|
|
|
Wątek:
|
Kolej będzie wypłacać odszkodowania za opóźnienia pociągów
|
|
Autor:
|
Czytelnik IP automat.*
|
|
Data wysłania:
|
2007-01-10 12:11
|
|
Temat:
|
Kolej będzie wypłacać odszkodowania za opóźnienia pociągów
|
|
Treść:
|
Aktualność: Pasażerowie, którzy podróżują pociągami międzynarodowymi będą mogli otrzymać zwrot części ceny biletu w przypadku opóźnienia pociągu ponad godzinę. Przepisy te zaczną obowiązywać w połowie 2008 roku.
Unia Europejska przygotowała projekt rozporządzenia, które zawiera prawa i obowiązki pasażerów w międzynarodowym ruchu kolejowym. Na najbliższym posiedzeniu ma ono zostać przyjęte przez Parlament Europejski. Przepisy mają zacząć obowiązywać latem 2008 roku.
Według projektu pasażerowie, którzy wyjeżdżają z polskiej stacji poza granicę kraju, a przewoźnik przewiduje, że opóźnienie będzie większe niż godzina, powinien zwrócić im pełny koszt biletów. Jeżeli podróżni będą już w podróży i pociąg dopiero wtedy się opóźni o minimum 60 minut, to przewoźnik powinien oddać im 25% ceny biletu. Natomiast za opóźnienie większe niż dwie godziny pasażer będzie mógł otrzymać nawet 50% ceny biletu.
Przewoźnik będzie zobowiązany do wypłaty odszkodowania niezależnie od tego, czy podróżny rzeczywiście poniósł jakąś szkodę i będzie miał na to 14 dni od złożenia wniosku.
Jednak odszkodowanie nie zostanie wypłacone, jeśli kwota będzie niższa niż 4 euro. Dodatkowo każde państwo UE będzie mogło ustalić swój niższy limit.
W przypadku opóźnienia dłuższego niż jedna godzina, przewoźnik musi zapewnić również oczekującym na dworcu pasażerom posiłki oraz napoje, a czasami nawet nocleg w hotelach i transport między nim, a stacją.
Tych praw pasażera nie będzie można wyłączyć umową. W Polsce prawdopodobnie powstanie specjalne biuro do zajmowania się sprawami niezadowolonych klientów kolei.
Przepisy te nie będą dotyczyć jeżdżących tylko po Polsce. Jednak nie oznacza to, że nie mają oni żadnych praw. Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA wyjaśnia - Regulacje chroniące pasażerów znajdziemy w polskim prawie przewozowym.
Art. 62 prawa przewozowego (DzU z 2000 r. nr 50, poz. 601 ze zm.) mówi o odszkodowaniu dla podróżnych za zbyt szybki odjazd pociągu, jego spóźnienie lub odwołanie, jednak tylko wówczas, gdy ponieśli jakąś szkodę. Opóźnienie lub odwołanie pociągu musi wynikać z umyślnej winy lub niedbalstwa przewoźnika. Jeżeli podróżny nie udowodni poniesionej szkody, odszkodowanie nie zostanie wypłacone.
Najczęściej skarżą się podróżujący pociągami podmiejskimi, którzy spóźniają się do pracy. Wrzosek przyznaje - Pasażerowie, nawet jeśli znają swoje prawa i chcą się starać o odszkodowanie, przechodzą w sądach drogę przez mękę. Dlatego działa przy PKP rzecznik praw klienta, który stara się szybko załatwić sporne sprawy.
Skarg od pasażerów pociągów międzynarodowych nie otrzymuje też Europejskie Centrum Konsumenckie. Karolina Tołwińska z ECK wyznała - Nie przypominam sobie takich wypadków.
Projektowane przepisy wymagają również od przewoźników większej dbałości o bagaż podróżnych, o osoby niepełnosprawne oraz bezpieczeństwo. W przypadku śmierci lub zranienia pasażera przewoźnicy będą musieli wypłacić im, przed zakończeniem postępowania odszkodowawczego, zaliczkę na bieżące potrzeby finansowe w wysokości proporcjonalnej do poniesionej szkody. W przypadku śmierci zaliczka wynosi minimum 21 tys. euro.
Podobne przepisy obowiązują już od prawie dwóch lat w lotnictwie. Nie spowodowały one osłabienia kondycji finansowej przewoźników, pomimo, że w 2006 roku do Komisji Ochrony Praw Pasażerów przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego wpłynęło aż 1099 skarg. Jednak nie wszystkie wnioski były uzasadnione. Katarzyna Krasnodębska z ULC podkreśliła - W 30% spraw stwierdziliśmy brak naruszenia przepisów i przyznaliśmy rację liniom lotniczym. Podobnie może być także w wypadku pasażerów kolei.
|