. 3 krotnie krótszy czas kursu, niż wymaga tego kuratorium, masa ludzi (70 osób) w malutkiej salce i wspomnienia kolonijnych wpadek wychowawców (oczywiście nie własnych!!!) przytaczane w arogancki sposób przez pana prowadzącego. Oto cała treść merytoryczna kursu. Dodam, tylko, że sendem przekazu jest to, że dzieci są wredne, rozrabiać będą, a rodzice coraz bardziej roszczeniowi. Więc chronić się trzeba, także naginając normy etyczne. Żenujące. Ale też wyjaśnia, skąd biorą się nieodpowiedzialni opiekunowie i nudne kolonie. Może także te z udziałem pana, który prowadził ten kurs. Nie wysłałabym w każdym razie dziecka na kolonię z kimś, kto w taki sposób wypowiada się o dzieciach i a siebie stawia ponad prawo i normy etyczne. Efekt antywychowawczy. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-09-01 22:56 31.61.128.*]
Ja kurs skończyłem z ta firmą w czerwcu w lipcu i sierpniu jezdzilem na obozy Polecam wszystkim - kurs konkretny rzeczowy i to mi sie podobalo Pozdrawiam Darek odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-06-19 08:17 83.26.35.*]
Szkoda, że kobieta z tego kursu wynisłaś to co chciałaś - czyli "Nic". Mnie się podobało. Facet mówił konkretnie. Podał przykłady trudnych sytuacji i jak sobie z nimi radzić. Nie wypowiadał się, żle o dzieciach, ani też rodzicach. To co piszesz to wielkie bzdury!. - Tomasz odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2011-06-17 12:11 79.185.16.*]
Też byłam na tym kursie i jestem bardzo zadowolona z prowadzących !!!!. To, że ktoś podzielił się z nami swoimi doświadczeniami jak często są nieodpowiedzialni wychowawcy, jakie problemy można spotkać w pracy wychowawcy, to Twoim zdaniem " żenada". Było wprawdzie dużo osób, ale sala była klimatyzowana. Każdy miał miejsce. Na kursach organizowanych przez profesjonalne studenckie biuro podróży, gdzie była moja siostra również było ponad 80 osób. Najlepiej kogoś krytykować i spać na zjęciach, bo chyba po to tam byłeś lub byłaś. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-18 21:31 83.7.10.*]
Z subiektywnymi opiniami trudno dyskutować. Podając część informacji kłamiemy. Mój syn będąc na tym samym turnusie był: na basenach w Agua Parku, godzinnym rejsie statkiem po morzu, uczstniczył w występach artystycznych. Czy wycieczki rowerowe miały być jedynym punktem programu? Zresztą, kak wiem, codziennie jakaś grupa jeździła. Krystyna Mejnert odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i NIE ostatni raz!!! [2010-10-01 13:24 213.25.115.*]
Mój syn był w tym roku równiez na obozie z tym biurem i wrócił bardzo zadowolony.Nie miał czasu na nude , nie narzekał na opieke ani na jedzenie , powiem więcej zarówno On jak i Ja bylismy mile zaskoczeni poniewaz pieniądze za obóz nie były duże a radości wiele. A nawiązując do dzieci które sie gubia to przepraszam bardzo to nie są 3 letnie maluchy które trzeba prowadzac na skaknce jak przedszkolaki , i to wina dzieci i ich rodziców bo one dzis wogóle nie myslą , o wszystkim dzis mysla rodzice jakbny mogli to by nawet do szkoły za swoje pociechy poszli a potem wyrastaja takie gapy i sie odnaleśc bez mamy nie potrafią. Jestem nauczycielką i widze co sie dziś dzieje, jak można 10cio letnim dziecom buty wiązac , do szkoły je wozic pod same drzmi i plecaki pakowac , potem sa takie skutki że wyrastaja bezmyslne gapy i w dodatku nie słuchaja ani wychowawców ani nauczycieli i sie gubią. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-26 15:34 83.25.118.*]
Takie sytuacje się zdarzają. To prawdopodobnie jednostkowa wpadka. Nie dramatyzowałbym. Poza tym zawinił pracownik a obrywa się organizatorowi. Fair byłoby podać dane wychowawcy który zgubił dziecko a nie wieszać psy na firmie. odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-17 17:31 83.7.15.*]
Trudno polemizowac z odczuciami. Podala Pani tylko część informacji, dlatego opinia jest tendencyjna. Moja córka mówiła o pobycie na basenach w Aqua Parku, godzinnym rejsie statkiem w morze, udziale w wystepach artystycznych. Dzieci jeździły rowerami ciągle, ale była to liczna grupa, a mało rowerów. Może Pani dziecko nie zgłaszalo sie do udziału w wycieczkach rowerowych, bo zaproponowano mu inne zajecia. Krystyna Mejmert odpowiedz »
Mój Londyn - pierwszy i ostatni raz!!! [2010-08-18 11:05 95.51.213.*]
Witam wszystkich serdecznie... Również mogę napisać... PIERWSZY...I NA PEWNO NIE OSTATNI RAZ... moja córka uczestniczyła w obozie organizowanym przez w/w biuro. Jestem zaskoczona, że taka opinia ukazała się na forum. Musimy pamiętać, że biuro turystyczne to nie wszystko... Wiele zależy od opiekuna, któremu się chce lub nie -zachęcić nasze pociechy do uczestnictwa w imprezach zorganizowanych / bo pamiętajmy, że z aktywnością naszych dzieci jest różnie.../. Nie mogę nic złego powiedzieć na temat organizacji, bo córka wróciła zadowolona. Pozdrawiam wszystkich organizatorów i opiekuna pana Grzegorza. odpowiedz »
Mój Londyn - polecam [2012-02-16 11:58 84.245.88.*]
Czytając wpisy na temat firmy Mój Londyn stwierdzam, że konkurencja nie śpi!!! i uprawia czarny PR Moje dzieci z nimi co roku wyjeżdżają i są zadowolone. Ja też bo wyjazdy 12 dniowe kosztuj mnie średnio 30% mniej jak u konkurencji a świadczone usługi niczym się nie różnią od innych droższych wyjazdów. Tadeusz odpowiedz »
Mój Londyn - polecam!!! [2012-02-04 22:37 83.14.5.*]
Pozdrawiam wszystkich chcacych podzielic sie dobrymi wspomnieniami z pobytow dzieci organizowanych przez firme Mój Londyn z Krakowa Dziecko do tej pory wspomina wyjazd i wszystko opowiada z wielka radościa zycze wszystkim rodzica tak milych chwil Polecam te wyjazdy mimo ze sa tanie a jednak nie odbiegaja niczym wyjaz. za 1400 pln Szkoda naszych pieniazkow tak ciezko zapracowanych Ania I Michał odpowiedz »
|